Dołącz do czytelników
Brak wyników

Oddzielenie pracy socjalnej i usług w pomocy społecznej
– refleksje na temat rekomendacji MRPiPS. Część druga

Artykuł | 26 lutego 2019 | NR 51
423

Rozdział pracy socjalnej od obsługi administracyjnej jest od dawna postulowany przez środowisko pracowników socjalnych. Nadszedł czas, aby przestać się zastanawiać „czy” i odpowiedzieć na pytanie „jak” zwiększyć zakres świadczonej pracy socjalnej w ośrodkach pomocy społecznej. 

W artykule zamieszczonym w poprzednim numerze „Doradcy…” wskazywałyśmy na pewną nieuchronność procesu zmiany dotyczącego rozdzielenia pracy socjalnej od świadczeń. Przypominamy, że konieczność taką od dawna wskazywali zarówno teoretycy, jak i praktycy zajmujący się pomocą społeczną w Polsce. W dalszej części artykułu będziemy często odwoływać się do opracowanych przez Wspólnotę Roboczą

Związków Organizacji Socjalnych (WRZOS) standardów pracy socjalnej. Opracowane w grudniu 2013 r. Standardy pracy socjalnej. Rekomendacje metodyczne i organizacyjne autorstwa Katarzyny Kadeli i Jacka Kowalczyka1 zawierają gotowy zestaw narzędzi bardzo przydatnych w realizacji usługi pracy socjalnej na miarę XXI wieku. 

W ramach spotkań, mających na celu wypracowanie standardu pracy socjalnej, pojawił się wątek zmian uwarunkowań prawnych dotyczących przyznawania świadczeń finansowych. W sytuacji prawdziwego kryzysu wynikającego z niewystarczającej liczby zatrudnionych pracowników socjalnych wydaje się nam, że warto sprawę poruszyć ponownie.

Procedury przyznawania świadczeń 

W opracowaniach dotyczących rozdzielenia pracy socjalnej od świadczeń wykazywano możliwość, by tryb tych ostatnich bardziej odnieść do Kodeksu postępowania administracyjnego niż do ustawy o pomocy społecznej. Oznaczałoby to, że procedury przyznawania świadczeń z pomocy społecznej stałyby się porównywalne z zasadami przyznawania np. świadczeń rodzinnych. Pracownik rozpatrujący podanie o świadczenie finansowe prowadziłby podobną procedurę, jak przy innych świadczeniach przyznawanych w ramach działalności ośrodka pomocy społecznej. Wypełniałby druk, gromadził odpowiednie zaświadczenia itp. Oznaczałoby to, że działań tych nie musiałby realizować pracownik posiadający kwalifikacje wymagane na stanowisku pracownika socjalnego. Być może niektórym wydaje się to nierealne, może trudne? Mamy w tej sprawie odrębne zdanie. Dlaczego inne świadczenia przyznawane w ramach działalności ośrodka pomocy społecznej, często przekraczające wysokość przyznawanych zasiłków z ustawy o pomocy społecznej, mogą być oparte tylko o procedury administracyjne, a świadczenia z pomocy społecznej już nie? Oczywiście rozważamy hipotetyczną sytuację, której zaistnienie jest uwarunkowane zmianą aktualnie obowiązującego stanu prawnego. Wyobraźmy sobie taką procedurę. Klient składa podanie o dofinansowanie obiadów w szkole dla dziecka lub o leki czy zakup żywności. Wypełnia (nawet na miejscu) odpowiednio przystosowany druk wywiadu (może wtedy bardziej pasowałaby nazwa „kwestionariusz”), pracownik w randze np. inspektora pomaga w miarę konieczności oraz informuje o obowiązku dostarczenia odpowiednich zaświadczeń lub informuje, jakie dokumenty uzyska sam. Wniosek jest rozpatrywany, a niezależnie od tego trybu, jeśli rodzina sygnalizuje (lub sam pracownik je dostrzega) problemy opiekuńczo-wychowawcze lub niezaradność życiową czy kolejny problem wymagający innych działań niż przyznanie pomocy finansowej, środowisko jest objęte pracą socjalną świadczoną przez przygotowanego do realizacji takiej usługi pracownika. Odrzucając naturalny opór przed zmianą, zastanówmy się nad modyfikacjami koniecznymi w przypadku zastosowania takiej procedury. Po pierwsze, na pewno zapisy prawa – niewątpliwie musiałyby się zmienić zarówno zapisy ustawy o pomocy społecznej, jak i treść rozporządzenia o kwestionariuszu wywiadu środowiskowego. Dlaczego jednak miałoby to być takie niemożliwie, jeśli – co już podkreślałyśmy – w ramach zadań realizowanych przez OPS-y taka procedura dominuje? Wymagałoby to zmian w regulaminach organizacyjnych, zakresach czynności pracy itp., ale czy to pierwszy raz? I czy naprawdę byłoby to zadanie przekraczające kompetencje i możliwości kadry zarządzającej w ośrodkach pomocy społecznej? Jesteśmy pewne, że nie. Wydaje się prawdopodobnym, że pojawi się zarzut dotyczący tego, jak przyznawać takie świadczenia bez odwiedzin w środowisku. Pytanie tylko, czy te odwiedziny w przypadku świadczeń finansowych są tak bardzo niezbędne? Pomijając już podnoszony fakt, że niejednokrotnie przyznajemy o wiele wyższe świadczenia (np. świadczenie wychowawcze) i nie mamy takiej potrzeby, by weryfikować, jak wygląda mieszkanie. Oczywiście jest to uproszczenie, ale czy tak bardzo niezasadne? Co w wyglądzie mieszkania może spowodować, że nie przyznamy świadczenia w postaci obiadów dla dzieci? Jak często w odmowie prawa do świadczeń powołujemy się na dysproporcje pomiędzy wykazywanymi dochodami a posiadanym majątkiem w oparciu o wygląd mieszkania? To, że klient ma czysto, posiada telewizor czy pralkę chyba w XXI wieku nie jest powodem nieprzyznania w sytuacji kryzysowej pomocy finansowej. Poza tym k.p.a. też daje uprawnienia do zweryfikowania posiadanego materiału również poprzez oględziny (zgodnie z art. 85 § 1 k.p.a. organ administracji publicznej może w razie potrzeby przeprowadzić oględziny).

Oznacza to, że pracownik przyznający świadczenie finansowe mógłby w celu uzupełnienia posiadanego materiału odwiedzić środowisko. Zastosowanie takiej procedury wydaje się nam tym bardziej zasadne, że zawsze w takiej weryfikacji pojawia się funkcja kontrolna, która stoi w dużej sprzeczności z realizacją zasad pracy socjalnej. W przypadku stworzenia warunków prawnych, które umożliwiłyby zastosowanie takiej procedury, o wiele bardziej realnym wydaje się nam faktyczne rozdzielenie pracy socjalnej od świadczeń finansowych w znaczącej liczbie ośrodków pomocy społecznej. W innym wypadku, w sytuacji borykania się chociażby z problemem braku kadry pracowników socjalnych będzie to bardzo trudne.

Co można zaproponować? 

Ponieważ jednak same zaznaczyłyśmy, że zmiany te należy wprowadzać, to zasadne wydaje się rozważenie, co można zrobić teraz, bez rewolucji w systemie. Wydaje się nam, że w sytuacji gdy ośrodek pomocy społecznej zatrudnia co najmniej czworo lub więcej pracowników socjalnych, można próbować wyodrębnić stanowisko do pracy socjalnej i przesunąć do realizacji zadania np. jednego pracownika socjalnego.

Stoimy na stanowisku, że powinna to być osoba zwolniona z konieczności przeprowadzania wywiadu środowiskowego. Oznacza to, że przy aktualnym stanie prawnym należy zadbać, by równowartość dodatku w wysokości 250 zł pracownik taki otrzymał ze środków samorządu. Bardzo niekorzystną byłaby sytuacja, gdyby realizacja zadań zakresu pracy socjalnej oznaczała „karę” w postaci realnej obniżki poborów. Wydaje się, że warto byłoby rozważyć „specjalizację” takiej usługi (pisałyśmy o tym w pierwszej części artykułu). W przypadku gdyby w OPS było wyznaczone jedno stanowisko do pracy socjalnej, to w naszym odczuciu powinna ta usługa być skierowana przede wszystkim do rodzin z dziećmi. Czyli zakładając, że gdy klientka (lub klient) składa podanie o przyznanie świadczeń finansowych z ustawy o pomocy społecznej, rozpoczyna się procedura przyznawania takich świadczeń. Jednocześnie pracownik realizujący to zadanie diagnozuje sytuację rodziny. Otrzymuje informację i prowadzi rozmowę z klientem w zakresie oczekiwanego wsparcia. Najczęściej będzie jednak ono wykraczało poza sferę finansową, wtedy pyta o potrzebę pracy socjalnej w środowisku. Ten etap jest bardzo istotny i kompetencje pracownika, nazwijmy go np. „pierwszego kontaktu”, muszą być bardzo duże i dostosowane do wykonywanego zadania. Przypomnijmy, że w takim rozdzieleniu świadczeń finansowych od pracy socjalnej rodzina musi być przekonana, iż chce wsparcia w tej postaci. Inaczej mówiąc – praca socjalna z rodziną, podobnie jak asystentura rodzinna, oparta jest (a przynajmniej powinna być) nie tylko o potrzeby tej rodziny, ale również o jej zgodę. Ten moment nowego spojrzenia na pracę socjalną postrzegamy jako jeden z elementów ryzyka związany z wprowadzeniem pracy socjalnej w nowej formule. W rozmowach z pracownikami socjalnymi często podnoszony był argument, że rodzina nie będzie chciała pracy socjalnej, jeśli oddzielimy ją od „marchewki” w postaci świadczeń finansowych. Wydaje się nam jednak, że założenia pracy socjalnej wymagają pełnej zgody rodziny do realizacji z nią tej usługi. Zgoda rodziny na pracę socjalną jako efekt swoistego szantażu (nazywajmy rzeczy po imieniu) budzi nasz sprzeciw. Wartością dodaną do takiego rozwiązania, gdzie pracownik socjalny realizuje pracę socjalną w rodzinie, jest jego ścisła współpraca z asystentem rodziny – oczywiście jeśli taka forma wsparcia jest w tej rodzinie świadczona. W wielu ośrodkach na chwilę obecną jest stosowana niewłaściwa (naszym zdaniem) praktyka, że w chwili gdy rodzinę swoim wsparciem obejmuje asystent rodziny, traci ona przywilej możliwości korzystania z pracy socjalnej, natomiast rola pracownika socjalnego często ogranicza się tylko do przyznawania świadczeń finansowych. Uważamy, że nie taki był zamysł ustawodawcy, by rodzina, zyskując wsparcie jednego specjalisty traciła inne. Dodatkowo uważamy, że przy dobrze sporządzonym planie pracy z rodziną prawie zawsze można wykazać zadania dla poszczególnych członków rodziny, asystenta, pracownika socjalnego i innych specjalistów. Ponieważ jednak już niejednokrotnie pisałyśmy o tym, zagadnienie to ograniczymy tylko do krótkiej refleksji na ten temat.

Zgodnie z art. 140 k.p., w przypadkach uzasadnionych rodzajem pracy lub jej organizacją albo miejscem wykonywania pracy może być stosowany system zadaniowego czasu pracy. Pracodawca, po porozumieniu z pracownikiem, ustala czas niezbędny do wykonania powierzonych zadań, uwzględniając wymiar czasu pracy wynikający z norm określonych w art. 129. Stosowanie tego systemu jest celowe, gdy czasu pracy pracowników nie można wymierzyć w godzinach, ale wymiarem zadań, jakie pracownik ma wykonywać. Zatem w przypadku stosowania zadaniowego systemu czasu pracy pracodawca nie określa godzin pracy pracownika, lecz jedynie zadania, jakie mają zostać wykonane, czas ich realizacji pozostawiając pracownikowi.

 

Przystępując do wydzielenia stanowiska do spraw pracy socjalnej i usług, należy z całą mocą podkreślić, że da się to zrobić jedynie wówczas, gdy w OPS-ie zatrudnionych jest co najmniej czterech pracowników socjalnych. Przy mniejszej liczbie osób na tych stanowiskach zmiany nie da się, w naszej ocenie, przeprowadzić bez szkody dla prawidłowej realizacji zadań ośrodka. Oddzielenie pracy socjalnej i usług od świadczeń finansowych oznaczać będzie bowiem, że tam, gdzie rodzina otrzymuje zarówno jedne, jak i drugie świadczenia, konieczne będzie wprowadzenie dwóch pracowników socjalnych – tego, który świadczy pracę socjalną, oraz drugiego, który przeprowadza wywiady środowiskowe niezbędne do objęcia rodziny pomocą w formie świadczeń finansowych. 

Wyodrębnienie zespołu czy też stanowiska do spraw pracy socjalnej i usług, wiązać się będzie ze zmianą struktury organizacyjnej oraz opracowaniem nowego zakresu czynności poszczególnych pracowników, co oznacza zmianę regulaminu organizacyjnego. W następnej kolejności wybranym pracownikom socjalnym trzeba będzie wprowadzić nowy zakres czynności – a ponieważ zakres czynności jest integralną częścią umowy o pracę, trzeba będzie rozważyć albo zawarcie porozumień zmieniających (w przypadku zgody pracowników na taką zmianę) albo też wypowiedzeń zmieniających warunki pracy (w przypadku braku na nią zgody). 

Przy okazji w tym miejscu należałoby rozważyć możliwość wprowadzenia dla pracownika czy pracowników, mających w zakresie czynności świadczenie pracy socjalnej, systemu zadaniowego czasu pracy.

P...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "Doradca w Pomocy Społecznej"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • pełen dostęp do archiwalnych numerów czasopisma w wersji elektronicznej
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy