„Palec i główka to… szkolna wymówka” – to powiedzenie jest używane w prawie każdym polskim domu. Kiedyś kojarzyło się głównie z podstępnym zachowaniem dzieci, które starały się przekonać rodziców do swoich dolegliwości chorobowych, by nie pójść do szkoły. Dziś przybiera trochę inne znaczenie i pokazuje szerszą perspektywę – najczęściej przeżywania przez najmłodszych emocji, trudnych sytuacji i nieradzenia sobie z nimi.