Dołącz do czytelników
Brak wyników

Zdaniem psychologa , Otwarty dostęp

23 marca 2020

NR 72 (Marzec 2020)

Seksualne nadużycia wobec dzieci. Cz. I. Sprawcy

155

Temat seksualnych nadużyć wobec dzieci budzi wiele emocji i nadal stanowi tabu. Pracownik socjalny musi umieć je przełamywać, ale przede wszystkim powinien posiadać umiejętność rozpoznawania sygnałów, świadczących o przemocy seksualnej wobec najmłodszych.

Światowa Organizacja Zdrowia definiuje seksualne nadużycia wobec dzieci jako:
Zaangażowanie dziecka w aktywność seksualną, której nie jest on lub ona w stanie w pełni zrozumieć i udzielić na nią świadomej zgody, naruszająca prawo i obyczaje danego społeczeństwa. Z wykorzystywaniem seksualnym mamy do czynienia wtedy, gdy występuje ono pomiędzy dzieckiem a dorosłym lub dzieckiem i innym dzieckiem, w sytuacji zależności, jeśli te osoby ze względu na wiek bądź stopień rozwoju pozostają w stosunku opieki, zależności, władzy. Celem takiej aktywności jest zaspokojenie potrzeb innej osoby. Aktywność taka może obejmować:

POLECAMY

  • nakłanianie lub zmuszanie dziecka do udziału w jakichkolwiek prawnie zabronionych czynnościach seksualnych
  • wykorzystywanie dziecka do prostytucji lub innych nielegalnych praktyk seksualnych
  • wykorzystywanie dziecka do produkcji przedstawień i materiałów pornograficznych1

Oprócz bezpośredniego aktu seksualnego, wykorzystaniem są także wszelakie sytuacje, gdy osoba dorosła obnaża się przed dzieckiem, namawia do jakichkolwiek czynności o charakterze seksualnym bądź prezentuje dziecku pornografię. Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne wydało dekret sprzeciwu wobec seksualnemu wykorzystywaniu dzieci. W dokumencie można przeczytać, że seks osób dorosłych z dziećmi jest jasno nazwany nagannym, haniebnym, opartym na krzywdzie, wyzysku i przemocy. Wśród skutków seksualnych nadużyć wymieniono między innymi depresję, zaburzenia odżywania, myśli samobójcze, lęki, wycofanie społeczne oraz cały szereg behawioralnych problemów. Towarzystwo jednoznacznie dystansuje się wobec wszelkich opisów i publikacji, które w jakikolwiek sposób popierają seksualną zależność pomiędzy dzieckiem a dorosłym. Dlaczego tak się stało? Otóż w 1998 roku w „Psychological Bulletin”, psychologicznym czasopiśmie naukowym wydawanym właśnie przez Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne ukazały się metaanalizy 59 badań analizujących kwestie seksualnego wykorzystania dzieci. Publicyści doszli do kontrowersyjnego wniosku, że wbrew powszechnie panującym opiniom wykorzystywanie dzieci w celach seksualnych nie sprawia krzywdy i nie powoduje szkody, a w wielu przypadkach okazuje się doświadczeniem pozytywnym (sic!). Pod wpływem masowej krytyki, niezgody i oburzenia, Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne wydało oświadczenie, w którym opowiada się za tym, że wykorzystywanie dzieci jest zawsze nieakceptowalne i szkodliwe. Rok później, w lipcu, kontrowersyjny artykuł oficjalnie potępił Kongres Stanów Zjednoczonych. W 2001 roku metaanaliza została poddana krytyce na stronach dwóch magazynów naukowych „Psychological Bulletin” oraz „Journal of Sexual Abouse”.
Skala seksualnych nadużyć wobec dzieci jest zdecydowanie większa niż wykazują ewidencje policyjne czy statystyki prowadzone przez ośrodki pomocowe. Wiele osób molestowanych w dzieciństwie nigdy nikomu o tym nie mówiło, dopiero w życiu dorosłym odzyskują głos i są w stanie opowiedzieć swoje dramatyczne historie. Nadużycia seksualne są formą krzywdzenia, którą trudno zdiagnozować i szczegółowo oszacować jej zakres. Musimy pamiętać, że dzieci bardzo rzadko ujawniają ten fakt, bywa, że kiedy to robią, nie są traktowane poważnie. Niestety tylko drastyczne jego formy, takie, które są ewidentnie widoczne i do skategoryzowania w niepodważalnych faktach, zostają zidentyfikowane i karane. Drażliwość problemu i brak fachowej wiedzy ze strony zarówno profesjonalistów, jak i osób dorosłych w otoczeniu dziecka wpływa na tabuizowanie tego zagadnienia.

Statystyki i prawo

Seksualna przemoc wobec dzieci jest problemem ogólnoświatowym. Zgodnie z danymi opublikowanymi w 2002 roku przez niezależnego eksperta minowanego przez Sekretarza Generalnego ONZ, którego zadaniem było przygotowanie wnikliwej analizy dotyczącej przemocy wobec dzieci, widać zatrważające statystyki. Paulo Sergio Pinheiro przytoczył dane, w których widać, że 150 milionów dziewcząt i 73 miliony chłopców poniżej 18. roku życia doświadczyło wykorzystania seksualnego. W Polsce do określania skali zjawiska seksualnych nadużyć wykorzystano dwa programy badawcze realizowane przez Fundację Dzieci Niczyje. Założenia badawcze obu programów różniły się. W pierwszym respondentami badań prowadzonych metodą ankiety audytoryjnej były 12-latki z terenu Warszawy oraz Zawiercia. Diagnozowano dwie formy wykorzystywania – namawianie dziecka przez osobę dorosłą do oglądania pornograficznych filmów bądź zdjęć oraz kontakty fizyczne o charakterze seksualnym z osobą dorosłą. Dzieci odpowiadały na odnoszące się do przedstawianych historyjek pytania: Jak powszechne są, ich zdaniem, doświadczenia bohatera historyjki.
Czy znają dzieci będące w podobnej sytuacji jak bohater historyjki.
Czy im samym zdarzyło się to, co bohaterowi historyjki. Wyniki pokazały, iż blisko 4% dzieci z Warszawy, 5,5% z Głogowa i 9% z Głogowa co najmniej raz miało kontakty seksualne (dotykanie intymnych części ciała) z osobą dorosłą. 8,4% dzieci z Warszawy, 19% z Głogowa i 25% z Zawiercia było namawianych przez dorosłego do oglądania pism lub filmów pornograficznych2.

Większość sprawców wykorzystania seksualnego zna się ze swoimi ofiarami. Około 5-15% mężczyzn i około 20-25% kobiet było wykorzystywanych w dzieciństwie. Często sprawcami są krewni dziecka – ojcowie, ojczymowie, kuzyni, wujkowie. W 60% to inni znajomi, przyjaciele rodziny czy opiekunowie. Zupełnie obcy to zaledwie 10% sprawców. W zdecydowanej większości są nimi mężczyźni. Kobiety biorące udział w nadużyciach stanowią około 14 % przestępstw przeciwko chłopcom i około 6% przeciwko dziewczynkom. Osoby wykorzystujące dzieci przed okresem dojrzewania są rozpoznawani jako pedofile, jednak w pewnym zakresie seksualnych nadużyć dokonują również osoby, które nie spełniają diagnostycznych kryteriów pedofilii. Długoterminowe urazy psychiczne wywołuje molestowanie przez członka najbliższej rodziny i jest to forma kazirodztwa, szczególnie, gdy jest ono rodzicielskie. Pozostawia głębokie rany psychologiczne i duchowe, które bezwzględnie wymagają długoterminowego leczenia w obszarze psychoterapii. Wykorzystanie seksualne w wielu przypadkach skutkuje także poważnymi obrażeniami ciała, a nawet śmiercią. Jest to związane z faktem, że wśród niekazirodczych pedofilów diagnozuje się inne parafilie, takie jak np. sadyzm. Inne środowiska, w których dochodzi do nadużyć wobec dzieci, to szkoła i instytucje jej podległe oraz kościół. W ostatnim czasie w debacie publicznej poświęca się coraz więcej miejsca nadużyciom seksualnym w Kościele Katolickim i kwestii tuszowania tego typu przestępstw przez hierarchów kościelnych. Nadużycia seksualne wobec dzieci, niezależenie od tego, kto, w jakich okolicznościach i środowisku ich dokonuje, powinny być wykrywane i karane z największą starannością. Przestępstwa seksualne wobec dzieci i młodzieży popełniane przez personel, którego zadaniem jest opieka nad małoletnimi w zakładach poprawczych, szkołach czy domach dziecka i innych placówkach o podobnym profilu określa się mianem instytucjonalnego wykorzystywania seksualnego. Jak to wygląda w praktyce? W Stanach Zjednoczonych różnych form wykorzystania seksualnego doświadczyło od 3,7 do 50% uczniów, z czego udokumentowało niespełna 10%. W Wielkiej Brytanii ze strony pracowników systemu edukacji (w tym nauczyciele, osoby duchowne, personel szkoły) ucierpiało 0,3% uczniów. Jedynie 6% zgłosiło tego typu przypadki dorosłym! Uprzywilejowana pozycja autorytetu i opiekuna oraz ukrywanie przestępstw seksualnych pod płaszczykiem dobrodziejstwa i troski odbiła się szerokim echem, gdy ujawniono skandal w latach 2009-2010 w Irlandii. Pod naciskami społeczeństwa Papież Benedykt XIV oraz przedstawiciele Episkopatu Irlandii publicznie zapowiedzieli wnikliwe zbadanie sprawy seksualnego wykorzystywania dzieci i wyrazili ubolewanie wobec ofiar będących pod opieką duchownych i pracowników Kościoła. Po niemalże dziewięciu latach śledztwa wykazano, że w ponad stu szkołach prowadzonych przez katolickie zgromadzenie zakonne było stwierdzenie systematycznego, rażącego, instytucjonalnego znęcania się nad 30 tysiącami dzieci w latach 1930-1970. Jeszcze inną formą nadużycia jest zwyczaj społecznie akceptowanego molestowania chłopców przez bogatych mężczyzn, którzy cieszą się autorytetem w regionach północnego Afganistanu. Możliwość utrzymania chłopca jest wyrazem wysokiego statusu i prestiżu. Jak widać, nadużycia seksualne wobec dzieci nie mają granic w obszarze miejsca, zależności rodzinnych, religijnych czy ekonomicznych. Do wykorzystywania seksualnego dochodzi na całym świecie. Część dużych afer, jak w Irlandii, na szczęście może ujrzeć światło dzienne, część nigdy nie wyjdzie na jaw i będzie ukrywana zarówno przez sprawców, jak i ofiary.
Wykorzystywanie seksualnie dzieci w obszarze prawa to ogólne pojęcie, które opisuje przestępstwa cywilne i karne, w których dorosły zaangażowany jest w aktywność seksualną z osobą małoletnią lub wykorzystuje małoletniego do zaspokojenia seksualnego lub pobudzenia. Polskie prawo, aby chronić dzieci przed wykorzystywaniem, ustanawia karę dla osób, które dopuszczają się czynności seksualnych z małoletnimi poniżej 15. roku życia i dopuszczają się wszelkich innych form wykorzystania seksualnego. Są to przestępstwa powszechne, których sprawcą może być każdy człowiek. W czerwcu 2010 roku pojawiała się nowelizacja ustawy Kodeksu karnego, w myśl której karane jest publiczne propagowanie i pochwalanie czynności o charakterze pedofilskim.

Kategoria sprawcy

Obraz seksualnego molestowania dzieci jako zachowania przypadkowego i impulsywnego nijak ma się do rzeczywistości, która ukazuje misternie realizowany plan, przymusowy i wysoce powtarzalny charakter tych zachowań. O staranności w planowaniu mówią przyznający się do winy napastnicy. Jaki w takim razie te nadużycia mają charakter i jakie powinny z tego wynikać wnioski dla osób pomagających dzieciom bądź tych, którzy jako pierwsi są w stanie rozpoznać syndromy molestowania? Badania prowadzone w połowie lat 80. ubiegłego wieku wskazywały na uzależnienie seksualne definiujące model czy zespół zachowań behawioralnych, który obejmuje wiele dewiacji. Uzależnienie nastawione jest na natychmiastową gratyfikację kosztem odroczonych na potem długofalowych konsekwencji. Zjawisko to opisane jest w fachowej literaturze jako tzw. problem natychmiastowych gratyfikacji. Prócz tego, podobnie jak inne nałogowe zachowania, napastowanie seksualne jest:

  • zachowaniem o wysokim stopniu powtarzalności,
  • niezawodnym środkiem zmiany nastroju,
  • osłonięte zaprzeczaniem i tajemnicą,
  • zachowaniem prowokującym błędy myślenia, które mają je usprawiedliwiać,
  • do powstrzymania, ale nie wyleczenia,
  • kompulsywne i nie cofa się nawet, gdy grozi życiową katastrofą,
  • przejawiające skłonność do częstych nawrotów.

W przypadku agresji seksualnej nawroty prowokowane są przez podobne czynniki jak w przypadku innych uzależnień. Część autorów zalicza do podobieństw fakt, że nadużycia seksualne – podobnie jak inne uzależnienia – mają nieznaną etiologię, oraz, że w obu przypadkach nie istnieje żadna metoda leczenia, która byłaby niezawodna. Sprawcy upierają się, że nadużycia są czymś, co im się samo przydarza i że są chwilową aberracją, która wynika z podwyższonego poziomu stresu, choć wypowiedzi rejestrowane w trakcie leczenia dowodzą szczegółowego i zaplanowanego omotywania ofiar. Wydaje się, że to więcej niż reguła. Napastowanie seksualne ma więcej wspólnego z modelem uzależniania niż z niezaplanowanymi impulsami. Najwłaściwiej jest je traktować jako zespół silnie kompulsywnych, nieustępliwych zachowań, ale nie jako typowe uzależnienie. Sprawcy przestępstw dzielą się na dwie kategorie. Pierwsza to sprawcy nieparafilni, czyli tacy, u których zachowania seksualne mają charakter zastępczy. Wśród tego typu sprawców wyróżnia się pięć typów:

  1. Typ nieprzystosowany, czyli osoba, u której zdiagnozowano zmiany organiczne w ośrodkowym układzie nerwowym, psychozę, zaburzenia osobowościowe, upośledzenie umysłowe bądź otępienie starcze.
  2. Typ zahamowany, czyli osoba introwertyczna o bardzo słabych kompetencjach społecznych, która wybiera dziecko do zaspokojenia ze względu na to, że jest łatwiej dostępne.
  3. Typ seksualnie nieodróżniający, czyli osoba, która poszukuje nowych doznań i doświadczeń, a seksualny kontakt z dzieckiem ma właśnie takie doświadczenie zapewnić.
  4. Typ moralnie nierozróżniający, czyli osoba z postawą roszczeniową, niedojrzała emocjonalnie, pozbawiona empatii.
  5. Typ regresyjno-frustracyjny, czyli osoba, która wybiera do zaspokojenia seksualnego dziecko, ponieważ jej życie seksualne jest frustrujące i niezadowalające.

W przypadku powyższych typów wykorzystanie dziecka jest zastępczym sposobem zaspokajania seksualnych potrzeb i nie wynika z zaburzeń preferencji seksualnych. Jest motywowane czynnikami psychologicznymi, seksuologicznymi i psychiatrycznymi. 
Druga kategoria sprawców to sprawcy parafilni, czyli tacy, u których zachowanie ma charakter preferencyjny. Obiektem seksualnym jest dziecko. Preferencje co do wyboru i realizacji seksualnej potrzeby są niezgodne z przyjętymi normami i zaburzone. Zgodnie z obowiązującą w Polsce klasyfikacją ICD-10, nazywa się to zaburzeniem preferencji seksualnych. Zachowania sprawców noszą nazwę pedofilii prawdziwej, preferencyjnej. Wymagają wielopoziomowego specjalistycznego leczenia, w zakres którego wchodzi też terapia seksuologiczna. Ten typ sprawców to około 15% wszystkich sprawców odbywających kary za przestępstwa seksualne, a ich zachowania cechują się natrętnym, przymusowym pożądaniem aktów seksualnych z dziećmi. Wedle danych, kobiet, które molestują dzieci, jest znacznie mniej niż mężczyzn i stanowią od 3 do 5% przestępców. Przestępczynie seksualne różnią się pod kilkoma ważnymi względami od mężczyzn. W literaturze przedmiotu wyodrębnia się trzy stale pojawiające się typy przestępczyń. Jedną z najliczniejszych stanowią kobiety, które molestują dzieci do 6. roku życia, głównie własne. Motyw tego typu przestępstwa mocno wybrzmiewa w książce Joanny Bator Ciemno, prawie noc i w filmie z 2019 roku na jej podstawie. Wiele z molestatorek ma skłonności sadystyczne. 

Dziewięć na czternaście pedofilek przyznaje, że sprawia im przyjemność zadawanie dzieciom bólu3. Wiele z tych matek jest stopionych z dziećmi do tego stopnia, że nie są w stanie odgrywać roli matki. Druga grupa to nauczycielki, które molestują głównie nastolatków. W badaniach stwierdzono, że różnica wieku pomiędzy sprawcą a ofiarą wynosi 16 lat. Jest to grupa kobiet mających trzydzieści kilka lat, które są dwa razy starsze od swoich ofiar. Nadają one swoim związkom z nastolatkami aurę romantyczności i mają skłonność do obarczania winą ofiar za to, co między nimi zaszło. To kobiety raczej bez skłonności sadystycznych. W ostatniej grupie nie ma odpowiednika w świecie przestępców męskich. Tworzą ją kobiety, które były zmuszane przez swoich partnerów do stosunków seksualnych z dziećmi. Często pierwszą motywacją było sprawnie przyjemności partnerowi i próba zatrzymania go. Z czasem okazuje się, że wiele z tych kobiet zaczyna odczuwać satysfakcję i zadowolenie i ostatecznie molestuje dzieci z własnej inicjatywy4. Kobiet molestujących dzieci jest zdecydowanie mniej niż mężczyzn, lecz błędem jest myśleć, że nie istnieją. Czynności seksualne podejmowane z dzieckiem mogą być objawem parafilii pod postacią pedofilii lub stanowią środek zastępczy do realizowania potrzeb seksualnych.

 Każde zachowanie tego rodzaju, niezależenie od typu, które motywowane jest popędem i służy podnieceniu oraz zaspokojeniu potrzeby seksualnej jest czynem pedofilnym. Wykorzystanie dziecka, które ma mniej niż 15 lat, przez osobę dorosłą nie jest równoznaczne ze stwierdzeniem, że dokonał go pedofil.

Kazirodztwo

Polega...

Artykuł jest dostępny w całości tylko dla zalogowanych użytkowników.

Jak uzyskać dostęp? Wystarczy, że założysz konto lub zalogujesz się.
Czeka na Ciebie pakiet inspirujących materiałow pokazowych.
Załóż konto Zaloguj się

Przypisy