Dołącz do czytelników
Brak wyników

Kierownik ops

21 czerwca 2019

NR 65 (Czerwiec 2019)

Praca z młodym pokoleniem – „milenialsi” i pokolenie „Z”

0 123

Ośrodki pomocy społecznej, podobnie jak inne instytucje i miejsca pracy, zmagają się z wyzwaniami rynku. Młode pokolenia pracowników mają dzisiaj inne oczekiwania wobec pracodawcy i samej pracy niż było to jeszcze kilka lat temu. Kim są przedstawiciele następców pokolenia „X”? W jaki sposób należy postępować z osobami wywodzącymi się z generacji „Y” i „Z”?

Pokolenie „X” to osoby, które urodziły się w latach 1965-1976. Swoją nazwę zawdzięczają angielskiej socjolog Jane Deverson, która zawarła ją w tytule swojej książki. Kluczową kwestią jest dla nich stabilizacja, rzadko więc zmieniają pracę. Nie znaczy to jednak, że rozwój nie jest dla nich istotny — po prostu wolą praktykować go w obrębie jednego przedsiębiorstwa. Cenią sobie pracę w zespole, są świadomi swojej wartości. Następne pokolenie – „Y” to ludzie urodzeni od 1984 roku do nawet 1997 roku. Nazywani „pokoleniem Milenium”, następną generacją, pokoleniem cyfrowym czy pokoleniem iPodów. Dorastali w środowisku nowoczesnych technologii, a wykorzystywanie sieci to codzienność i konieczny element ich egzystencji. 

Są cały czas w sieci – relacjonują swoje życie na portalach społecznościowych, słuchają muzyki ze Spotify, rozmawiają ze sobą przez komunikatory internetowe, czytają ebooki. Są zorientowani głównie na siebie i swój rozwój. Najtrafniej można ich opisać słowami: nowość, innowacja, szybkość, zmiana, elastyczność. Szukają wrażeń, ciągłej ekscytacji, a nie trwałości czy stabilizacji. Kolekcjonują doświadczenia, by nieustająco się rozwijać i iść do przodu. A jednocześnie oczekują od świata zewnętrznego dobrych i natychmiastowo wdrażanych warunków do rozwijania własnych talentów. Są bezpośredni, swobodni, skracają dystans w komunikacji. Zdecydowanie można zauważyć u nich większe skupienie na sobie i swoich potrzebach.

Nasi najmłodsi – co z tym pokoleniem?

„Zety” urodziły się w połowie lat 90. Nazywani także generacją C (ang. connected) – podłączonych do sieci. Średnio mają przy sobie aż 3 urządzenia elektroniczne. Świat wirtualny i realny są dla nich całkowicie równorzędne – nie ma znaczenia czy informacja, znajomi, relacje, działania prowadzone są w świecie wirtualnym czy w realnej rzeczywistości. Przestały mieć znaczenie granice, bo Internet jest globalny. Dorastali raczej w dobrych ekonomicznie warunkach, mieli łatwy dostęp do zdobyczy cywilizacji i nie musieli jak ich poprzednicy zabiegać o dobra materialne. Są otwarci i pewni siebie. Wyróżnia ich materialistyczne i racjonalne podejście do życia. Jednocześnie unikają schematów myślowych, są kreatywni i twórczy. Liczą na szybki i interesujący dla nich rozwój, dlatego też jeśli firma, która ich zatrudni, nie będzie go oferować, bez skrupułów zmienią ją na inną.

Właściwie od urodzenia są zaznajomieni z nową technologią i stanowi ona dla nich naturalne środowisko. Pięciolatek potrafi dzisiaj szybciej opanować obsługę smartfona czy laptopa niż niejedna osoba dorosła. Dlatego „pokolenie Z” każdą wątpliwość sprawdza w internecie, do którego zazwyczaj ma stały dostęp. Potrafi szukać, wie jak się po nim poruszać, nie ma problemów z komunikacją wirtualną. Często osoby te mają wielu znajomych z odległych krańców świata, bo dzięki sieci bariery nie istnieją. Dodatkowo chętniej od innych pokoleń „generacja Z” wdaje się w dyskusje na forach czy w mediach społecznościowych. 

„Pokolenie Z” generalnie wychowało się w dobrobycie, jednak podziały w tej generacji są też najbardziej widoczne. Doskonale widać po jej przedstawicielach, jak wygląda ich sytuacja domowa, co przekazali im rodzice, jak przedstawia się ich sytuacja materialna, jaki mają dostęp do kultury, rozwoju i wykształcenia.

Istnieje pogląd, że „generacji Z” podano wszystko na tacy. Pomijając kwestię, o której wspomniano powyżej, w większości są oni wychowywani niemal bezstresowo, często dostają to, czego chcą, są rozpieszczani, w związku z czym nie ma w nich pokory, uważają, że wszystko im się należy. „Pokolenia Z” nie odstraszy odległość. Lubią podróżować i nie zapuszczają korzeni, przez co wielu z nich zdecyduje się na wyjazd na drugi koniec świata, jeżeli tylko mają taką okazję i może to im pomóc w samorozwoju. Przygotował ich do tego w pewnym sensie także stały dostęp do sieci i nowych technologii. Na co dzień poznają inne kraje i kultury, nie czują więc lęku związanego z opuszczeniem domu. Omawianą generację cechuje wręcz wrodzona wielozadaniowość. Przedstawiciele pokolenia potrafią robić kilka rzeczy jednocześnie i jest to dla nich w pewien sposób naturalne. Nie stanowi dla nich problemu jednoczesna rozmowa z kimś, pisanie wiadomości i oglądanie serialu. Dzielą swoją uwagę. Z drugiej strony jednak z tego samego powodu nie potrafią się skupić tylko na jednej rzeczy i trudno przyciągnąć ich uwagę tak mocno, by jednocześnie nie robili czegoś innego. „Pokolenie Z” ulega trendom bardzo łatwo. Mówi się, że to „generacja X” zachłysnęła się reklamą i była na nią podatna, jednak wszystko wskazuje na to, że „Z” przebija ją pod tym względem. Co więcej, ulegają oni reklamom często zupełnie nieświadomie. Marka ma dla nich znaczenie, ale jednocześnie chcą, by cena była racjonalna, dlatego istotna jest dla nich wysoka jakość, za którą nie przepłacą. „Generacja Z” składa się z indywidualistów, często nawet samotników, którzy są niepokorni, czasami wręcz egoistyczni. Ich spojrzenie na świat cechuje realizm, który skierowany jest w stronę pesymizmu. Jednocześnie są to osoby bardzo kreatywne, ceniące samorozwój i niezależność.

Cenią sobie szybkość i praktyczność, rzeczy użyteczne to dla nich takie, dzięki którym można oszczędzić czas. Dlatego też nie czekają, żeby wyrobić sobie opinię na jakiś temat, szybko oceniają, że coś jest bezużyteczne lub odwrotnie. 

Może to stanowić pewien problem, z którym pracodawcy i cały świat zewnętrzny będzie musiał sobie poradzić. „Pokolenie Z” chce pracować w miejscu, które zapewni im ciekawe zadania i ciągły rozwój. Trudno będzie zatrzymać przedstawicieli tego pokolenia w jednej firmie, jeżeli pracodawca nie postara się o to, by pracownik mógł uczyć się czegoś nowego i nie stać w miejscu. Z drugiej strony dzięki temu, w jakich czasach się wychowali i jakich mają rodziców, często są doskonale przygotowani do wyścigu szczurów, który może mieć miejsce w drodze do sukcesu. Nie korzystają z bibliotek, nie lubią papierowych gazet i pisma odręcznego. Nie dlatego, że są leniwi, tylko dlatego, że nie widzą najmniejszego sensu, ponieważ mają Internet, komputery, laptopy i tablety. 

To pracownicy, którzy potrafią być najbardziej zmotywowani, jednak pod jednym warunkiem. Nie chodzi już tylko o to, aby mieć jakąkolwiek pracę, ale aby praca ta była dopasowana do ich rozwoju. Dla „pokolenia Z” liczy się przede wszystkim pasja i stawiają ją ponad standardowe obowiązki wynikające z umowy o pracę. Najważniejsze jest to, żeby robić rzeczy, które się kocha i którym można poświęcić się w pełni z radością. Również atmosfera jest dla nich niezwykle ważna, a zespół powinien być właściwie grupą dobrych znajomych. Więc jeżeli pozwoli im się tę pasję znaleźć w pracy, to motywacja nie będzie naszym największym zmartwieniem. W odwrotnej sytuacji, ponieważ nie przywiązują się do miejsca pracy, odchodzą, jeśli nie spełnia ono ich oczekiwań. Przedstawiciele „pokolenia Z” są idealni do pracy w rozproszonych zespołach. Nie boją się pracy na odległość, obsługi skomplikowanych maszyn i programów informatycznych.

W zderzeniu z rzeczywistością mogą jeszcze przez jakiś czas pozostawać na przegranej pozycji – jest to szczególnie niebezpieczne w przypadku tych młodych ludzi, którzy są mniej odporni psychicznie i potrzebują wsparcia. Z jednej strony znakomicie odnajdują się w wirtualnym środowisku, z drugiej często kompletnie nie potrafią odnaleźć się w rzeczywistości – zarówno w grupie rówieśniczej, jak i w środowisku zawodowym. Kiedy stają się klientem pomocy socjalnej, jest to bardzo ważny moment wychwycenia młodego człowieka i indywidualnego budowania jego pewności siebie, umiejętności społecznych, wiary we własne kompetencje, ale też „urealniania” otaczającej go rzeczywistości. „Zetki” bardzo często mają zupełnie nierealny i nieadekwatny ogląd otaczającego ich świata.

W dalszej części artykułu przedstawiono kilka strategii działania, które pomogą pracownikowi opieki osiągnąć najlepsze wyniki w pracy z pokoleniami „Y” i „Z”.
 

Ważne

Ciekawym badaniem pokazującym specyfikę „pokolenia Z” jest YouthSpeak 2015. Zostało przeprowadzone przez PWC i organizację studencką AIESEC. Wzięło w nim udział 42 tys. młodych ludzi z całego świata, urodzonych w latach 1990–1997, w tym 1600 osób z Polski. Badanie to obala kolejny mit i pokazuje, że dla tego młodego pokolenia rozwój osobisty w pracy jest ważniejszy niż wysokość zarobków (co nie oznac...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "Doradca w Pomocy Społecznej"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • pełen dostęp do archiwalnych numerów czasopisma w wersji elektronicznej
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy