Dołącz do czytelników
Brak wyników

Tematu numeru

19 października 2021

NR 85 (Październik 2021)

Wsparcie dla osób zgłaszających problemy związane z izolacją

0 38

Odosobnienie, na przykład związane z chorobą czy kwarantanną, może być doświadczane w różny sposób.

Dla niektórych może być doświadczeniem komfortowym, dającym poczucie bezpieczeństwa, zadowolenia. W taki sposób przyjmują to osoby stęsknione za bliskością, kontaktem z innymi, obecnością rodziny (np. dzieci tęskniące za rodzicami – dzieci otrzymują to poczucie bezpieczeństwa, kiedy jeden z rodziców pracuje z domu, a nie wychodzi z domu do pracy).
Z kolei osoby doświadczające trudności w relacjach interpersonalnych w sytuacji nakazu izolowania się, odczuwają mniej napięcia związanego z oczekiwaniami czy naciskami na otwartość w kontaktach z innymi, nawet presję, by rozmawiać z innymi, być blisko itp. Wówczas zalecenia, by ten kontakt ograniczać, są dla takich osób komfortowe. Dla innych osób doświadczenie izolacji, zamknięcia w domach, szczególnie na przykład doświadczenie kwarantanny, czyli pewnego rodzaju „przymusu” bycia odseparowanym od innych oraz pozostałe ograniczenia są frustrujące, nierzadko przekraczające osobiste możliwości korzystania z zasobów. Osoby takie cierpią np. na różnego rodzaju zaburzenia afektywne, związane z lękiem, z trudnościami z hamowaniem impulsów; mogą to być stany depresyjne, epizody lękowe, chroniczne stany obniżonego nastroju. Osoby w sytuacji zamknięcia, izolacji, odseparowania doświadczają silnej całościowej dysregulacji, w tym rozregulowania emocjonalnego. Często zgłaszane trudności:

POLECAMY

  • lęk,
  • smutek,
  • poczucie samotności u osób starszych, w wieku senioralnym,
  • poczucie bezradności,
  • ataki gniewu,
  • zagubienie,
  • poczucie niemocy,
  • rozdrażnienie,
  • napięcie w ciele, bóle fizyczne w ciele,
  • organizacyjne takie jak: konflikty z dziećmi, z partnerem/partnerką.

Dla niektórych osób doświadczenie ograniczenia w poruszaniu się, zakaz przemieszczania się i brak kontaktu z innymi było subiektywnie dobrym doświadczeniem. Osoby przeżywające silny lęk w kontakcie z innymi czy wzmożone napięcie doświadczały swoistej ulgi.
Pomoc osobom doświadczającym trudności związanych związanych odseparowaniem, izolacją, ograniczeniem, czy brakiem bezpośredniego kontaktu z innymi jest z jednej strony niełatwa i stanowi poważne wyzwanie dla pracownika socjalnego. Z drugiej strony jest łatwa-zawiera różne opcje, które nie są bardzo złożone, są proste do wykonania i przy spełnienia określonych warunków – pomocne.

Przykładowe sytuacje

Aby lepiej przygotować się do skuteczniejszej pomocy osobom doświadczającym kryzysu związanego z odseparowaniem, proponuję zapoznać się z przykładowymi sytuacjami. Opis ich proponuje pewne ujęcie danej sprawy, tj. pokazuje możliwości podejścia do danej sprawy; wskazuje kroki postępowania oraz ważne kwestie, na których pracownik socjalny powinien się skoncentrować w procesie pomagania. Można opis ten potraktować jako przykład małego schematu postępowania.

Sytuacja I: osoba trans

Zgłoszenie:
Sąsiedzi z czteropiętrowego bloku zgłosili do MOPS-u informację, że na ich piętrze mieszka nieletnia osoba i od kilku dni nikt tam nie otwiera. Nie widzieli, by ktoś wchodził i wychodził. Zgłoszenie nastąpiło drogą ustną, przy okazji wizyty pracownika MOPS-u u innego mieszkańca. Pracownik uzyskał informację, że jest to osoba nieletnia, „dziwna z wyglądu i zachowania”. Sąsiedzi nawet pukali do tego mieszkania i nikt nie otwierał.
Pracownik socjalny zapukał do tego mieszkania, przy okazji słysząc szum, jakby ktoś się wewnątrz przemieszczał. Kiedy pracownik socjalny poprosił o otworzenie i po długiej chwili ciszy, poinformował, że może poprosić policję o wejście do lokalu, drzwi się otworzyły.
Opis osoby wymagającej wsparcia: Była to osoba rzeczywiście niepełnoletnia. Od razu zwraca uwagę fioletowy, jaskrawy kolor włosów oraz pomięte ubrania. Włosy są nieuczesane. Osoba sprawia wrażenie zaspanej, zmęczonej, zaniedbanej higienicznie.

Przykład rozmowy:
Pracownica socjalna: Dzień dobry. Sąsiedzi się martwili, bo nie nikt przez kilka dni nie wychodził z tego mieszkania i poprosili mnie o pomoc. Czy moglibyśmy porozmawiać? Może mogę jakoś pomóc. Jestem Anna Kowalska, pracownik ośrodka pomocy społecznej. Teraz, w czasie epidemii odwiedzamy mieszkańców i sprawdzamy, czy możemy jakoś pomóc.
Osoba: No nie wiem...
Pracownica socjalna: Porozmawiajmy chwilę. Myślę, że to nie potrwa długo. Może coś będę mogła zrobić.
Osoba: Noo… oo-okej.
Pracownica socjalna: Jak mam się zwracać do ciebie osobo? Jesteś osobą niebinarną?
Osoba: Frankie. Jestem Frankie.
Pracownica socjalna: Jesteś osobą trans/niebinarną? Tak?
Osoba: Tak. (osoba ścisza głos, spuszcza wzrok)
Pracownica socjalna: Frankie, mieszkasz z kimś tutaj?
Frankie: (milczy przez dłuższą chwilę)
Pracownica socjalna: Mieszkasz z rodzicami? Sama?
Frankie: Sam. Aktualnie nie mieszkam z nikim. Rodzice ze mną nie mieszkają.
Pracownica socjalna: A mieszkają w tym mieście, czy się wyprowadziłeś? (Pracownik poprawia zwrot, wskutek uwagi Frankie).
Frankie: Nie wiem. Aktualnie nie mam z nimi kontaktu. Nie wiem, gdzie mieszkają. Ci akurat nie chcieli mieć nic wspólnego ze mną.
Pracownica socjalna: Nie chcą z Tobą rozmawiać 
ze względu na twoją orientację, tożsamość seksualną? 
To dla nich jakieś nowe, trudne do przyjęcia było?
Frankie: Tak. Ojciec uznał, że to skandal…
Pracownica socjalna: I zachował się jakoś nie w porządku, tak?
Frankie: Wygnał mnie z domu. Matka jeszcze jakoś… Ale on...
Pracownica socjalna: A ile dokładnie masz lat?
Frankie: Prawie siedemnaście. Za trzy… nie, cztery tygodnie.
Pracownica socjalna: Jesteś… niepełnoletnia...
Frankie: (trochę się pobudziła; wygląda na zaniepokojoną) A co? Będę miał kłopoty, co?
Pracownica socjalna: Nie wydaje mi się. Chciałabym porozmawiać, jak się czujesz, w jakiej jesteś sytuacji.
Frankie: Czyli o co chodzi?
Pracownica socjalna: No dobrze. To może zacznijmy tak: Mieszkasz tutaj sam, tak?
Frankie: Tak.
Pracownica socjalna: A wcześniej mieszkałeś z kimś tutaj?
Frankie: Tak.
Pracownica socjalna: Powiesz coś o tym więcej?
Frankie: A co mam powiedzieć?
Pracownica socjalna: Powiedz, proszę, kto to dla ciebie był. Lokator? Partner, partnerka?
Frankie: Ha! Lokator.
Pracownica socjalna: A jesteś w związku?
Frankie: (ponownie spuszcza wzrok) Byłem.
Pracownica socjalna: A ta osoba mieszkała z tobą? Mieszkaliście razem?
Frankie: Ta...
Pracownica socjalna: Tutaj? Mieszkaliście razem tutaj?
Frankie: Tak.
Pracownica socjalna: Jak miała ta osoba na imię?
Frankie: Janka.
Pracownica socjalna: Rozstaliście się i dlatego mieszkasz tutaj sam?
Frankie: Tak.
Pracownica socjalna: Dawno temu?
Frankie: Trzy miesiące temu.
Pracownica socjalna: Jak się z tym masz?
Frankie: Nie najlepiej. (po chwili milczenia) Chyba widać, co?
Pracownica socjalna: Myślę, że ci trudno z tym.
Frankie: Tak. Bardzo. (spuszcza wzrok; drżą jej wargi)
Pracownica socjalna: Smutno ci, tak?
Frankie: I to bardzo.
Pracownica socjalna: I to jak teraz funkcjonujesz jest z tym właśnie związane?
Frankie: Tak.
Pracownica socjalna: Domyślam się, że nie masz na wiele ochoty, prawda?
Frankie: No raczej tak...
Pracownica socjalna: I nie wychodzisz z domu?
Frankie: Co, konfidenci tak mówili?
Pracownica socjalna: Mówisz o sąsiadach?
Frankie: (potwierdza skinieniem głowy)
Pracownica socjalna: Sąsiedzi mówili, że od kilku dni nikt z domu nie wychodził.
Frankie: Rzeczywiście, przez kilka dni nie wychodziłem. Raz zamówiłem coś do domu. A dwa razy w nocy wyszedłem na stację i do Żabki.
Pracownica socjalna: Rozumiem. Masz co jeść?
Frankie: Mam.
Pracownica socjalna: A co z tą osobą, z którą mieszkałeś?
Frankie: Yhym...
Pracownica socjalna: Jak ma na imię?
Frankie: Martin.
Pracownica socjalna: I trzy miesiące temu się rozstaliście? Ta osoba wyprowadziła się wtedy?
Frankie: No tak. W dość… trudnej atmosferze...
Pracownica socjalna (widzi napięcie w ciele Frankiego, to, jak spuszcza głowę, napina mięśnie twarzy): I to, jak słyszałam wcześniej cię bardzo zmartwiło? Smutno ci? Zły jesteś?
Frankie: Ech. Chyba wszystko naraz.
Pracownica socjalna: A powiesz trochę o tym? Jak to wyglądało?
Pracownica socjalna zakłada, że prawdopodobnie Frankie i Martin rozstali się w konflikcie, najprawdopodobniej w kłótni. Nie formułuje jednak pytania sugerującego (presupozycja), stosuje technikę bracketingu i pyta o to, jak to wyglądało?
Frankie: Źle.
Pracownica socjalna (dalej mogłaby np. zapytać: „Co? Ostro było? Kłóciliście się? Była awantura? ” Stosując technikę „brania w nawias” mówi): Co zrobiłeś?
Frankie: Najpierw to on coś zrobił. Powiedział, że do niczego się nie nadaje, że nie można ze mną żyć, że go rozczarowałem i takie tam…
Pracownica socjalna: I co zrobiłeś dalej?
Frankie: Nakrzyczałem na niego, żeby się wynosił, że jest beznadziejny. Chciał coś powiedzieć, ale nie chciałem słuchać. Chciałem, żeby jak najszybciej się wyniósł.
Pracownica socjalna (mogłaby ponownie zwrócić Frankiemu uwagę, że krzyk nic nie wnosi, że to było nieodpowiednie zachowanie, powstrzymując się od tego pyta): I co było dalej?
Frankie: Nie chciał wyjść, coś mówił, że przesadzam, potem zaczął krzyczeć, ja krzyczałem… Miałem wszystkiego dość! Brakowało nam pieniędzy, straciliśmy pracę. Znaczy się, ja miałem zacząć pracę, ale to za 10 dni. On chciał pieniądze na papierosy…
Pracownica socjalna (widzi silne reakcje emocjonalne u Frankiego, zauważa chaotyczność wypowiedzi i dalej powstrzymuje się od sugestii, krytycznych uwag):
Chwilkę. Zwolnijmy trochę. Weź głębszy oddech, proszę. To trochę pomoże… O.K.?
Frankie: O.K.
Pracownica socjalna: Nabierz nosem powietrza… Tak wolno jak tylko potrafisz… To pomoże ci się trochę uspokoić i dalej mówić.
Frankie wykonuje instrukcję pracownicy.
Pracownica socjalna: Weź jeszcze jeden wdech… Wolniej… Wciągaj powietrze nosem i powoli wypuszczaj ustami (Pracownica wypowiada to zniżonym tonem głosu, powoli, w powolnym tempie).
O.K. Jeszcze raz… Wolniej… Powoli, powoli wypuszczaj powietrze…
I… jeszcze raz (pracownica wypowiada instrukcję wydłużając wypowiedź samogłosek)
I jeeszczeee raaaz...
Frankie: Dzięki. To pomogło… No i jakoś szybko nas pozamykali i zostałem sam. Nie wiedziałem, co robić. Ostatnie oszczędności teraz ruszam. Mam coraz większego doła. Nic mi się nie chce. Rzeczywiście. Nawet wstać, umyć się, zjeść coś. Jak już zgłodnieję, to jest późne popołudnie i nie ma nic w lodówce, to zapalam papierosa i oglądam coś do późna i potem idę spać. Jak już naprawdę bardzo mnie ssie, to wychodzę na stację, albo do Żabki coś kupić syfiastego…
Pracownica socjalna: Chciałabym ci jakoś pomóc. Pogadamy o tym? Co moglibyśmy zrobić? Może jakieś leki by ci pomogły? Porozmawialibyśmy też o pracy? Mamy różne możliwości…

Sytuacja II: osoba w wieku senioralnym

Zgłoszenie:
Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej otrzymał zgłoszenie, w ramach projektu pomocy dla seniorów, że w danym bloku mieszkają osoby starsze, które mogą potrzebować pomocy. Pracownica socjalna miała dziś zaplanowane odwiedziny w tej klatce w celu zrobienia wywiadu środowiskowego i ustalenia zakresu pomocy.
Opis osoby wymagającej wsparcia: Osoba starsza, kobieta.
Przykład rozmowy:
Pracownica socjalna zapukała do mieszkania wskazanej osoby, przedstawiła się, poprosiła o wpuszczenie, mówiąc, że w ramach programu pomocy osobom starszym odwiedzają mieszkańców w dzielnicy, żeby sprawdzić, jakiej pomocy potrzebują i proponują jakieś wsparcie.
Kobieta wpuściła pracownicę socjalną. Na jej twarzy było widoczne zdenerwowanie. Pracownica OPS przedstawiła się. Kobieta również.
Pani Helena: Teraz sobie o nas, starszych ludziach, przypomnieliście, co? Gdzie byliście wcześniej?
Pracownica socjalna: A co się dzieje?
Pani Helena: Co się dzieje, co się dzieje!. Nic się nie dzieje! Jak jesteście potrzebni, to was nie ma!
Pracownica socjalna: A do czego potrzebni? Proszę powiedzieć.
Pani Helena: No! Wszystko mi się sypie! Dwa razy dłużej robię różne rzeczy. Dodzwonić się nie mogę! W sklepie też oszukują! Muszę wszystkiego pilnować!
Pracownica socjalna: Proszę powiedzieć, co się sypie? Po kolei. Dobrze?
Pani Helena: Gubię okulary, nie mogę doczytać przepisów. Bo robię jedzenie z przepisów, bo ich już dobrze nie pamiętam. Niedowidzę właśnie i jak chcę zadzwonić, to na tym telefonie mylę numery, wybieram nie te, co chcę! Chciałam zamówić taksówkę, to się nie dodzwoniłam. I to zamknięcie!
Pracownica socjalna: Co z zamknięciem?
Pani Helena: No, te całe lokdałny! Nigdzie wyjść nie można. Z telewizji też się nic nie mogę dowiedzieć. Ach! Szkoda gadać!
Pracownica socjalna: Niech pani mówi!
Pani Helena: Telefon mi nie działa! Zakupy mi sąsiedzi robią nie te, co potrzebuję! Tracę tylko pieniądze. Boję się wychodzić! Inni też boją się do mnie przychodzić. Nic normalnie zrobić nie mogę!
Pracownica socjalna: Rozumiem, że mieszka pani sama? Ktoś pani pomaga?
Pani Helena: Ech! Teraz to się wszyscy boją!
Pracownica socjalna: Pomagać? Robić zakupy?
Pani Helena: Tak.
Pracownica socjalna: Ale żyje tutaj pani sama? Rodzina jest daleko?
Pani Helena: Tak. Czasem rozmawiamy przez telefon i przez komputer. Ale właśnie! To jest takie trudne! Nic nie działa. Dodzwonić się do tych… od internetu nie mogę! Nic nie rozumiem z tego, co oni tam mówią. Telefon też nie działa tak, jak potrzeba!
Pracownica socjalna (cały czas słucha; przyjmuje – jak do tej pory – taką ekspresję pani Heleny; zadaje pytania pogłębiające, uszczegółowiające; odnosi się do jej przeżyć i stara się powoli zbierać informacje. Odsiewa ekspresję emocjonalną od treści. Wykazuje się zrozumieniem, akceptacją jej aktualnego stanu): To trochę samotna się pani musi czuć?
Pani Helena (opuszczając wzrok): Trochę tak. Rodzina daleko...
Pracownica socjalna (odczekuje chwilę i gdy pani Helena nic nie mówi, pyta): Co by jeszcze pani potrzebowała?
Pani Helena: Tak naprawdę to wszystkiego.
Pracownica socjalna: To może my jakoś pomożemy? Coś byśmy wymyślili, tylko, żeby po kolei pani powiedziała, co potrzebuje. Pieniędzy brakuje, rzeczy? Pomocy w domu?
Pani Helena: Tak. Ja sobie nawet radzę, ale nie wszystko pamiętam. Zakupy by mi mógł ktoś raz na kilka dni robić. Dzwoniłam, ale nikt nie odbierał...
Pracownica socjalna: Rozumiem. To był trudny czas. Trochę się uspokoiło. Jestem teraz też u pani. Porozmawiajmy, krok po kroku, co pani potrzebuje, co pani robi i ustalimy, co możemy zrobić.

Wspierające narzędzia

Wsparcia można dostarczać na wiele różnych sposobów. Dalej przedstawiam trzy najważniejsze narzędzia interpersonalne, które pracownik socjalny może stosować we współpracy z osobą komunikującą trudności związane z izolacją, wynikającą z sytuacji epidemiologicznej.
Oczywistym jest, by przedstawione techniki (narzędzia interpersonalne) traktować jako inspirację i dostosowywać je adekwatnie do sytuacji i stanu osoby wspomaganej. Dodatkowo przed zastosowaniem tych narzędzi należy zastosować standardowe procedury pomocy osobom w kryzysie. Podane techniki zostały wybrane w taki sposób, by spełniać wymóg uniwersalności w różnych momentach procesu wsparcia dla osób potrzebujących pomocy.
Oznacza to, iż można ich używać w różnych momentach (fazach) procesu pomocy. Standardowe działania procesu pomocy to:

  • zapewnienie bezpieczeństwa;
  • diagnoza potrzeb osoby wspomaganej oraz osób w polu (osób uczestniczących, związanych bezpośrednio 
  • i/lub z kryzysem);
  • interwencja/postwencja wobec osoby wspomaganej;
  • monitoring wsparcia, ewaluacja.

1. Obserwacja fenomenologiczna i branie w nawias (bracketing). Proponuję na początek ćwiczenie. Spójrz na zdjęcie w tym artykule. Co myślisz, co czujesz? Jakie pytania pojawiają ci się w głowie. Jakie nazwy? Co pojawia ci się, kiedy myślisz o historii życia tej osoby? Myślisz, że ma rodzeństwo? W jakim mieście żyje? Dobrze uczyła się w szkole? Czy kłóci się z bliskimi i o co? Choruje na coś? Może jest wybuchowa? Konfliktowa? A ter...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "Doradca w Pomocy Społecznej"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • pełen dostęp do archiwalnych numerów czasopisma w wersji elektronicznej
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy