Dołącz do czytelników
Brak wyników

Zdaniem psychologa

19 listopada 2019

NR 69 (Listopad 2019)

Rodzina w kryzysie
Zaburzone relacje w rodzinie. Cz. III: pierwsze spotkanie z rodziną w jej środowisku – sytuacje krytyczne

0 39

W tej części zostaną przedstawione wskazówki, propozycje i inspiracje do tego, w jaki sposób postępować w pierwszym kontakcie z rodziną. Propozycje wynikają z perspektywy psychologicznej. Uwzględniają prawidłowości komunikacji międzyludzkiej, w tym procesy i mechanizmy zachodzące w systemach, jakimi są rodziny. Inspiracje uwzględniają wiedzę na temat funkcjonowania rodziny w szczególnych sytuacjach.

Głównym celem tego artykułu jest przedstawienie kilku podpowiedzi i inspiracji do tego, jak pracownik socjalny może zaprosić rodzinę z trudnościami do współpracy.

Rodzina milczy


Podczas pierwszego spotkania w OPS wszyscy członkowie rodziny milczą. Pracownik socjalny odnosi wrażenie, jakby „się zmówili”. Na różnego rodzaju zaproszenia, prośby o wypowiedź wciąż reagują milczeniem. Miny niektórych wskazują na to, że najprawdopodobniej robią to z premedytacją, a wyraz twarzy innych – jakby nie rozumieli, po co tu są.

Członkowie rodziny milczą, ponieważ doświadczają wewnętrznych trudności. Wykazują tym wewnętrzny opór. Prawdopodobnie się boją, odczuwają lęk i/lub nie rozumieją w ogóle lub w wystarczającym stopniu, w czym uczestniczą i dlaczego.

Brak wypowiedzi może być przejawem oporu, może także być formą odreagowania całej rodziny. Rodzina próbuje w ten sposób, aktualnie dla niej możliwy, poradzić sobie z tą trudną dla niej sytuacją. Na przykład jest to sytuacja, w której w spotkaniu uczestniczy matka, która trzy dni temu pod wpływem alkoholu kłóciła się, krzyczała na partnera i uderzała go w obecności trójki ich niepełnoletnich dzieci. Wszyscy są obecni na tym spotkaniu. Wszyscy, w tym pracownicy OPS, wiedzą o tym zdarzeniu. Jeden z pracowników był bezpośrednim świadkiem. To trudny moment. Milczenie w takich okolicznościach najprawdopodobniej oznacza przeżywanie różnych silnych uczuć. Członkowie rodziny nie chcą ich ujawnić, ponieważ nie czują się wystarczająco bezpiecznie. Prawdopodobnie nie wiedzą też, w jaki sposób to zrobić, aby to było korzystne dla nich.

Innym powodem może być posiadanie przez rodzinę pewnych ukrytych konkurencyjnych powodów w stosunku do tych ujawnionych. Oznaczać to może, że rodzina odnosi jakieś korzyści z danej sytuacji. Na tej podstawie świadomie i celowo członkowie rodziny milczą. Motywy takie odzwierciedlające się w milczeniu bywają też nieuświadomione. Bywa tak najczęściej, że z powodu sytuacji rodzinnej, na przykład niepełnosprawności jednego członka rodziny, bądź choroby somatycznej czy psychicznej, rodzina czerpie korzyści finansowe (renta, zasiłek). Pieniądze stanowią dla rodzinny dużą wartość i nie chcą zmieniać swojej sytuacji. Stosują bierny opór.

Gdyby na przykład zaczęli rozmawiać o sytuacji nadużywania alkoholu przez jednego z partnerów, okazałoby się, że druga dorosła osoba częściowo się na to zgadza, ponieważ w sytuacji znacznego upojenia osoba pijana nie pilnuje swojego portfela i wówczas pozostali zabierają pieniądze, przeznaczając je na codzienne wydatki, okłamując osobę pijącą, że pozostałe zgubiła albo wydała na alkohol. Być może wyjaśnienie sytuacji mogłoby spowodować, że okazałoby się, iż osoba z niepełnosprawnością mogłaby pracować zawodowo. Oznaczałoby to jednak zmniejszenie jej aktualnych przychodów (z zasiłków różnego rodzaju itp.) w stosunku do wysokości pensji. Innym dodatkowym czynnikiem może być niedojrzałość psychiczna i silny lęk przed zmianą, które wskazują na niski poziom zdolności brania odpowiedzialności i realizowania różnych zadań życiowych.
 

Praktyka

Przykładowa rozmowa:
Pracownik OPS: Nazywam się Marta Nowacka, a to jest mój kolega Piotr Kowalski.
Spotykamy się z państwem, ponieważ zostaliśmy poinformowani przez szkołę o problematycznych zachowaniach Natana. Chcemy z państwem porozmawiać na ten temat. Rozmawialiśmy o tym z pracownikami szkoły. Między innymi z wychowawczynią Natana, z panią pedagog i z nauczycielką matematyki i WF-u. 
Opowiedzieli nam o tym, że chłopiec jest zdolny, w jaki sposób pracuje na lekcjach, jaki ma kontakt z kolegami i koleżankami. Pytaliśmy też o to, jak się zachowuje w różnych sytuacjach. Rozmawialiśmy z pracownikami szkoły, bo szkoła poprosiła nas o pomoc w związku z zachowaniami Natana w szkole. I na tej podstawie pomyśleliśmy, że może będziemy mogli państwu jakoś pomóc. Bo wydaje nam się, że są państwo jako rodzina w trudnej sytuacji.
(Pracownik robi krótką pauzę, czekając na wypowiedź kogokolwiek z rodziny.)
Rodzina milczy.
Pracownik OPS: Dobrze... To może na początek poproszę, by się państwo przedstawili.
Rodzina wciąż milczy...
Pracownik OPS kieruje pytanie bezpośrednio do każdego z osobna: Jak pan ma na imię? A pani? Itd.
Członkowie rodziny wciąż milczą.
Pracownicy socjalni bezpośrednio proszą każdego z osobna o podanie swojego imienia. Przy tej okazji pytają o różne kwestie osobiste, m.in. o to, gdzie kto pracuje, do której klasy, szkoły uczęszcza dziecko itp.1
Następnie mówią: Chcielibyśmy z państwem o tym porozmawiać, ponieważ szkoła martwi się zachowaniem syna. Mamy informacje, że państwa syn atakuje fizycznie inne dzieci; obraża też nauczycieli... 
Chcemy się z państwem zastanowić, co zrobić. Czy możemy jakoś państwu pomóc?
Rodzina milczy.
Pracownik OPS: Co państwo na to?
Rodzina milczy.
Pracownik OPS: Co państwo o tym sądzą?
W takiej sytuacji pomocne może być zaadresowanie pytania do konkretnej osoby, np.:
Pracownik socjalny: Co pan na to?
Pan M.: Ale na co?
Pracownik socjalny: Co myśli pan o zachowaniu syna. O tym, co proponujemy?
Pan M. milczy wymownie.
Pracownik socjalny: Panie Malinowski? Co pan uważa?
Pan M.: Nic. To szkoła ma jakiś problem, to niech ona się tym zajmie.
Taka reakcja może być próbą wydelegowania odpowiedzialności na zewnątrz. Pracownicy mogą zareagować w taki sposób:
Pracownik socjalny: Co pan przez to rozumie?
Pan M. milczy.
Pracownik OPS: Rozmawiał pan z kimś w szkole?2
Pan M. nadal milczy.
Pracownik OPS: A pani? Rozmawiała z kimś ze szkoły?
Pani Malinowska też milczy.
Pracownik OPS: Pani Mileno?
Pani M.: Pani pedagog dzwoniła do mnie kiedyś...
Pracownik OPS: I co państwo ustalili?
Pani M. milczy ponownie.
Pracownik OPS: To prawda, co szkoła podaje? Rozmawiali państwo z synem? Tak jest, jak mówią w szkole?
Natan: To nieprawda!
Pracownik OPS: Tak? A jak jest? Powiedz proszę.
Natan milczy.
Pracownik OPS: Co państwo wiedzą na ten temat?
Pracownik OPS (zwraca się do mężczyzny): Proszę pana?
Pan M.: Słucham?
Pracownik OPS: Wie pan o takim zachowaniu syna?
Pan M.: Mówiłem już.
Pracownik OPS: Wiem. Tylko nie zrozumiałem. Rozmawiał pan z kimś ze szkoły? Z pedagogiem? Wychowawczynią Natana?
Pan M.: Nie.
Pracownik OPS: A pani?
Pani M.: Tak.
Pracownik OPS: To znaczy?
Pani M. milczy.
Pracownik OPS (po chwili): Proszę więcej powiedzieć.
Pani M.: Dzwoniła do mnie wychowawczyni. Wszystkiego nie mówiła.
Pracownik OPS: Coś panie ustaliły?
Pani M.: Chciała się spotkać, żeby o tym porozmawiać. W szkole.
Pracownik OPS: Tak?3
Pani M. (po krótkim milczeniu): Chcieli też, żeby mąż przyszedł.
Pracownik OPS (zwraca się do pana M.): I co pan na to?4
Pan M. milczy.
Pracownik OPS: Słyszał pan o tym? Rozmawiał pan z żoną o tym?
Pan M.: Coś tam słyszałem.
Pani M.: Nie zdążyliśmy się dogadać, bo mąż często wyjeżdża do pracy. Nie mieliśmy tyle czasu.
Pracownik OPS: Szkoła wyznaczyła jakieś spotkanie?
Państwo M. milczą.
Pracownik OPS (zwraca się do pana M.): Czy szkoła podała jakiś termin na spotkanie z państwem?
Pan M.: Nie wiem.
Pani M.: Nie. Powiedziałam im, że porozmawiam z mężem o tym, kiedy by mógł przyjść do szkoły...
Pracownik OPS: I od tej pory jeszcze państwo nie rozmawiali na ten temat?
Państwo M. milczą.
Pracownik OPS (do Natana): Rodzice rozmawiali z tobą na ten temat?
Rodzina M. milczy.
Być może milczenie rodziny spowodowane jest poczuciem zawstydzenia. Rodzina zdaje sobie sprawę z tego, że ich funkcjonowanie nie jest odpowiednie do tworzenia optymalnych warunków rozwoju dla wszystkich członków. Nie chce tego ujawniać, konfrontować się z tym, szczególnie w kontakcie z osobami pochodzącymi ze służb społecznych.
Przyjmując takie założenie, pracownicy w życzliwy i łagodny sposób mogą zareagować tak:
O co chodzi? Czemu państwo milczą?
Członkowie rodziny odwracają wzrok od pracowników, dzieci spuszczają głowy...
To może być potwierdzeniem hipotezy o zawstydzeniu. Na tej podstawie pracownicy mogą zareagować w ten sposób:
Pracownik OPS: Widzę, że trudno nam rozmawiać razem. Milczą państwo... Pomyślałam, żeby zrobić to może inaczej. Porozmawiamy na początek z rodzicami, z samymi rodzicami, a potem razem – wszyscy wspólnie.
Pani M.: Ale że tylko ja i mąż?
Pracowniczka OPS: Tak. Albo możemy zrobić tak, że pani porozmawia ze mną, a kolega z panem.5

 

Kierunki działań


W sytuacji rodziny, która jest w oporze i milczy, można zastosować się do takich wskazówek:

  • Poczekaj. Daj czas. „Wytrzymuj” ciszę, dłuższe chwile milczenia. Potraktuj ten moment jako czas do namysłu i decyzji dla poszczególnych członków rodziny. Unikaj – szczególnie na początku spotkania – sugerujących pytań, odpowiadania za członków rodziny i dawania im jedynie możliwości wyboru odpowiedzi. Twórz życzliwą przestrzeń do tego, by rodzina mogła w swoim tempie udzielać wypowiedzi.
  • Zadaj pytanie, które według ciebie będzie „łatwe” dla rodziny – takie, na które będzie umiała odpowiedzieć. Pytanie z kategorii łatwych może pozwolić „przełamać pierwsze lody”. (Por. przypis 1).
  • Powoli, stanowczo i łagodnie dopytuj. Nie rezygnuj po kilku niepowodzeniach. Możesz powiedzieć, że wrócisz do danego tematu, do danej osoby później i potem to zrób. Szukaj tematów, które zaangażują członków rodziny w konwersację.

Rodzina atakująca słownie


Rodzina jest agresywna werbalnie. Zgodziła się na spotkanie i jest wrogo nastawiona, antypatyczna. Używa obraźliwych określeń, aluzji, złośliwych komentarzy; wykazuje się biernym oporem. Ton wypowiedzi cechuje się wrogością. Pracownicy mogą odnosić wrażenie, że rodzina zjednoczyła się w agresywnej postawie przeciwko nim. Wszyscy, jakby chórem, wypowiadają się w sposób atakujący. Miny, postawa ciała wskazują na to, że są wrogo nastawieni do pracowników socjalnych. Bywa tak, że przerywają wypowiedzi pracowników, mówią podniesionym głosem, niekiedy używają obraźliwych określeń. Atmosfera spotkania jest napięta i nieprzyjemna.

Praktyka

Przykładowa rozmowa:
Pan Zygmunt: Po co to wszystko?!
Pani Beata: Czego wy wszyscy od nas chcecie?!
Dziecko, chłopiec, Filip, lat 15: Ja nie chciałem tutaj przychodzić!
Dziecko, dziewczynka, Klaudia, lat 7: Mamo! Ja chcę do domu! Możemy już iść?!
Pani B.: No nie możemy. Musimy z tym państwem tutaj być. Bo jak nie, to... zobaczymy...
Pracownik OPS: Proszę państwa, jesteśmy tutaj, ponieważ mamy informacje o tym, że państwa dziecko nie chodzi od prawie pół roku do szkoły. Nie ma z państwem kontaktu...
Pani Beata: Jak to nie ma?! Jak to nie ma?! Przecież przychodzimy tutaj. Chodzimy tu. Właśnie do pani! (kobieta wskazuje panią pracownik socjalną).
Wskazana pracownica OPS: Tak, pani Beato. Miałam na myśli to, że szkoła nie ma z państwem kontaktu. My też już od dłuższego czasu nie byliśmy u państwa. Podawali państwo wiele powodów, 
że to jest niemożliwe...
Pani B.: Bo nie było możliwe! Czy pani tego nie rozumie?! Tłumaczyłam to pani tyle razy!
Pracowniczka OPS: Pamiętam. Miałam na myśli to, że dawno nie mieliśmy możliwości być u państwa z wizytą … 6
Pani B.: Ale my nie możemy! Musimy zarabiać! 
Odprowadzać dzieci do szkoły. Załatwiać różne sprawy! 
Zakupy. Zygmunt ma jeszcze inne dodatkowe zajęcia. Oboje też przecież chodzimy na te grupy tutaj. Nie rozumie pani, że nie mamy czasu?!
Drugi pracownik OPS: To wykorzystajmy może ten czas, który tutaj mamy, dobrze? Wyjaśnimy różne kwestie, ustalimy, co i jak robić. I każdy wróci do swoich spraw. Ok?7
Pan Z.: Ale nie ma co ustalać! Nie mamy czasu! Mamy lepsze rzeczy do roboty, niż rozmawianie z wami.
Klaudia: Mamo! Chodźmy już do domu! Denerwuje mnie ten pan!
Filip: Właśnie! Mnie też! Chodźmy już do domu!
Klaudia: Mamo!
Pan Z. (do dziewczynki): Przestań się drzeć!
Klaudia: Ja się nie drę! Mamo!
Dzieci zaczynają się kłócić między sobą.
Filip do dziewczynki: Przestań! Lepiej chodźmy już do domu!
Klaudia do chłopca: Sam przestań! Do mamy: Mamo! Chodźmy już od nich do domu! Denerwują mnie!
Pani B.: Uspokój się Klaudia!
Pan Z.: Słyszysz, co matka do ciebie mówi?! Przestań!
Klaudia: Mamo!
Pracownik OPS: Posłuchajcie!
Filip: Co posłuchajcie?! Co mamy słuchać?! Nic nie będziemy słuchać!
Klaudia: Tak. Idziemy do domu!
Fi...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "Doradca w Pomocy Społecznej"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • pełen dostęp do archiwalnych numerów czasopisma w wersji elektronicznej
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy