Dołącz do czytelników
Brak wyników

Zdaniem psychologa , Otwarty dostęp

26 czerwca 2018

NR 53 (Kwiecień 2018)

Schizofrenia
Choroba całej rodziny

0 87

Schizofrenia występuje na całym świecie, we wszystkich kręgach kulturowych. Choruje na nią około między 1 a 1,6 % światowej populacji. 

Szacuje się, że w Polsce żyje około 400 tys. osób chorych na schizofrenię. To tak, jakby chorowała cała Bydgoszcz lub Szczecin. Do tej liczby trzeba doliczyć rodziny osób chorych, gdyż też są one w mniejszy lub większy sposób dotknięte chorobą. Niestety, schorzenia psychiczne w znaczący sposób wpływają na funkcjonowanie najbliższego otoczenia chorych.

Początek zachorowania przypada najczęściej pomiędzy 15. a 30. rokiem życia. Rzadko rozpoznaje się chorobę przed 12. i po 50. roku życia. Im wcześniejsze zachorowanie, tym niestety gorsze rokowanie. Płeć nie ma większego znaczenia – tu natura nie faworyzuje nikogo. 

Ze schizofrenią często współwystępują inne choroby somatyczne, które u prawie połowy osób istotnie pogarszają stan psychiczny, a u 7% stanowią znaczne zagrożenie dla życia. Wykazano wzmożoną podatność na infekcje (m.in. gruźlicę) oraz częstsze występowanie chorób układu krążenia. Duże i szybko rosnące znaczenie praktyczne, kliniczne i epidemiologiczne ma współwystępowanie schizofrenii i zaburzeń związanych z przyjmowaniem substancji psychoaktywnych (alkohol, narkotyki).

Geny, środowisko czy infekcja wirusowa – szukając przyczyn

Nie można wskazać jednej przyczyny choroby, gdyż są one złożone i nie do końca poznane. Na jej pojawienie się wpływ ma nakładanie się czynników biologicznych, środowiskowych i psychologicznych. Wśród biologicznych istotne znaczenie mają nasze geny. Lęk, że w kodzie genetycznym jest defekt, który sprawia, że chorujemy i dodatkowo możemy przekazać chorobę potomstwu jest duży. Badania nad tym aspektem trwają. Naukowcy próbują znaleźć zależności między mutacjami w poszczególnych chromosamach a wystąpieniem choroby, wykorzystując zaawansowane technologie. Niemniej jednak istnieje ryzyko dziedziczenia i jest ono 5–15 razy większe w rodzinie chorego niż w populacji ogólnej. Ryzyko zachorowania zależy od tego, „jakie mamy geny” i od stopnia pokrewieństwa. Największe jest wśród bliźniąt monozygotycznych (tzw. naturalnych klonów) oraz gdy oboje rodziców jest chorych (ryzyko 46–48%). Gdy choruje jedno z dzieci lub rodzic – ryzyko, że i drugie dziecko zachoruje wynosi 17%. Przekazywane potomstwu jest nie tyle ryzyko zachorowania na psychozę schizofreniczną, co skłonność do wystąpienia całego spektrum zaburzeń przejawiających się trudnościami przystosowania, zaburzeniami osobowości a niekiedy zaburzeniami z pogranicza schizofrenii. 

Badano także teorię infekcji wirusowej i defektu odporności. Próbowano zdefiniować „schiwirusa”. Badaniom poddano wirusa grypy, cytomegalii, Borna, jednak nie znaleziono bezpośrednich dowodów. 

Zastanawiano się też nad koncepcją neurohormonalną. Neuroprzekaźniki, czyli chemiczne związki w mózgu, gwarantują prawidłowość procesów myślowych, definiując nas jako homo sapiens. To ich stężenia sprawiają, że o czymś myślimy albo z wrażenia nie możemy zasnąć. Ich wytwarzanie i rozpad są w równowadze. U osób chorych na schizofrenię dochodzi do braku równowagi pomiędzy nimi. Dochodzi do zmian w ilości lub proporcjach, co w konsekwencji prowadzi do wystąpienia objawów choroby. 

Rozważano też czynniki środowiskowe mające udział w chorobie – np. wczesne doświadczenia traumatyczne, powikłania okresu okołoporodowego, związek wystąpienia choroby z zimową porą roku. Choć w pewnym stopniu są one ważne, jednak nie przesądzają o wystąpieniu choroby.

Zwiastuny nadejścia choroby

U 15% chorych, nawet na wiele lat przed pierwszym epizodem choroby, występują pewne niespecyficzne i całkowicie ustępujące epizody zwiastunowe. Biorąc pod uwagę fakt, że pierwszy epizod choroby przypada na początek trzeciej dekady życia, objawy zwiastunowe występują zatem w okresie około 16.–20. roku życia. Czy to nie okres buntu młodzieńczego, nieszczęśliwych miłości, ryzykownych zachowań? I u tych osób pojawiają się właśnie takie objawy jak: lęk, depresja, hipochondria, natręctwa, czyli objawy, których tak naprawdę może doświadczyć każdy. Więcej podejrzeń będziemy mieć, gdy dołączą do tego: objawy depersonalizacji (rozdzielenie od siebie samego) i derealizacji (zmiany w otaczającym świecie), nastawienia ksobne i prześladowcze, dezorganizacja myślenia i zachowania. 
Syndromy choroby dzieli się na dwie grupy:

  1. Objawy pozytywne, zwane też wytwórczymi. Są to dodatkowe doznania, w stosunku do normalnego funkcjonowania człowieka. Wymienia się tu m.in.:
    • urojenia nasyłania, odciągania lub rozgłaśniania własnych myśli,
    • urojenia spostrzegania, czyli fałszywe wnioskowanie z prawidłowych spostrzeżeń,
    • urojenia oddziaływania, czyli wrażenie, że jest się owładniętym lub pod wpływem innych osób,
    • omamy słuchowe słowne, czyli tzw. głosy, najczęściej komentujące działanie chorego, dyskutujące o nim,
    • omamy wzrokowe – rzadsze – pod postacią cieni, niespecyficznych kształtów lub realnych postaci,
    • dezorganizacja myślenia – a raczej dezorganizacja wypowiadania się, jako nielogiczne, nieskładne i często niekomunikatywne wypowiedzi; pacjent jest rozkojarzony, mówi nie na temat,
    • dezorganizacja lub niedostosowane zachowanie i reakcje emocjonalne, np. ambiwalencja (występowanie jednoczesnego pozytywnego i negatywnego nastawienia do obiektu), ambisentencja (głoszenie całkowicie sprzecznych stwierdzeń) lub ambitendencja (wykonywanie sprzecznych ze sobą czynności),
    • brak krytycyzmu w stosunku do objawów choroby, brak poczucia choroby i – co za tym idzie – brak gotowości leczenia się.
  2. Objawy negatywne wskazują na pogorszenie się lub wręcz utratę możliwości normalnego funkcjonowania i przejawiają się:
    • stępieniem emocjonalnym, 
    • zubożoną mową (alogia), 
    • niemożnością odczuwania przyjemności (anhedonia), 
    • problemami z koncentracją,
    • biernością,
    • apatią, 
    • zubożeniem mimiki, 
    • trudnościami w aktywności społecznej (rodzinnej czy zawodowej).

Ciekawym objawem u niektórych osób chorujących na schizofrenię jest upośledzenie rozpoznawania emocji na podstawie wyrazu twarzy. Taka osoba w zetknięciu z inną ma fałszywe przekonanie na temat otoczenia i przekonań innych osób. Najczęściej wyraz twarzy interpretują negatywnie, nawet gdy był on neutralny. Dotyczy to tych chorych, u których dominują urojenia prześladowcze. Intensywność zaburzenia zmniejszała się w okresie ustąpienia objawów choroby. 

To, co jest specyficzne dla schizofrenii – to mocno zróżnicowany przebieg kliniczny. Symptomy i sam przebieg schorzenia różnią się u poszczególnych chorych. Mamy tu okresy nasilenia objawów – tzw. rzutów choroby i ustąpienia objawów – remisji. Bywa, że choroba wchodzi w fazę przewlekłą. Chorzy i jego bliscy powinni zwrócić szczególną uwagę na objawy, które mogą świadczyć o zbliżającym się nawrocie schorzenia. Są to m.in.:

  • wzmożone napięcie emocjonalne, nerwowość i nieufność,
  • obniżenie nastroju, utrata zainteresowań, poczucie niższości, obwinianie się,
  • zaburzenia poznawcze – problemy z koncentracją, zapominanie,
  • pobudzenie – agresja, drażliwość z byle powodu, wielomówność,
  • zaburzenia somatyczne –...

Artykuł jest dostępny dla zalogowanych użytkowników.

Jak uzyskać dostęp? Wystarczy, że założysz konto lub zalogujesz się.
Czeka na Ciebie pakiet inspirujących materiałów pokazowych.
Załóż konto Zaloguj się

Przypisy