Dołącz do czytelników
Brak wyników

Z praktyki pracownika

26 czerwca 2018

NR 53 (Kwiecień 2018)

Refleksje etyczne o pieczy zastępczej

0 290

Dla opiekuna zastępczego, najważniejsze jest dobro dziecka. Jego ochrona i praca na jego rzecz. Jednocześnie opiekun nie może zapomnieć o rodzicach powierzonych dzieci. O swojej rodzinie, współmałżonku i własnych dzieciach oraz o swoich krewnych. Jak to wszystko pogodzić, by każdą ze stron traktować jak unikalne i wartościowe osoby i nie być wówczas w konflikcie z sobą, dzieckiem, rodziną czy urzędem?

Chyba każdy opiekun zastępczy zauważa, że jeśli pojawiają się informacje dotyczące naszych działań w mediach, to rzadko są one dla nas pochlebne. Wszyscy wtedy denerwujemy się, że przedstawiany obraz opiekuna zastępczego to obraz dorobkiewicza, który na krzywdzie dzieci i ich rodzin biologicznych buduje dobrobyt swojej rodziny. A tak przecież nie jest. Ale o tym wiedzą tylko wtajemniczeni, czyli opiekunowie zastępczy, wąskie grono ich przyjaciół i osób wspierających.

Intensywnie o etyce, a właściwie kodeksie etycznym w pieczy zastępczej zaczęłam myśleć w 2012 roku. Dwa lata później jako Fundacja PROJEKT ROZ, rozpoczęliśmy realizację projektu, który nazwaliśmy „Refleksje etyczne o pieczy zastępczej”. Dlaczego? Wydaje się, że rozwiązanie, żeby taki stan rzeczy zmienić jest proste. Należy mówić o tym, co robimy, mówić wspólnym głosem, informować na czym polega nasza praca, jakie wymagania są przed nami stawiane, jak wiele dziedzin muszą obejmować nasze umiejętności i wiedza. Ale żeby mówić, trzeba mieć wspólnie uporządkowaną wiedzę, przekonania i świadomość. Dodatkową trudnością jest to, że musimy mówić „różnymi językami świata”. O tym samym, a jednak inaczej. Co to znaczy „różnymi językami świata”? Innych wyrazów, argumentów, opowieści używamy, mówiąc o tym, co robimy i co jest naszym celem do rodziców biologicznych powierzonych nam dzieci, innych do sąsiadów, znajomych, nauczycieli, pracowników służb, których zadaniem jest praca i współpraca z nami, jeszcze innych do polityków i radnych. Jeszcze inaczej – czasem nawet nie używając słów – będziemy mówić o naszych zadaniach, celach i potrzebach, do powierzonych nam dzieci. A wszystko po to, by choć częściowo zrozumieli dlaczego podjęliśmy się naszego zadania, dlaczego jest to ważne dla dziecka tu i teraz, ale również dla tego samego dziecka kiedy będzie dorosłe, dla jego obecnej i przyszłej rodziny. 

Może nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę, ale jako opiekunowie zastępczy realizujemy zadanie, które jest zadaniem państwa wynikającym z Konstytucji RP: „Dziecko pozbawione opieki rodzicielskiej ma prawo do opieki i pomocy władz publicznych1.” 

Droga do opracowania kodeksu

Dla opiekuna zastępczego najważniejsze jest dobro dziecka. Jego ochrona i praca na jego rzecz. Jednocześnie opiekun nie może zapomnieć o rodzicach powierzonych dzieci. O swojej rodzinie, współmałżonku i własnych dzieciach oraz o swoich krewnych. Jak to wszystko pogodzić, by każdą ze stron traktować jak unikalne i wartościowe osoby i nie być wówczas w konflikcie z sobą, dzieckiem, rodziną czy urzędem? Wydaje się to niemożliwe bez spisania szczegółowych zasad. Jedynym rozwiązaniem może być opracowanie kodeksu etycznego. Do podobnych wniosków doszli wiele lat wcześniej inni i tak powstał: Kodeks Etyczny Rodzin Zastępczych2. Został przygotowany przez West – Est Dialogue, międzynarodowe gremium specjalistów z krajów Europy Środkowo-Wschodniej, Austrii i Niemiec, pod przewodnictwem dr Elizabeth Lutter, prezesa austriackiego Stowarzyszenia rodzin zastępczych i dyrektora Ośrodka Rodzin Zastępczych w Wiedniu, a przetłumaczony i opracowany w wersji polskiej przez dr Walerię Stelmaszuk. „Kryteria etyczne nie są ustalone raz na zawsze, zmieniają się w grupach, kulturach, społeczeństwach, zwłaszcza w okresach przejściowych, podczas transformacji3...”.

Podjęliśmy decyzję, że po około 15 latach czas odświeżyć zapisy i dostosować je do obowiązującej Ustawy o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej4 oraz realiów w jakich działają w Polsce opiekunowie zastępczy.

Część odświeżyć, a część wprowadzić w życie. Szczególną uwagę zwróciliśmy na już istniejące zapisy: 

  • „Profesjonalna rodzina zastępcza jest równoprawnym partnerem służb społecznych i innych profesjonalistów i jest zobowiązana do współpracy, nawet w krytycznych sytuacjach, w celu wypracowania rozwiązań zgodnych z dobrem dziecka.”
  • „Szczególna odpowiedzialność i złożone obowiązki, jakich podejmują się osoby sprawujące funkcję rodziny zastępczej, zasługują na najwyższą ocenę moralną i uznanie społeczne.”
  • „Wszyscy członkowie rodziny zastępczej wnoszą istotny wkład w realizację programu opieki, a ich udział jest społecznie ważny.”
  • „Rodzina zastępcza wypowiada się w kwestii wieku, płci i liczby dzieci, jakie może bez trudności przyjąć, jak również podaje okres, w którym może sprawować swoją funkcję i oczekuje od zleceniodawcy respektowania jej stanowiska.”
  • „W rodzinie zastępczej wzajemne stosunki między rodzicami, ich własnymi dziećmi i dzieckiem przyjętym pod opiekę oparte są na akceptacji, zrozumieniu i tolerancji.”
  • Byliśmy przekonani, że powinny one pozostać i, że bardzo ważna jest dyskusja na ich temat. 

Organizacja i przebieg projektu

Do współpracy zaprosiliśmy opiekunów zastępczych oraz pracowników naukowych z trzech miast Polski. Zostały wysłane zaproszenia indywidualne do opiekunów zastępczych; zależało nam na tym, by grupa była różnorodna tak pod względem wieku, czasu, 
jakim poszczególne osoby zajmują się pieczą zastępczą, oraz formy pieczy zastępczej jaką prowadzą. Do projektu zaproszono następujące uczelnie: 

  • Instytut Pracy Socjalnej Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie – dr Józefa Matejek i dr Marek Banach, 
  • Wydział Pedagogiczny Uniwersytetu Warszawskiego– dr Waleria Stelmaszuk,
  • Akademia im. Jana Długosza w Częstochowie – dr hab. Izabela Krasiejko. 

Spotkania w każdym z miast odbywały się średnio raz w miesiącu. Założenie było takie, żeby nie narzucać uczestnikom projektu co konkretnie należy zrobić. Wystarczyło dostosować się do tematu „refleksje etyczne o pieczy zastępczej” i rozmawiać. Od opiekunów oczekiwaliśmy, że będą rozmawiać, od naukowców słuchania, zapisywania i analizy zebranego materiału. Każde z miast miało własny system pracy nad pierwotnym dokumentem i jak się później okazało każde podeszło do tematu zupełnie inaczej. 

Postanowiliśmy opisywać nasze działania, dyskutować i odpowiadać na pytania, które stawiamy sami, sobie nawzajem czy też zadają nam je inne osoby. Uznaliśmy, że będzie to lepszy sposób na etyczną współpracę i działania na rzecz dziecka, niż zapisywanie zbioru sztywnych przepisów. 

Kolejnym zaplanowanym etapem było spotkanie wszystkich pracujących osób, przedstawienie swoich wniosków i – jak wówczas nam się wydawało – proste zapisanie kodeksu. Byliśmy przekonani, że po rocznej pracy stworzymy ważny, przydatny dokument. W liście zapraszającym opiekunów zastępczych do współpracy, napisaliśmy: „[...] będzie zawierał treści skierowane do opiekunów, „helperów” i rodzin naszych dzieci. Będzie go można wykorzystać zarówno w szkoleniach nowych opiekunów zastępczych, jak i w czasie szkoleń podnoszących kompetencje tych już działających. Będzie go można wykorzystać w pracy ze studentami, w szkoleniu wszelkich kadr, które bezpośrednio bądź pośrednio stykają się z opiekunami zastępczymi, sędziów, kuratorów, lekarzy, prawników, pracowników socjalnych, pedagogów.” 

Takie spotkania prezentujące pracę poszczególnych grup odbyły się w Częstochowie dwukrotnie. 
Na pierwszym rozmawialiśmy o tym, co wydarzyło się w każdym mieście, jaki mieliśmy system pracy, jaki jest efekt tych spotkań. 

Grupa krakowska postawiła na minimalizm, chciała zapisać wszystko, dosłownie na jednej stronie. Wiele czasu pochłonęła dyskusja po co i dla kogo ten kodeks. Dyskusja pokazała, że kodeks powinien zawierać zapisy nie tylko dla opiekunów zastępczych, dlatego też zdecydowano się na nazwę Kodeks etyczny środowisk rodzinnej pieczy zastępczej, a pierwsze słowa zostały zapisane tak: 

  • DLA DZIECI W OPIECE – abyśmy nigdy nie tracili ich z oczu;
  • DLA NAS – abyśmy zawsze wiedzieli jak ważnym elementem procesu jesteśmy i pamiętali, że nasz wkład jest cenny, a nasza odrębność i różnorodność zaletą i prawem;
  • DLA SPOŁECZEŃSTWA – aby dobrze rozumiało naszą rolę; 
  • DLA ŚRODOWISK WSPIERAJĄCYCH PIECZĘ ZASTĘPCZĄ – by wiedziały czego potrzebujemy i jak nam pomagać w dobrym działaniu5

Grupa warszawska pracę rozpoczęła od uspójnienia słownictwa, naniosła poprawki do kodeksu z roku 1998, na zakończenie spisała „złote myśli” i dylematy. 

Przykładowo: Celem opieki zastępczej jest pomoc dziecku w sytuacji kryzysowej jego rodziny. To implikuje akceptację dla jego pochodzenia i wsparcie dla najbliższych. Dziecko pochodzące ze środowiska zaburzonego społecznie ma przy pomocy opiekunów dorosnąć, usamodzielnić się, stać się pełnowartościowym członkiem społeczeństwa, nie powielając złych wzorców zachowań wyuczonych w rodzinie biologicznej. Dziecko musi uzyskać od nas wsparcie emocjonalne i zdobyć poczucie własnej wartości. Należy podkreślić, że zachowanie i nawyki dziecka są wynikiem jego historii, a nie są winą opiekuna i nie można zrzucić na niego odpowiedzialności za jego zachowanie i trudności w szkole. Współwychowanie – sensem pobytu dziecka w rodzinie zastępczej jest pomoc w jego powrocie do rodziny naturalnej. Współwychowanie polega na dzieleniu z rodzicami opieki. Wymaga to uczestnictwa rodziców w sprawach bieżących. Powinni oni aktywnie uczestniczyć w załatwianiu spraw dziecka w szkole, spraw osobistych dziecka, spraw zdrowotnych, czy związanych z wyjazdami na kolonie i polegających przykładowo na pakowaniu. Jeśli współwychowanie jest współpracą, dziecko widzi, że może liczyć na swoich rodziców w przyszłości. Taki zapis może ustrzec przed sytuacją, kiedy rodzicom jest na rękę, że ich dzieckiem opiekuje się ktoś inny i tak może zostać na zawsze6

Podjęliśmy decyzję, że po około 15 latach czas odświeżyć zapisy i dostosować je do obowiązującej Ustawy o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej oraz do realiów, w jakich działają w Polsce opiekunowie zastępczy.

Grupa częstochowska poszerzyła i uszczegółowiła zapisy. Zmiany dotyczyły czterech obszarów: 

  • Poszerzenia odbiorców kodeksu z rodzin zastępczych na osoby prowadzące rodzinne formy pieczy zastępczej. 
  • Podkreślenia, że kodeks zawiera opis jak być powinno, nie jest zbiorem nienaruszalnych reguł, a raczej wskazówek, które mają ułatwić osobom zajmującym się pieczą zastępczą wykonywanie swojej pracy profesjonalnie i rozwiązywać dylematy etyczne. Wskazówki te nie zwalniają jednak od namysłu nad działaniem i z bycia refleksyjnym praktykiem. 
  • Podzielenia kodeksu na nowe podrozdziały.
  • Poszerzenia standardów dotyczących wychowania7

Spotkanie drugie, które poprowadził...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "Doradca w Pomocy Społecznej"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • pełen dostęp do archiwalnych numerów czasopisma w wersji elektronicznej
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy