Dołącz do czytelników
Brak wyników

Coaching w pracy socjalnej

27 listopada 2018

NR 59 (Listopad 2018)

Self-coaching w pracy socjalnej Jak wykorzystać narzędzia coachingu w pracy z trudnymi emocjami

0 15

Pracownik socjalny na co dzień spotyka się z całym wachlarzem emocji ze strony klietów OPS – od wdzięczności za pomoc do wrogości i agresji. Te emocje w sposób oczywisty wpływają na stan ducha pracowników socjalnych. Techniką, która w skuteczny sposób pomaga zapanować nad negatywnym emocjami jest self-coaching.

W decydowaniu o wybitnych osiągnięciach zawodowych iloraz inteligencji zajmuje drugie miejsce, po inteligencji emocjonalnej.1 To zdanie pochodzi z książki o inteligencji emocjonalnej, znanego na całym świecie badacza i pisarza – Daniela Golemana. Umiejętność zarządzania własnymi emocjami skutkuje lepszymi wynikami nie tylko w sferze zawodowej, ale również w życiu prywatnym. Przekłada się na poczucie szczęścia w każdej pojedynczej chwili życia. Inteligencja emocjonalna obejmuje zarówno zdolność do rozumienia i wpływania na własne emocje, jak i na emocje innych ludzi. Świadomy wpływ na osoby w naszym otoczeniu będziemy mogli wykorzystać w pracy zawodowej, aby osiągać zamierzone cele szybciej i skuteczniej, jak również w relacjach z bliskimi osobami, aby lepiej radzić sobie z konfliktami i potrafić lepiej wspierać siebie nawzajem. Ponad wszystko, praca z emocjami ma pomóc nam czuć się ze sobą dobrze i doznawać poczucia samorealizacji, motywacji i wewnętrznego spokoju. W obecnych czasach na ogół przeceniamy wartość posiadanych dóbr czy ilorazu inteligencji, przedkładając je nad dbanie o rozwój własnego wnętrza emocjonalnego. Wszechobecna skamieniałość emocjonalna, występująca w przeważającej większości u mężczyzn, nie pozwala cieszyć się małymi rzeczami, a te duże szybko się nudzą i tracą na mocy „uszczęśliwiania” człowieka i nadawania sensu życiu. Wyznaczanie i osiąganie celów jest ważne, nie powinno jednak być warunkiem koniecznym w utrzymywaniu dobrostanu emocjonalnego. Według Epikura szczęście (eudajmonia) może być czymś niezależnym od czynników zewnętrznych i jest naturalnym stanem, z którym przyszliśmy na świat. Ponadto twierdził, że stosując pewną dyscyplinę, możemy do tego pierwotnego stanu powrócić i prowadzić całkowicie satysfakcjonujące życie jako osoba dorosła. Pierwszym krokiem będzie zapoznanie się z własnym wnętrzem i pogłębienie samoświadomości w obrębie własnego ciała i umysłu. 

Powstaje zatem pytanie: skąd czerpać wiedzę i w jaki sposób stosować ją w praktyce? Zacznijmy od wyjaśnienia kilku podstawowych pojęć związanych z emocjonalnością człowieka, którymi posługiwać będziemy się w poniższym artykule. Istotnym jest samo pojęcie emocji. Czym są emocje? Skąd wiemy, że są? Do czego służą? Według Dolińskiego2 emocja jest subiektywnym stanem psychicznym uruchamiającym priorytet dla związanego z nią programu działania. Jej odczuwaniu towarzyszą zazwyczaj zmiany somatyczne, ekspresje mimiczne i pantomimiczne oraz zachowanie. Zwykle są przez coś powodowane, potem przebiegają, a następnie wywołują konsekwencje. Emocja jest trudnym do zdefiniowania stanem psychicznym, lecz dla większości ludzi jest łatwa w zlokalizowaniu i wyczuciu. Trudność w intelektualnym uchwyceniu emocji wynika z faktu działania zupełnie innego ośrodka w mózgu podczas myślenia, niż w trakcie czucia emocji. Oznacza to, że możemy odczuwać konkretne doznanie emocjonalne, ale go nie rozumieć bądź zupełnie błędnie je interpretować. Z części praktycznej artykułu dowiesz się jak pracować z własną intuicją, aby interpretacje emocji własnych oraz innych ludzi mogły być możliwie najbardziej zbliżone do prawdy. Po czym jednak rozpoznać, że interpretujemy emocje we właściwy sposób? Po tym, że gdy konkretna emocja spełni swoje „zadanie”, po prostu przemija i następuje mniejsze lub większe katharsis, czyli poczucie oczyszczenia i głębokiego rozluźnienia.

Aby móc pracować z własnymi emocjami, należy wpierw przyjąć, że nie istnieją dobre bądź złe emocje. Każda z nich jest odpowiedzią na jakiś określony bodziec realny bądź myślowy. Większość emocji służy do zaspokojenia własnych potrzeb. Próbując zrozumieć własne stany emocjonalne bardziej dokładnie, możemy wyróżnić kilka podstawowych funkcji emocji: 

  1. Po pierwsze mają funkcję ochronną. Mają zapewnić nam przetrwanie i zmotywować nas do takiego działania, które będzie zmierzać do utrzymania homeostazy naszego organizmu w sferze fizycznej, jak i psychicznej.
  2. Po drugie służą do tego, aby zaadoptować się efektywnie w otoczeniu. Przykładowo, stanowią informacje o stanie emocjonalnym naszego rozmówcy. 
  3. Po trzecie wykorzystujemy emocje do własnego samorozwoju. Akcentowana jest tutaj rola emocji wyższych, czyli uczuć. Ze względu na ich występowanie jesteśmy zdolni do określenia własnych wartości i motywowania się do działań długoterminowych. 
  4. W końcu, po czwarte, niektóre emocje są pozostałością atawistyczną i nie służą obecnie do niczego. 

Są zakłóceniem w funkcjonowaniu człowieka. Pogarszają sytuację i dodatkowo zaburzają możliwość rozwiązania problemu. 

Emocje służą nam zatem do tego, aby wykonać ruch w jakimś określonym kierunku. Niezależnie od tego, czy jest to ochrona własnego organizmu, nawiązywanie i utrzymywanie relacji interpersonalnych, czy samorozwój. Czasami jednak emocje stanowią dla nas czynnik ograniczający, demotywują nas i osłabiają, wprowadzając zamęt i negatywizm w postrzeganiu rzeczywistości. W rezultacie mogą pojawiać się takie zjawiska, jak: chroniczny stres, pesymizm lub odczuwalny, permanentny lęk, który utrzymuje nas w gotowości do walki, nawet gdy nie zagraża nam żadne niebezpieczeństwo. 

Kwestią, którą należy wyróżnić w obrębie inteligencji emocjonalnej jest zjawisko odczuwanej niechęci i awersji do pewnych emocji lub uczuć. Niektóre doznania wewnętrzne, tj. myśli, emocje lub ból nazywamy „złymi”, „błędnymi” oraz „niepotrzebnymi”, kreując tym samym wokół nich specyficzną atmosferę niechęci i odrzucenia. Jeżeli popatrzymy na każdą emocję z osobna jako na indywidualny byt stanowiący część nas samych, który chce nas o czymś ważnym poinformować, odpychanie od siebie tej właśnie emocji będzie jak dolewanie oliwy do ognia (nawet jeżeli faktycznie dana emocja nam nie służy). Próbując uniknąć trudnej emocji za pomocą używek, telewizji, czy innych dystraktorów, na chwilę „mamy spokój”, ale jest to pozorna cisza. Przy następnej okazji emocja, która mówiła szeptem, zacznie mówić głośniej, aż w końcu zacznie krzyczeć, co może skończyć się fi...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "Doradca w Pomocy Społecznej"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • pełen dostęp do archiwalnych numerów czasopisma w wersji elektronicznej
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy