Dołącz do czytelników
Brak wyników

Zdaniem psychologa

30 kwietnia 2020

NR 73 (Kwiecień 2020)

Osobowość narcystyczna Cz. II

26

Słowo narcyz kojarzy się z kimś, kto jest wpatrzony w siebie, darzy samego siebie uwielbieniem i intensywną miłością. Wiadomo, że miłość własna jest ważną częścią życia, rozwoju i poczucia wartości. Kiedy zatem przeradza się w dysfunkcję?

[…] A jeśli, co gorsza, i terapeuta jest trochę narcystyczny, mogą razem stworzyć tajne towarzystwo wzajemnej adoracji, komentując nawzajem swoją błyskotliwą inteligencję oraz dowcip, ubolewając nad losem biedaków stanowiących całą resztę ludzkości.

Theodore Millon

W oparciu o wiedzę teoretyczną i praktyczne doświadczenia klinicystów w pracy z osobami narcystycznymi możemy określić ogólną charakterystykę osób z narcystycznym zaburzeniem osobowości oraz precyzyjnie opisać, jak funkcjonują w związkach.

Sfera emocji i przeżyć

Funkcjonowanie w obszarze emocji osób narcystycznych charakteryzuje uczuciowa płytkość, która sprawia trudność w doświadczaniu empatii wobec tego, co mogą przeżywać inni ludzie. Efektem tego są nieporozumienia i konflikty, u podłoża których leży nieumiejętność rozpoznawania emocji drugiego człowieka. Nie może być inaczej, ponieważ osoba narcystyczna nie różnicuje własnych stanów emocjonalnych. W kontakcie z nią możemy doświadczać nagłej erupcji afektywnej i równie szybkiego jej zakończenia. Osoby narcystyczne o wysokiej inteligencji wykazują się dużą kreatywnością w obszarze zawodowym, są ambitne i zorientowane na realizowanie celów. To prezesi, liderzy, wysoko postawieni menadżerowie. Jednak, gdy cele zostają osiągnięte, pojawia się nie radość, lecz pustka. Kontakt i obserwacja osoby narcystycznej pokazuje jednak, że to głównie pozory. Za sukcesami i podziwem zewnętrznym kryje się brak głębi, powierzchowność i kruchość. Tym, co odróżnia osobę narcystyczną od innych zaburzeń osobowości jest to, że dość dobrze kontroluje impulsy i w miarę dobrze funkcjonuje społecznie. Jest również zdolna do stosunkowo spójnej i aktywnej pracy w niektórych obszarach, a to pozwala jej spełniać ambicje i uzyskiwać podziw ze strony innych ludzi. Niestety, nie potrafi czerpać radości z życia poza dowodami uznania, które płyną z otoczenia. Odczuwa zazdrość i zawiść oraz stale towarzyszące odczucie, że ludzie odczuwają zazdrość wobec niej. Jeżeli osoba narcystyczna spotka kogoś kreatywnego, realizującego siebie w świecie, zostanie zniszczona przez intensywne odczucia zawiści. Kernberg opisuje także nieumiejętność doświadczenia różnorodnych odmian i różnicowania uczuć: wyrzutów sumienia, smutku, tęsknoty czy wglądu w świat własnych przeżyć. Depresja nie przyjmuje postaci żałoby, lecz ukazuje się poprzez pogardę, potępienie, nienawiść i wściekłość.

Sfera świata subiektywnego

Osoba o strukturze narcystycznej nie potrafi doświadczać wdzięczności za to, co może otrzymać lub za to, co już otrzymała. Jest przekonana, że na szacunek zasługuje się wyłącznie wtedy, gdy jest się kimś wspaniałym, wyjątkowym i pięknym. Ma to związek z perfekcjonizmem w dążeniu do uzyskania idealnego obrazu siebie. Niestety, perfekcjonizm często jest przyczyną bolesnej porażki z powodu skupiania się na szczegółach. Cechuje go również fantazjowanie o doskonałym wykonaniu jakiejś czynności lub zadania. Marzenia osób narcystycznych dotyczą zawsze bogactwa, idealnej miłości, idealnego wyglądu i siły. Sprowadzają się do kategorii nierealistycznych i koncentrują nie na osiągnięciu celu, ale na wrażeniu, jakie zostanie wywarte na otoczeniu. Przesadne zaabsorbowanie sobą jest znacząco związane z niekończącym się potwierdzaniem własnej wartości w świecie. Pokazuje to ogromną potrzebę bycia kochanym, chwalonym, podziwianym. Jednak pochwały zamiast być źródłem radości i satysfakcji oraz zadowolenia i wdzięczności, traktowane są jako coś, co się po prostu należy. Unaocznione poczucie wyższości odzwierciedla się w dość powierzchownym, płytkim i infantylnym systemie wartości, jakim jest bogactwo, fizyczna atrakcyjność, liczba partnerów seksualnych. Wyraźnie widać w funkcjonowaniu osoby z narcystycznym zaburzeniem osobowości rozbieżność pomiędzy ambicjami, których nie sposób opanować, a tym, co rzeczywiście i realnie można osiągnąć.

Sfera relacji z innymi ludźmi

Tendencja do manipulowania i wykorzystywania innych ludzi jest charakterystyczna dla osób narcystycznych. Inni wykorzystywani są do realizowania własnych celów, a później, gdy ich rola się wyczerpie, zostają porzuceni. Drugi człowiek, często partner, ma mieć funkcję odzwierciedlającą i idealizującą, winien odbijać wielkość i podziw. Aby obronić idealny obraz siebie, narcystyczna osoba przejawia zachowania roszczeniowe i przemocowe. Ludzie są jej potrzebni także do tego, by gromadzić nieakceptowane uczucia. Projekcja staje się podstawowym wzorcem interpersonalnym w relacji z otoczeniem, w której inni są aktywnie niewykorzystywani do realizacji własnych celów i kreowania pozytywnej części obrazu siebie, który jest zawsze ambiwalentny. Ochrona wyidealizowanego portretu siebie jest kluczowa. Zaprzeczanie własnym omyłkom, dewaluowanie innych oraz pogarda wobec tych, którzy nic nie dają i idealizacja tych, od których można coś dostać, stanowi jedyną dostępną rzeczywistość. Obwinianie innych, przypisywanie im cech negatywnych, brak empatii czy zawiść pokazują, że odmawia się innym podmiotowości czy wartości. Inni stają się odczłowieczeni i nic nie warci, jeśli nie wzmacniają narcystycznych obron. Drugi człowiek ma być lustrem odbijającym doskonałość, wzniosłość i nieprzeciętność, ale musi również stanowić rodzaj ścianki, na której omnipotentna doskonałość będzie lepiej dostrzeżona.

Psychoterapia

Zwykle terapia narcystycznych zaburzeń osobowości poprzedzana jest nie diagnozą, ale objawami, które zaczynają niepokoić. Szczególnie, gdy dotyczą siebie w świecie zewnętrznym, poczucia pustki i nawracającej depresji. Diagnoza zaburzeń narcystycznych jest trudna i często dopiero po wielu sesjach terapeutycznych zaczyna się wyłaniać. Zwykle osobie narcystycznej nie przeszkadza to, jaka jest, ponieważ dobrze czuje się ze sobą. Niepokojące zmiany zauważa dopiero wówczas, gdy ludzie będący obok zaczynają się odsuwać i zaczyna brakować lustra, które jest niezbędne do odbijania narcystycznego obrazu osoby. Większość osób po jakimś czasie odsuwa się od narcyza, ponieważ doświadcza stałego używania i poczucia bycia wykorzystywanym. Sygnały płyną z zewnątrz i narcystyczny pacjent nie potrafi powiązać własnego wpływu i odpowiedzialności za to co się wydarza w jego życiu. Winny jest świat i inni ludzie. Głównym problemem osób z narcystycznym rysem jest bardzo słaba wrażliwość i empatia. Na świadomym poziomie w kontakcie z terapeutą raczej nie wykazują żadnych relacji, niczego nie przyjmują oraz zaprzeczają jakiejkolwiek zależności. Są roszczeniowi i oczekują natychmiastowych rozwiązań i odpowiedzi. Gdy zaczynają doświadczać zawiści, dewaluują i niszczą to, co może dać im psychoterapia. Jest to bardzo trudne i bolesne, ponieważ konfrontuje ich z pierwotnym uczuciem pustki i cierpienia. Zdecydowanie łatwiejszy w leczeniu jest narcyzm pojawiający się w postaci cechy charakteru, kiedy przez współpracę z bliskimi, próby zdobycia kontroli nad własnym życiem, zachowaniem i konfrontację – można zmniejszyć.

Ważne

W sytuacji narcyzmu rozumianego jako zaburzenie osobowościowi sprawa jest niezwykle skomplikowana. Terapia trwająca długoterminowo nie zawsze przynosi zamierzone i oczekiwane efekty, a w trakcie jej trwania terapeuta na zmianę jest idealizowany i dewaluowany, uwielbiany i znienawidzony, zastraszany i obligowany do udzielania jasnych wskazówek odnośnie tego co robić. Bardzo ważna jest chęć zmiany i poprawy funkcjonowania w relacjach z ludźmi i związku oraz współpraca i zaufanie do lekarza. Istotna wydaje się również otwarta postawa oraz realne unaocznienie własnego wpływu na relacje i trudności, jakie się w nich pojawiają, zauważanie własnych niedoskonałości oraz faktu używania innych do zaspokajania własnych celów.

Osoby z narcystyczną strukturą osobowości rzadko podejmują psychoterapię – bywa, że są kierowani przez najbliższych, którym trudno wytrzymać postawę narcystyczną. Wielu pacjentów nie jest w stanie wytrwać w terapii i często dochodzi do jej zerwania. W trakcie leczenia pojawia się bardzo silna obrona przed wejściem w zależność od psychoterapeuty, a jednocześnie pragnienie idealnego z nim związku. W niektórych przypadkach osoby narcystyczne same szukają pomocy, ponieważ doświadczanie wewnętrznej pustki i depresji sprawia, że martwią się o swoje miejsce w świecie. W takiej sytuacji szukają idealnego specjalisty, który szybko i bezboleśnie pomoże im wrócić do dawnej świetności. Niedoświadczony terapeuta może stać się prędko narzędziem i ścianką dla pacjenta z narcystycznym zaburzeniem osobowości. Leczenie jest wymagające i powinno być poddawane superwizji. To proces konfrontowania i przepracowywania błędnego koła chorej struktury osobowości. 

Pamiętaj

Terapia skupia się między innymi na rozwinięciu realnego obrazu siebie oraz nauczeniu się bycia w relacjach z innymi ludźmi. Zwykle od podstaw. Leczenie wymaga zaangażowania i pozwolenia na zależność. Jednak dla pacjentów narcystycznych zależność od czegokolwiek i kogokolwiek jest zagrażająca i należy jej za wszelką cenę uniknąć. Bycie zależnym oznacza ponowne zranienie, wystawienie się na niebezpieczeństwo, wykorzystanie, frustracje i dręczenie. To między innymi dlatego pacjenci przejawiają tendencje wyższościowe i roszczeniowe. 

Ekshibicjonistycznie dążą do władzy i panowania nad otoczeniem. Stany wielkościowe występują naprzemiennie z poczuciem bezwartościowości i brakiem bezpieczeństwa. Oscylują od niemalże boskiej wielkości do stanów zupełnej bezwartościowości. Na pytania dotyczące relacji rodzinnych w dzieciństwie odpowiadają bardzo różnie. Pan B. mówi, że wychowywał się w rodzinie alkoholowej, w której przemoc była na porządku dziennym, zaś pan J. uznaje pytanie za idiotyczne, ponieważ jego dzieciństwo było idealne i nie przypomina sobie czegokolwiek negatywnego. Pacjenci narcystyczni bywają zupełnie nieświadomi swojej choroby, a tym bardziej doszukiwania się jej przyczyn w przeszłości. Rodziny pochodzenia są idealizowane i przedstawiane jako modelowe. Jednak okazuje się, że zarówno pan B., jak i pan J. jako dzieci byli w bardzo podobnej, psychologicznie pokomplikowanej sytuacji. Jako dzieci czuli się niekochani, osamotnieni i nierozumiani, bez doświadczenia tego, że są wystarczająco dobrzy tacy, jacy są.

Opis przypadku1

Pan L. to 26-letni student trzeciego roku medycyny. Cierpi od kilku lat na depresję oraz lęki i z tego powodu korzysta z psychoterapii. Był prymusem w szkole średniej i zawsze wyróżniał się akademicko. Uzyskał możliwość studiowania na najlepszych krajowych uczelniach. Podczas studiów otrzymał stypendium rektorskie za wysokie wyniki w nauce. Dodatkiem do osiągnięć naukowych dla pana L. jest duma ze swojego wyglądu. Uważa się za znacznie przystojniejszego od reszty kolegów z uczelni. Podczas pierwszej sesji terapeutycznej z psychiatrą przyniósł egzemplarz swojego życiorysu oraz kopie esejów medycznych i szkolnych, nalegając, by lekarz przeczytał je przed rozpoczęciem sesji. Z lekkim uśmieszkiem powiedział: „Ja jestem inny niż większość pańskich pacjentów”. Zapytał również psychiatrę: „Jak długo zajmuje się pan psychoterapią, wygląda pan bardzo młodo, jak ktoś w moim wieku. Uczestniczyłem w wielu zajęciach z psychiatrii i z psychologii. Gdzie zdobywał pan kwalifikacje zawodowe?”. W trakcie kolejnych sesji pan L. wypowiada się z pogardą o swoich kolegach, profesorach i medycznym nauczaniu w ogóle. Czuje, że wielu z jego nauczycieli nie jest bystrych i że ich rozumienie medycznych pojęć w najlepszym wypadku jest pobieżne. Opowiedział o epizodzie z jednego z seminariów, podczas którego prowadzący profesor nie potrafił udzielić odpowiedzi na pytanie studenta. Pan L. znał odpowiedź i bez wahania stwierdził, zwracając się do psychiatry: „Było jasne dla wszystkich wokół, że wiem więcej od uczestników, jak i od prowadzącego, nie mogę uwierzyć, że nie uznali tego. Po prostu zazdrościli, że student medycyny wie więcej niż oni”. Pan L. ma bardzo niewielu bliskich przyjaciół. Uważa, że to dlatego, iż ludzie nie dorastają do jego wysokich standardów zarówno intelektualnych, jak i fizycznych. Ma dwóch kolegów, z którymi czasem studiuje, ale oprócz tego jego relacje są powierzchowne i pozbawione przyjaźni. Na pytanie o konflikty z rówieśnikami odpowiada o sytuacji, w której wziął jedyną kopię cennego podręcznika, by ją przeczytać w domu, gdy będzie miał czas. Kiedy dowiedział się o tym jeden z kolegów, zażądał zwrotu. Pan L. odmówił, twierdząc: „Nie mogę uwierzyć, że on miał odwagę, żeby mnie poprosić o zwrócenie książki. To nie jest przecież tak, jak uczyniłby to ktoś jemu podobny, on tylko zamierza zostać psychiatrą, a ja chcę być chirurgiem”.
Powyższy opis dokładnie przedstawia pacjenta z osobowością narcystyczną. Osamotnionego, budującego tożsamość na świece zewnętrznym, idealizującego i dewaluującego terapeutę.

Związek z narcyzem

Związek z osobą z narcystycznymi zaburzeniami osobowości jest bardzo trudny, wymagający, skomplikowany. Osoby narcystyczne oczekują od swoich partnerów szczególnego traktowania, nieustającego podziwu i potwierdzania swej iluzorycznej wyjątkowości. Cechuje ich duża dawka roszczeniowości, a krytyka spotyka się z oburzeniem. Oczekują od partnerów nieustającego podziwu i komplementacji. Szczególnego traktowania w odciążeniu od codziennych obowiązków związanych przykładowo z prowadzeniem domu, z jednoczesnym wymaganiem absolutnego podporządkowania własnym oczekiwaniom. Wyrozumiałość i łagodność oraz prośby nie pomogą i nie zmienią partnera. Osoby narcystyczne funkcjonują w szczelnym wewnętrznym świecie, a ich, mówiąc potocznie – skorupy, są nie do przebicia. Tego typu związki nie należą do najłatwiejszych i na przestrzeni czasu są wyniszczające dla partnera czy partnerki. Narcyzi wiążą się często z osobami słabymi, podległymi. Związek jest destruktywny, szczególnie gdy druga osoba nie potrafi stawiać granic, jest nieasertywna i podporządkowana. Dobra wola i chęć pomocy partnerowi nie wystarczy. Nad zmianą swojego zachowania w przypadku osobowości narcystycznej pracuje się latami, najczęściej w psychoterapii. Często próby przekonania partnera do skorzystania z fachowej pomocy spotykają się z odrzuceniem, krytyką i oburzeniem. Jak wspominałam wcześniej, osoby narcystyczne z racji swojego zaburzenia nieczęsto trafiają na terapię. W odpowiedzi na taką propozycję można usłyszeć komunikaty typu: „Co? To ty masz problem, nie ja”. Dyskusje z tego...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "Doradca w Pomocy Społecznej"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • pełen dostęp do archiwalnych numerów czasopisma w wersji elektronicznej
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy