Dołącz do czytelników
Brak wyników

Coaching w pracy socjalnej , Otwarty dostęp

28 marca 2019

NR 62 (Marzec 2019)

Jak radzić sobie z krytyką ze strony klientów i społeczeństwa

0 184

Jedną z ważniejszych potrzeb człowieka jest poczucie akceptacji i tego, że potrafimy spełnić oczekiwania innych, zwłaszcza osób, na których nam zależy i są nam bliskie emocjonalnie. To właśnie ocena innych jest dla nas bardzo ważna. Niemniej jednak także we własnych oczach chcemy uchodzić za osoby pozytywne. W pracy doradcy, pracownika socjalnego, czy każdej osoby, która w ramach swojej pracy wchodzi w szereg interakcji z innymi, element krytyki wpisany jest w codzienność.

Krytyka z reguły nas boli i uważamy ją za niesprawiedliwą. Dlatego wydaje się, że najprostszą reakcją na krytykę byłoby jej ignorowanie. Niezwracanie uwagi na krytykę pozwala nam bowiem zachować dobry nastrój i wysoką samoocenę. Jednak wbrew pozorom całkowity brak reakcji na krytykę nie zawsze jest dobrym rozwiązaniem. Dlaczego? Pierwsza wada ignorowania krytyki polega na tym, że przy takiej reakcji można zignorować cenne informacje, jakie płyną ze słów krytyki. Każda krytyka może dostarczyć cennej wiedzy na temat nas samych jako pracowników, doradców, ludzi – krytyka postawy, zachowania, decyzji, osobowości, sposobu zarządzania komunikowania itp. Całkowicie zamykając się na krytyczne słowa, pozbawiamy się cennych informacji, z których będziemy mogli wyciągnąć wnioski na przyszłość. Jak jednak poznać, kiedy krytyka jest konstruktywna, zasadna, a kiedy nie? Krytyka konstruktywna będzie to szczera, zdrowa opinia, na której powinno nam zależeć. Otrzymujemy w ten sposób pomoc, dzięki której możemy się nadal rozwijać. Jest to pewna forma nauki. Celem konstruktywnej krytyki powinno być udzielenie życzliwej, rzeczowej informacji na temat zachowań – działań (a nie osoby) i pomoc w ich modyfikacji. Krytyka destrukcyjna jest nietrafiona i podana w nieprawidłowy sposób. Często podyktowana jest złymi pobudkami, złośliwością. Krytykujący mógł nie przemyśleć swoich słów lub najzwyczajniej chciał ci zrobić przykrość, ośmieszyć, zranić.

Aby rozróżnić oba rodzaje krytyki, amerykański autor John C. Maxwell proponuje w tym celu odpowiedzieć na trzy pytania:

  • Kto cię krytykuje? Rozpoznanie intencji osoby krytykującej może znacznie pomóc odróżnić krytykuję konstruktywną od destruktywnej. Jeżeli np. skrytykuje cię osoba, która cię nie zna albo ma do ciebie osobisty uraz, to jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że jest to krytyka destruktywna. Jeśli jednak zostaniesz skrytykowany przez przyjaciela albo wieloletniego współpracownika, to wtedy prawdopodobnie krytyka ma duże uzasadnienie, więc może być ona konstruktywna.
  • W jaki sposób ktoś cię krytykuje? Jeśli ktoś nie przebiera w słowach i „wali w ciebie jak w bęben”, to bardzo możliwe, że ktoś chce cię po prostu zdyskredytować i jest to jego jedyny cel. Z kolei jeśli ktoś krytykuje cię spokojnie i przedstawia rzeczowe argumenty, to wtedy prawdopodobnie masz do czynienia z krytyką konstruktywną.
  • Jakie są powody krytyki? Wydaje się, że jest to kluczowy czynnik pozwalający odróżnić krytykę konstruktywną od destruktywnej. Jeśli ktoś krytykuje cię, bo chce cię zdyskredytować albo wyrównać stare rachunki z przeszłości, to możesz być niemal pewny, że jest to krytyka destruktywna. Natomiast krytyka wynikająca z troski, to typowa krytyka konstruktywna.
     

Pamiętaj

Każda krytyka  może dostarczyć cennej wiedzy na temat nas samych jako pracowników, doradców, ludzi – krytyka postawy, zachowania, decyzji, osobowości, sposobu zarządzania komunikowania itp. Całkowicie zamykając się na krytyczne słowa, pozbawiamy się cennych informacji, z których będziemy mogli wyciągnąć wnioski na przyszłość.

Zasady radzenia sobie z krytyką

Empatia w stosunku do krytykanta 
Nie każda krytyka wynika z obiektywnych przesłanek. Czasem jest to kumulacja złego humoru danej osoby lub jej niepowodzeń, które w końcu powodują wybuch. Wystarczy iskra w postaci naszego jednorazowego błędu, by doprowadzić do ataku zarzutów.
Mierząc się z krytyką, warto więc spojrzeć na sytuację z szerszej perspektywy i spróbować zrozumieć krytykującego. Empatia przyda się również przy krytyce konstruktywnej. Wysłuchaj krytykanta i przez chwilę spróbuj postawić się na jego miejscu. Może rzeczywiście ma rację?

Nie przejmuj się każdą krytyką 
Rozróżnij krytykę konstruktywną od hejtu, obrażanie od obiektywnej oceny. Hejtem i zarzutami, za którymi stoi ogólna niechęć lub uprzedzenie drugiej osoby do ciebie, nie warto się przejmować i brać do siebie. Jeśli za krytyką stoją niepotrzebne emocje, nigdy nie będzie obiektywna i sprawiedliwa.

Bądź spokojny
Zachowanie spokoju w trakcie wysłuchiwania krytycznych słów nie jest łatwe, ale warto się o to postarać. Zanim wysuniesz kontrargumenty na swoją obronę, poczekaj aż krytykujący skończy się wypowiadać. Nie rób tego pod wpływem emocji, nie przerywaj drugiej osobie, ale w głowie już od początku układaj własną argumentację. Ważne, by przez chwilę nabrać dystansu do zarzutów. To pozwoli ci się do nich odnieść „na chłodno” i rzeczowo. Wiadomo przecież, że emocje nie są dobrym doradcą. Wzburzenie może wywołać agresję i doprowadzić do kłótni z krytykantem, co skieruje krytykę na niewłaściwe tory i przekreśli szansę na wyjście z tej trudnej sytuacji z twarzą.
Zachowanie spokoju wobec usłyszanych zarzutów pokazuje naszą dojrzałość, którą powinna docenić druga strona. Nawet jeśli krytyka ociera się o obrażanie, warto trzymać nerwy na wodzy i nie dać się ponieść emocjom. Jeśli twoje wzburzenie jest mimo wszystko duże, odczekaj z obroną swoich racji czy usprawiedliwieniami nawet przez kilka dni. Przez ten czas zdążysz się dobrze przygotować do odpowiedzi i ewentualnie zrozumieć swoje błędy.

Nie bój się przyznać do błędu
Jeśli masz świadomość, że postawione wobec ciebie zarzuty są uzasadnione, nie broń się za wszelką cenę. Nie kłam i nie przeinaczaj. Większą sztuką jest przyznać się do popełnionego błędu i obiecać poprawę. Zyskasz nie tylko w oczach krytykującego, ale również poprawisz swoją pewność siebie, która będzie bardzo potrzebna przy naprawianiu popełnionych błędów.
Zamiast dać się stłamsić i upokorzyć krytyką, bądź dumny z tego, że godnie przyjąłeś na siebie niepochlebne słowa. Znaj swoją wartość, nie daj sobie wmówić, że jesteś „do niczego”. W zamian pracuj nad własnym rozwojem, by udowodnić, że możesz się poprawić.

Wyciągaj wnioski 
Celem krytyki konstruktywnej jest wpłynięcie na kogoś w taki sposób, by poprawił swoje zachowanie czy popełnione błędy. Stąd ważne jest słuchanie i wyciąganie wniosków z zarzutów. Właściwa krytyka powinna zawierać nie tylko ocenę i uwagi, ale i wskazówki, jak dalej postępować. Staraj się je dostrzec, a jeśli ich nie ma, nie bój się zapytać krytykującego wprost, jak możesz poprawić to, co spotkało się z krytyką. W innym przypadku twoje postępowanie może w dalszym ciągu ściągać na ciebie krytyczne uwagi.

Nie rozpamiętuj 
Rozpamiętywanie błędów utrudnia patrzenie w przyszłość i skupianie się na kolejnych wyzwaniach. Demotywuje i podkopuje wiarę w własne możliwości. Najlepiej jest więc przyjąć krytykę, wyciągnąć z niej wnioski, naprawić błędy i zamknąć ten etap życia.

Techniki radzenia sobie z krytyką

Istnieją trzy główne techniki reagowania i radzenia sobie z krytyką: tzw. potwierdzenie negatywne, mgła i pytanie negatywne.

Potwierdzenie negatywne 
Technika ta wymaga wysokiego poczucia własnej wartości i umiejętności wykazania się dumą, mimo trudnych okoliczności. Najprościej mówiąc, jest to spokojne reagowanie na krytykę i jednoczesne przyznawanie racji krytykującemu. Jeśli ktoś mówi nam np. że nie umiemy doprowadzać rozpoczętych zadań do końca, należy przytaknąć i powiedzieć, że mamy świadomość tego, bierzemy na siebie zbyt dużo obowiązków i nie możemy wszystkich zrealizować. Pokazujemy w ten sposób, że jesteśmy niedoskonali, ale akceptujemy te wady u siebie. Osoba krytykująca traci więc ochotę na dalsze piętnowanie naszych wad, nie widząc nadziei, że zmieni nasz sposób postępowania.

Mgła 
Ta technika sprawdza się w przypadku krytyki pełnej manipulacji i wyolbrzymionych zarzutów. Polega ona na przyznaniu się tylko do jakiejś części krytykowanych wad, odrzucając zmanipulowane zarzuty. Wymaga to odcięcia się od emocji i skupienia się na rzeczowości krytyki. Nie dajemy się wytrącić z równowagi, co było celem krytykującego. Słysząc zbiór obraźliwych i bardzo ogólnych zarzutów, np. że jesteśmy do niczego, nie można na nas liczyć, odpowiadamy np. „rzeczywiście, dziś zapomnieliśmy o zrobieniu jakiejś rzeczy”. Rozdmuchany przez krytykanta problem jest przez nas okrojony z niepotrze...

Artykuł jest dostępny dla zalogowanych użytkowników.

Jak uzyskać dostęp? Wystarczy, że założysz konto lub zalogujesz się.
Czeka na Ciebie pakiet inspirujących materiałów pokazowych.
Załóż konto Zaloguj się

Przypisy