Dołącz do czytelników
Brak wyników

Zdaniem psychologa , Otwarty dostęp

26 czerwca 2018

NR 53 (Kwiecień 2018)

Schizofrenia
Choroba całej rodziny

440

Schizofrenia występuje na całym świecie, we wszystkich kręgach kulturowych. Choruje na nią około między 1 a 1,6 % światowej populacji. 

Szacuje się, że w Polsce żyje około 400 tys. osób chorych na schizofrenię. To tak, jakby chorowała cała Bydgoszcz lub Szczecin. Do tej liczby trzeba doliczyć rodziny osób chorych, gdyż też są one w mniejszy lub większy sposób dotknięte chorobą. Niestety, schorzenia psychiczne w znaczący sposób wpływają na funkcjonowanie najbliższego otoczenia chorych.

Początek zachorowania przypada najczęściej pomiędzy 15. a 30. rokiem życia. Rzadko rozpoznaje się chorobę przed 12. i po 50. roku życia. Im wcześniejsze zachorowanie, tym niestety gorsze rokowanie. Płeć nie ma większego znaczenia – tu natura nie faworyzuje nikogo. 

Ze schizofrenią często współwystępują inne choroby somatyczne, które u prawie połowy osób istotnie pogarszają stan psychiczny, a u 7% stanowią znaczne zagrożenie dla życia. Wykazano wzmożoną podatność na infekcje (m.in. gruźlicę) oraz częstsze występowanie chorób układu krążenia. Duże i szybko rosnące znaczenie praktyczne, kliniczne i epidemiologiczne ma współwystępowanie schizofrenii i zaburzeń związanych z przyjmowaniem substancji psychoaktywnych (alkohol, narkotyki).

Geny, środowisko czy infekcja wirusowa – szukając przyczyn

Nie można wskazać jednej przyczyny choroby, gdyż są one złożone i nie do końca poznane. Na jej pojawienie się wpływ ma nakładanie się czynników biologicznych, środowiskowych i psychologicznych. Wśród biologicznych istotne znaczenie mają nasze geny. Lęk, że w kodzie genetycznym jest defekt, który sprawia, że chorujemy i dodatkowo możemy przekazać chorobę potomstwu jest duży. Badania nad tym aspektem trwają. Naukowcy próbują znaleźć zależności między mutacjami w poszczególnych chromosamach a wystąpieniem choroby, wykorzystując zaawansowane technologie. Niemniej jednak istnieje ryzyko dziedziczenia i jest ono 5–15 razy większe w rodzinie chorego niż w populacji ogólnej. Ryzyko zachorowania zależy od tego, „jakie mamy geny” i od stopnia pokrewieństwa. Największe jest wśród bliźniąt monozygotycznych (tzw. naturalnych klonów) oraz gdy oboje rodziców jest chorych (ryzyko 46–48%). Gdy choruje jedno z dzieci lub rodzic – ryzyko, że i drugie dziecko zachoruje wynosi 17%. Przekazywane potomstwu jest nie tyle ryzyko zachorowania na psychozę schizofreniczną, co skłonność do wystąpienia całego spektrum zaburzeń przejawiających się trudnościami przystosowania, zaburzeniami osobowości a niekiedy zaburzeniami z pogranicza schizofrenii. 

Badano także teorię infekcji wirusowej i defektu odporności. Próbowano zdefiniować „schiwirusa”. Badaniom poddano wirusa grypy, cytomegalii, Borna, jednak nie znaleziono bezpośrednich dowodów. 

Zastanawiano się też nad koncepcją neurohormonalną. Neuroprzekaźniki, czyli chemiczne związki w mózgu, gwarantują prawidłowość procesów myślowych, definiując nas jako homo sapiens. To ich stężenia sprawiają, że o czymś myślimy albo z wrażenia nie możemy zasnąć. Ich wytwarzanie i rozpad są w równowadze. U osób chorych na schizofrenię dochodzi do braku równowagi pomiędzy nimi. Dochodzi do zmian w ilości lub proporcjach, co w konsekwencji prowadzi do wystąpienia objawów choroby. 

Rozważano też czynniki środowiskowe mające udział w chorobie – np. wczesne doświadczenia traumatyczne, powikłania okresu okołoporodowego, związek wystąpienia choroby z zimową porą roku. Choć w pewnym stopniu są one ważne, jednak nie przesądzają o wystąpieniu choroby.

Zwiastuny nadejścia choroby

U 15% chorych, nawet na wiele lat przed pierwszym epizodem choroby, występują pewne niespecyficzne i całkowicie ustępujące epizody zwiastunowe. Biorąc pod uwagę fakt, że pierwszy epizod choroby przypada na początek trzeciej dekady życia, objawy zwiastunowe występują zatem w okresie około 16.–20. roku życia. Czy to nie okres buntu młodzieńczego, nieszczęśliwych miłości, ryzykownych zachowań? I u tych osób pojawiają się właśnie takie objawy jak: lęk, depresja, hipochondria, natręctwa, czyli objawy, których tak naprawdę może doświadczyć każdy. Więcej podejrzeń będziemy mieć, gdy dołączą do tego: objawy depersonalizacji (rozdzielenie od siebie samego) i derealizacji (zmiany w otaczającym świecie), nastawienia ksobne i prześladowcze, dezorganizacja myślenia i zachowania. 
Syndromy choroby dzieli się na dwie grupy:

  1. Objawy pozytywne, zwane też wytwórczymi. Są to dodatkowe doznania, w stosunku do normalnego funkcjonowania człowieka. Wymienia się tu m.in.:
    • urojenia nasyłania, odciągania lub rozgłaśniania własnych myśli,
    • urojenia spostrzegania, czyli fałszywe wnioskowanie z prawidłowych spostrzeżeń,
    • urojenia oddziaływania, czyli wrażenie, że jest się owładniętym lub pod wpływem innych osób,
    • omamy słuchowe słowne, czyli tzw. głosy, najczęściej komentujące działanie chorego, dyskutujące o nim,
    • omamy wzrokowe – rzadsze – pod postacią cieni, niespecyficznych kształtów lub realnych postaci,
    • dezorganizacja myślenia – a raczej dezorganizacja wypowiadania się, jako nielogiczne, nieskładne i często niekomunikatywne wypowiedzi; pacjent jest rozkojarzony, mówi nie na temat,
    • dezorganizacja lub niedostosowane zachowanie i reakcje emocjonalne, np. ambiwalencja (występowanie jednoczesnego pozytywnego i negatywnego nastawienia do obiektu), ambisentencja (głoszenie całkowicie sprzecznych stwierdzeń) lub ambitendencja (wykonywanie sprzecznych ze sobą czynności),
    • brak krytycyzmu w stosunku do objawów choroby, brak poczucia choroby i – co za tym idzie – brak gotowości leczenia się.
  2. Objawy negatywne wskazują na pogorszenie się lub wręcz utratę możliwości normalnego funkcjonowania i przejawiają się:
    • stępieniem emocjonalnym, 
    • zubożoną mową (alogia), 
    • niemożnością odczuwania przyjemności (anhedonia), 
    • problemami z koncentracją,
    • biernością,
    • apatią, 
    • zubożeniem mimiki, 
    • trudnościami w aktywności społecznej (rodzinnej czy zawodowej).

Ciekawym objawem u niektórych osób chorujących na schizofrenię jest upośledzenie rozpoznawania emocji na podstawie wyrazu twarzy. Taka osoba w zetknięciu z inną ma fałszywe przekonanie na temat otoczenia i przekonań innych osób. Najczęściej wyraz twarzy interpretują negatywnie, nawet gdy był on neutralny. Dotyczy to tych chorych, u których dominują urojenia prześladowcze. Intensywność zaburzenia zmniejszała się w okresie ustąpienia objawów choroby. 

To, co jest specyficzne dla schizofrenii – to mocno zróżnicowany przebieg kliniczny. Symptomy i sam przebieg schorzenia różnią się u poszczególnych chorych. Mamy tu okresy nasilenia objawów – tzw. rzutów choroby i ustąpienia objawów – remisji. Bywa, że choroba wchodzi w fazę przewlekłą. Chorzy i jego bliscy powinni zwrócić szczególną uwagę na objawy, które mogą świadczyć o zbliżającym się nawrocie schorzenia. Są to m.in.:

  • wzmożone napięcie emocjonalne, nerwowość i nieufność,
  • obniżenie nastroju, utrata zainteresowań, poczucie niższości, obwinianie się,
  • zaburzenia poznawcze – problemy z koncentracją, zapominanie,
  • pobudzenie – agresja, drażliwość z byle powodu, wielomówność,
  • zaburzenia somatyczne –...

Dalsza część jest dostępna dla użytkowników z wykupionym planem

Przypisy