Dołącz do czytelników
Brak wyników

Z praktyki pracownika

26 czerwca 2018

NR 52 (Marzec 2018)

Niebo w zasięgu ręki?
Dlaczego w Polsce dopalacze są tak popularne?

0 249

Ludzie zawsze szukali łatwych rozwiązań. Ścieżka na skróty zdaje się wygodniejsza. Dzięki niej szybciej można osiągnąć pożądany cel. Wkrótce staje się częściej uczęszczana niż bezpiecznie wytyczony szlak. Tak też jest z dopalaczami.

Zachowania autodestrukcyjne wynikają z braku umiejętności radzenia sobie z emocjonalnym cierpieniem, mają swe źródło w zaburzonych relacjach w rodzinie oraz wiążą się z bagatelizowaniem ryzyka. Zamiast udać się do OPS-u, poradni zdrowia psychicznego, zadzwonić pod numer telefonu zaufania czy zgłosić się po wsparcie do lubianego nauczyciela, psychologa lub lekarza, uczniowie i młodzi dorośli wybierają używki. Sytuacja, kiedy człowiek niszczy samego siebie, budzi grozę i wewnętrzny sprzeciw osób zawodowo zajmujących się pomaganiem. I mimo tego że w pracy socjalnej kontakt z ludźmi uzależnionymi jest stosunkowo częsty, to wciąż niektórych klientów traktuje się z większą życzliwością i wyrozumiałością. Są to zwłaszcza ludzie młodzi, których chciałoby się niejako „uratować”. Poznanie kilku faktów o dopalaczach, uwarunkowań z nimi związanych oraz przybliżenie doświadczeń osób sięgających po używki pomoże lepiej zrozumieć sytuację tych klientów.

Geneza dopalaczy

Dopalacze to substancje psychoaktywne o różnym, często niezdefiniowanym składzie. Ich historia jest wielowątkowa i sięga lat 80. XX wieku. Wtedy to w krajach zachodnich i w USA pojawiły się substancje znane jako desingner drugs. W innych źródłach można znaleźć nazwę legalnej  firmy produkującej rzekomo bezpieczne i przebadane środki. W latach 90. XX wieku pojawiła się Herbalhigh, której ziołowe, roślinne wyroby, pierwotne przeznaczone głównie dla uczestników koncertów, miały sprzyjać dobrej zabawie. Ich działanie było stosunkowo słabe. Problem zaczął się wraz z rozwojem rynku i internetu, który sprzyjał masowej wymianie informacji i doświadczeń.

Większe zapotrzebowanie na legalne środki zmieniające świadomość przyczyniło się do pogorszenia ich jakości, a także powstania wielu niebezpiecznych „podróbek”, które nie były już testowane i produkowane w laboratoriach. W efekcie wiele substancji zostało zdelegalizowanych, a dopalacze zajęły swe zaszczytne miejsce w szarej strefie.

Dopalacze w Polsce

W Polsce w 2008 r. miały miejsce pierwsze medialne doniesienia o zatruciach dopalaczami. W sierpniu tamtego roku w Łodzi powstał pierwszy sklep stacjonarny oferujący te substancje chemiczne, dostępne do tej  pory wyłącznie w internecie. Po wakacjach pojawiło się jeszcze około 30 punktów sprzedających łącznie około 1500 produktów. Dla znacznej części społeczeństwa temat dopalaczy był całkowicie nowy, budził grozę zwłaszcza wśród rodziców. Nie wiadomo było jak chronić dzieci i młodzież przed tym nieznanym zagrożeniem. Dodatkowo, każdy przypadek śmierci był nagłaśniany. To właśnie wtedy dopalacze stały się wyjątkowo popularne – wzbudzały ciekawość. Paradoksalnie, poprzez rozpowszechnianie informacji o tragicznych zdarzeniach, zainteresowanie dopalaczami rosło, a liczba sklepów (smart shop) oferujących legalne preparaty powiększała się wielokrotnie. W efekcie w 2009 r. rozszerzono listę substancji zakazanych, a z powodu braku widocznych rezultatów w 2010 r. miała miejsce kontrowersyjna akcja zamykania sklepów sprzedających używki. Tym samym rynek dopalaczy został zepchnięty do podziemi. Utracono możliwości kontroli jakości nadal dostępnych produktów.

Obecnie produkuje się coraz to nowe środki wpływające na stan świadomości osób spożywających. By obejść przepisy, miesza się substancje o niepewnym, niezbadanym działaniu. To zainteresowany przecież, a nie producent, podejmuje ryzyko. Często środki odurzające o tej samej nazwie różnią się mocą działania, a nawet składem. Zwykle nie wymienia się wszystkich zawartych w produkcie substancji. Ludzie nie doceniają zagrożenia. Bawiąc się, przebywając w towarzystwie, które w pewien sposób im imponuje, podejmują działania lekkomyślne i krótkowzroczne. Nigdy nie wiadomo, co zaszkodzi danej osobie. Lekarze są bezsilni, kiedy nie wiedzą, co było trucizną. Nie mogą wdrożyć właściwego leczenia ani przewidzieć dalszych konsekwencji. Próbują jedynie łagodzić obserwowane objawy, co nie zawsze jest skuteczne. Efektem zażycia środka może być śmierć lub trwała utrata zdrowia, uzależnienie lub inne trudne do przewidzenia skutki, zwłaszcza, gdy środek przyjmowany jest z alkoholem.

Dlaczego są tak groźne?

Niestety, większość społeczeństwa nadal nie wie, czym właściwie są dopalacze. Pierwsze skojarzenia, w zależności od środowiska, są pozytywne lub negatywne: zabawa, euforia, energia albo dyskoteka, szpital, ryzyko, strata.

Dopalacze definiowane są jako środki alternatywne dla narkotyków, których stosowanie jest zakazane. Są to substancje złożone. Ich skład jest stale modyfikowany w zależności od zmian przepisów antynarkotykowych. Sprzedawane są jako produkty kolekcjonerskie, proszek do prania, nawóz do roślin, sole do kąpieli, kadzidełka opatrzone napisem „nie do spożycia”. Mają atrakcyjne nazwy: Sleep Killer, Blu Sky Candy, Funky, Tajfun i inne. Ponieważ potencjalnych substancji psychoaktywnych jest aż 12 tysięcy, nie da się jednoznacznie ocenić ryzyka. Nie można go nawet oszacować. Skutki, w zależności od indywidualnej wrażliwości organizmu, są mniej lub bardziej poważne: mdłości, bóle głowy, brzucha, ospałość, uczucie omdlenia, wymioty, biegunka, szczękościsk, stany lękowe, wzrost temperatury ciała i ciśnienia, krew w moczu, utrata przytomności, drgawki, zaburzenia oddechu i akcji serca, bezsenność, problemy z koncentracją, omamy słuchowe i wzrokowe. Dochodzi również do śpiączki, niewydolności wątroby i nerek, niewydolności wielonarządowej, której konsekwencją jest śmierć. O budzących największą grozę następstwach donoszą media – są to urojenia i napady agresji skutkujące odebraniem sobie życia, okaleczeniem, a nawet zabójstwem przypadkowej osoby.

Nie można lekceważyć pozornie błahych, pierwszych oznak zatrucia. W takich przypadkach należy niezwłocznie skontaktować się z lekarzem. Ważne jest zachowywanie opakowania po zażytym środku. Dzięki niemu ratownicy sprawdzą, z jaką grupą substancji chory mógł mieć kontakt.

Poważnym skutkiem spożycia dopalaczy bywa zawał, udar, wylew. Część środków zawiera aluminium, rtęć, do innych dodawane są opiłki szkła po to, by zwiększyć działanie substancji aktywnych. Opiłki drażnią śluzówkę nosa, ścianki naczyń krwionośnych, płuca, dzięki temu środek szybciej się wchłania. Efektem jest wzrost ciśnienia krwi, czego mogą nie wytrzymać uszkodzone tkanki.

Dopalacze mają imitować działanie znanych narkotyków: marihuany, amfetaminy, kokainy, LSD. Większość z nich ma wyraźne działanie psychoaktywne, choć część sprzedawców jedynie to deklaruje. Chemicy szukają wciąż nowych substancji i mieszanek, które, jak swoje zdelegalizowane zamienniki, mają potencjał uzależniający.

Dopalacze a internet

Pojęcie dopalaczy jest bardzo szerokie. Szukając informacji w internecie, młodzież bez trudu trafia na fora, a w nich na wątki poświęcone różnymi substancjom. Użytkownicy opowiadają o działaniu rozmaitych środków, wymieniają doświadczenia, polecają sobie produkty, a także radzą, co robić w przypadku przykrych objawów niepożądanych. Niesie to wiele niebezpieczeństw. Ludzie wstydzą się zgłosić do lekarza, obawiają się krytyki i konsekwencji. Korzystają więc z porad osób, które być może mają doświadczenie w „ćpaniu”, ale nie deklarują wykształcenia medycznego. Na forach łatwo trafić na reklamy sklepów oferujących specyfiki. Wiele z nich zastrzega, że oferowane produkty nadają się włącznie do użytku laboratoryjnego (chemikalia nie do spożycia).

Dopalacze są stosunkowo tanie, co także waży na ich dostępności. Kieszonkowe swobodnie wystarcza na „drobne” zakupy, ponieważ cena za dawkę waha się od 35 do 50 zł, a zamówienie przez internet gwarantuję dostawę dopaczkomatu nawet w ciągu 24 godzin.

Podział dopalaczy

Wśród opisywanych środków psychotropowych wyróżnić można:

  • mieszanki typu „spice” – środki pochodzenia roślinnego; są to wszelkiego rodzaju susze, ekstrakty produkowane z roślin, czasem egzotycznych (np. wyciąg z muchomora czerwonego lub plamistego, szałwii wieszczej czy powoju hawajskiego). Pali się je jak skręty lub kadzidełka – w takim przypadku odurza się cała grupa. Mieszanki bywają wzmacniane kofeiną, syntetycznymi kannabinoidami oraz aromatyzowane.
  • środki typy „party pils” występujące w formie tabletek, kolorowych kapsułek do połknięcia lub proszków; są zazwyczaj mieszanką substancji syntetycznych o wielokierunkowym działaniu: pobudzającym, wpływającym na nastrój, relaksującym, halucynogennym itp.
  • środki jednoskładnikowe w formie małych tabletek lub znaczków do lizania.

Szukając informacji w internecie, młodzież bez trudu trafia na fora, a w nich na wątki poświęcone różnymi substancjom. Użytkownicy opowiadają o działaniu rozmaitych środków, wymieniają doświadczenia, polecają sobie produkty, a także radzą, co robić w przypadku przykrych objawów niepożądanych.

Dodatkowo, rozróżnia się dopalacze ze względu na efekt ich działania.

  • Euforyki – jak sama nazwa wskazuje przyczyniają się do wywołania euforii, szczęścia, harmonii; w opisach doświadczeń można znaleźć również objawy typu trudności z koncentracją, otępienie, znaczne pobudzenie seksualne (jak tabletki Ecstasy).
  • Empatogeny – powodują otwartość, uczucie błogości, miłości, zwiększa się gotowość do przebywania w towarzystwie, mówienia o swych emocjach. Deklarowane stany emocjonalne zmieniają się wraz ze słabnącym działaniem substancji. Można wyznać komuś uczucia, które następnego dnia okażą się jedynie chwilowym doznaniem. Do empatogenów należy m.in. mefedron (silnie uzależniający narkotyk, powodujący niebezpieczne zatrucia).
  • Stymulanty – w tej grupie znajdują się popularne środki typu „speed”. Pobudzają układ nerwowy, eliminują zmęczenie, wyostrzają zdolności poznawcze, wywołują przyjemne stany emocjonalne. Po spożyciu osobę rozpiera energia, szybciej się porusza i szybciej mówi, nie potrzebuje snu (w deklaracjach użytkowników nawet do 72 godzin!). Ponieważ ludzkie organizmy nie są przystosowane do funkcjonowania w znacznie przyśpieszonym tempie, pigułki „speed” wyniszczają. Osoby regularnie sięgające po tego typu środki skarżą się na wahania nastroju, lęki, niepokój, podejrzliwość i napady agresji. Jedna z osób wspomina o „braku sumienia”.
  • Dysocjanty – grupa związków o działaniu odrealniającym, stan po zażyciu opisywany jest jako lepszy i pełniejszy wgląd w siebie, pojawiają się tzw. sny na jawie, ma miejsce obserwowanie siebie z dystansu, z perspektywy, niejako poza ciałem. Wśród efektów niepożądanych wymienia się bradykardię prowadzącą do omdleń i utraty przytomności, pojawiają się trudności z zapamiętywaniem.
  • Psychodeliki – grupa środków zmieniających świadomość, wpływających na odbiór rzeczywistości, postrzeganie własnych stanów emocjonalnych. Wizje, których ludzie dozn...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "Doradca w Pomocy Społecznej"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • pełen dostęp do archiwalnych numerów czasopisma w wersji elektronicznej
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy