Dołącz do czytelników
Brak wyników

Zdaniem psychologa

2 lipca 2020

NR 74 (Czerwiec 2020)

Osobowość antyspołeczna cz. II

0 859

Obserwatorzy i członkowie rodzin osób antyspołecznych, również lekarze i badacze, od dawna wspominali o pewnych charakterystycznych cechach temperamentnych u tych osób, u których rozpoznać można typ osobowości zwany antyspołecznym. 

Ogólnie można przyjąć, że jest to grupa, którą charakteryzuje impulsywność, nieobliczalność, odporność na stres oraz braku lęku przed konsekwencjami swoich działań. Wrodzona niezdolność wyrażania doznań emocjonalnych przy jednocześnie zachowanej zdolności do rozumienia słów jest przypisywana afazji semantycznej, o której pisze Cleckley. To właśnie z jej powodu psychopaci nie są w stanie zrozumieć cierpienia innych ludzi, choć intelektualnie wiedzą, czym jest cierpienie. Są pozbawiani skrupułów i nie posiadają empatii przy jednoczesnym wyrachowaniu i bystrości umysłu. Komunikacji emocji uczą się tylko z jednego powodu – by dobrze wypaść w relacjach. Rozumienie ludzkich emocji jest zaledwie konwenansem, którego należy się nauczyć, by ukryć swoje prawdziwe oblicze.

POLECAMY

Typy osobowości antyspołecznej


Millon, zajmujący się badaniem antyspołecznych zachowań i osobowości psychopatycznej dokonał rozróżnienia na pięć typów osobowości antyspołecznej. U podłoża jego opracowania leży kombinacja koncepcji wywiedzionych w sposób bezpośredni z teorii ewolucyjnej. Autor zwraca uwagę, że z jednej strony jest możliwe wyróżnienie zdecydowanie większej liczby typów szczegółowych, z drugiej nie wszystkie osoby antyspołeczne dają się zakwalifikować do którejś z wymienionych dalej kategorii:

  • Tak zwana odmiana czystego wzorca, czyli typ zachłanny. Osoba czuje się celowo odtrącana i pozbawiona możliwości zaspokajania własnych pragnień i potrzeb. Typ charakteryzuje drapieżność, zawiść, zazdrość, domaganie się rewanżu, łapczywość, satysfakcja i przyjemność wynikająca wyłącznie z brania – nie dawania.
  • Typ broniący własnej reputacji nacechowany elementami osobowości narcystycznej. Osoba potrzebuje potwierdzenia przez innych swojej wyjątkowości, niezależności, nieugiętości, władczości oraz pozycji zwycięstwa. W oczach innych osób wydaje się być bezkompromisowa, groźna i nietykalna. W sytuacji zagrożenia gotowa na wiele. Nadmiernie reaguje na sygnały zagrożenia. Gdy jej autorytet zostaje podważony, staje się agresywna. Wielu członków gangów i organizacji przestępczych cechuje ten typ. Część skupia się na imponowaniu innym i dążeniu do władzy i do przywództwa, ale są też tacy, którzy stawiają na wycofanie i samotność. Agresja i dominacja są cechami udowadniającymi innym poziom siły oraz służą utrzymaniu reputacji nieustraszonego przywódcy.
  • Typ ryzykujący z cechami osobowości narcystycznej. Osoba lubiąca ryzyko, nieustraszona, uparta i zuchwała. Równie odważna, co nieostrożna, lekkomyślna i lekceważąca wszelkie przeszkody. Często nieodpowiedzialnie wdaje się w niebezpieczne przedsięwzięcia.
  • Typ nomadyczny z cechami osobowości schizoidalnej i unikającej. Osoba z poczuciem bycia źle potraktowaną przez los. Można powiedzieć: przeklęty pechowiec, niechciany i zepchnięty na margines, balansujący na granicy życia społecznego. Impulsywnie złośliwy tułacz, często uzależniony od substancji psychoaktywnych czy prostytucji. Nie dba o własne bezpieczeństwo, ponieważ poczucie bycia wyklętym i przeklętym sprawia, że nigdzie nie może znaleźć miejsca. Często są to osoby oderwane od realnego życia, względnie nieszkodliwe, raczej unikające i bierne o cechach schizoidalnych i unikających. Jest jednak spora część, która żywi głęboką odrazę i nienawiść do ludzi. Tę grupę charakteryzują wrogość i mściwość oraz uzależnienie od alkoholu. Wściekłość rozładowują w napadach, rabunkach, przemocy seksualnej, która zawsze kierowana jest wobec słabszych.
  • Typ wrogi z cechami osobowości sadystycznej i paranoicznej. Osoba zawzięta, zjadliwa, zaczepna. Dokuczliwa i szkodząca innym, zawzięta, brutalna, wypełniona urazą. Nieustannie spodziewa się bycia zdradzoną i ukaraną przy jednoczesnym pragnieniu zemsty. Typ charakteryzuje się okrucieństwem, brakiem lęku, wyrzutów sumienia, poczucia winy. Nie sposób darzyć go sympatią, nie wspominając o możliwości polubienia. Podobnie jak u osób paranoicznych, osoba taka wszędzie widzi spisek i ma pewność, że zastanie zwiedzona. Osoby, które charakteryzuje ten typ skłonne są do ostrej przemocy i aktów okrucieństwa dokonywanych z zimną krwią. Mszczą się za każdą, najmniejszą nawet szkodę, niezależnie od tego czy była realna czy wyimaginowana. Ogólnie pojęcie dobra traktowane jest jako oznaka słabości. Czerpią przyjemność z krzywdzenia swoich ofiar, na pierwszym planie przejawiają cechy sadystyczne.

Ciekawostka

W okresie XX-wiecznego rozwoju międzynarodowych kwalifikacji medycznych formuła „psychopatia” zaczęła być zastępowana innymi określeniami. W 1968 roku Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne w miejscu używanego od 1952 roku określenia socjopata (w ramach klasyfikacji DSM) wprowadziło formę zaburzenie osobowości antysocjalne. Pojęcie socjopatia z 1952 r. opierało się na tezie, że osobę należy postrzegać jako część grupy – a więc obok przyczyn indywidualnych powstawania zaburzeń osobowości dyssocjalnej, ważne znaczenie mają czynniki kulturowe i środowiskowe. Warto wspomnieć, że pojęcie psychopatii, którego używano w ICD w latach 70. XX wieku, zastąpiono nazwą osobowość nieprawidłowa.

Opis przypadku


Mężczyzna w wieku 42 lat oskarżony o dokonywanie oszustw finansowych w firmie, którą zarządzał. Organ procesowy pokierował go na badania, mające określić typ jego osobowości. Mężczyzna twierdził, że cała sytuacja spowodowana jest jego uzależnianiem od hazardu. Twierdził, że jest chory i nie należy go zamykać tylko leczyć. Prezentuje się jako osoba pokrzywdzona, ale jednocześnie jest czarujący i uwodzący. Wydaje się w kontakcie osobą grzeczną i kulturalną, zadowoloną z tego, że wreszcie ktoś kompetentny zajmie się nim odpowiednio i obiektywnie zrozumie sytuację. Zagrażające w jego ocenie pytania stara się ignorować lub reaguje na nie rozdrażnieniem. Mężczyzna pochodzi z rodziny inteligenckiej. Jest jedynakiem. Rodzice rozwiedli się, gdy miał 9 lat. Po rozwodzie zamieszkał z matką i babką, a kontakty z ojcem były sporadyczne. Ojciec założył nową rodzinę i nie chciał mieć nic wspólnego z byłą żoną, która ograniczała kontakty z synem. Po rozwodzie rola ojca sprowadzała się wyłącznie do spełniania oczekiwań finansowych byłej żony względem syna. Matka i babka bardzo dbały o niego i starły się zapewnić mu wszelkie dobra i rozrywki w postaci modnych ubrań, gadżetów, ale również zainteresowań naukowych. Mężczyzna wspomina, że przedstawiał opiekunkom taką argumentacje, że zawsze otrzymywał to, co chciał. Wspomina, że gdy mówił o tym, że zostanie chemikiem otrzymał od matki pełen zestaw odczynnikowy, a następnie matka kupowała coraz to nowe, bez pytania, czy są mu potrzebne. Twierdzi, że matka dbała o jego wizerunek i to, jak wypadnie przed ludźmi bardziej niż o niego jako osobę. Według badanego mężczyzny świadczy o tym fakt, że matka nie pytała czy potrzebuje kolejnego odczynnika albo nad czym obecnie pracuje, lecz była skupiona na opowiadaniu w otoczeniu o tym, że jej syn jest osobą ponadprzeciętną. Starał się spełniać jej oczekiwania, a gdy to się nie udawało, przekonywał ją, że to wina innych osób. Głównym motywem pojawiającym się w wywiadzie była zazdrość otoczenia wobec jego zdolności, urody i wychowania, które otrzymał od „mamusi i babuni”. Kiedyś w szkole sfałszował ocenę, przerobił trójkę na piątkę. Oszustwo wyszło na jaw i do szkoły wezwano matkę. Jak to określił, „stosując swoją metodę” sprawił, że nauczycielkę posądzono o złośliwe wobec niego działanie. Ostatecznie otrzymał przerobioną piątkę, a dwójkę i trójkę mu wymazano. Odniósł sukces, ponieważ nauczycielka musiała go przeprosić. Jak mówi, nigdy nie lubił sytuacji, kiedy coś nie szło zgodnie z jego planem. Stawał się wtedy rozdrażniony, złośliwy wobec otoczenia, niecierpliwy i agresywny, kiedy tylko była ku temu sposobność. O wszystko obwiania innych. Od sytuacji z nauczycielką poczuł wyraźnie, że każdym człowiekiem i każdą sytuacją można manipulować, szczególnie w kontaktach z kobietami. Miał wiele związków, czasem z dwiema kobietami jednocześnie. Głównie zainteresowany był doznaniami seksualnymi, a gdy te go znudziły, pozrzucał partnerki bez jakichkolwiek skrupułów. Uważa, że kobiety nie powinny mieć do niego jakichkolwiek zastrzeżeń, ponieważ poinformował je na samym początku, że zależy mu wyłącznie na seksie. Twierdzi, że pozornie kobiety chcą opiekować się mężczyznami, pomagać im, ale tak naprawdę nie można im ufać, bo chcą biednych mężczyzn tylko wykorzystywać. Mężczyzna uważa się za kontrolującego to i nie daje się naiwnie wykorzystać. W pracy również kobiety, jak mówi, „leciały na niego” i na jego pozycję zawodową. Owszem, spotykał się z nimi, ale gdy tylko zorientował się, że chcą czegoś więcej, zrywał kontakty. W obszarze obowiązków zawodowych nałożonych przez szefów wywiązywał się nienagannie, a przedstawianie go przez szefów w świetle negatywnym według niego jest kłamstwem i szukaniem kozła ofiarnego. Przypisywane mu: niepunktualność, nierzetelność w zadaniach, konfliktowanie zespołu, a przede wszystkim stwierdzenie finansowych nieprawidłowości są bzdurą. Uważa, że „teraz szefowie mają okazję się na mnie zemścić, a ja tyle dobrego dla nich zrobiłem”. Twierdzi, że przełożeni powinni być na jego miejscu, a to on powinien zarządzać firmą. Mężczyzna nie przyjmuje faktów i nadal stara się budować obraz idealnego, nieskazitelnego i niezastąpionego mężczyzny oraz pracownika.

Ciekawostka

Literatura fachowa wskazuje, że obecne klasyfikacje zaburzeń podejmują próbę opisania psychopatii w kategoriach cech osobowości. W DSM psychopatię określa się jako zaburzenie antyspołeczne, a w ICD-10 jako osobowość dyssocjalną.


O leczeniu


Osoby z antyspołecznym zaburzeniem osobowości bardzo rzadko podejmują leczenie na podstawie własnej decyzji. Są kierowani na leczenie głównie przez sąd, rzadziej na prośbę rodziny. Zwykle nie współpracują z psychologiem czy terapeutą prowadzącym. Brak motywacji, emocjonalnej wrażliwości, słaba kontrola emocji, podstępność i przekonanie o bezsensowności terapii utrudniają leczenie, a czasami staje się ono niemożliwe. Kłopot stanowi także potencjalnie szkodliwe nastawienie do terapii oraz bardzo silne emocje (strach, obrzydzenie, nienawiść, brak wiary w możliwość realizowania założeń kontraktu), które pacjenci z antyspołecznym zaburzeniem wzbudzają u terapeutów – to z jednej strony. Z drugiej, może pojawić się fascynacja pacjentem i wiara w to, że będzie się tym wyjątkowym terapeutą, który zaburzenie uleczy. Oba spektra są bardzo niebezpieczne i praca z pacjentami prezentującym tego typu zaburzenie wymaga regularnej, systematycznej superwizji. Bardzo trudno dokonać analizy efektywności terapii, ponieważ brakuje badań, które cechowałyby się wysoką metodologiczną jakością. Inny problem stanowią różne formy operacjonalizacji zaburzenia: psychopatia a antyspołeczne zaburzenie osobowości1.

Ważne

Porażka tradycyjnych podejść psychoterapeutycznych w leczeniu osobowości dyssocjalnej sprawiła, że część klinicystów doszła do wniosku, że jest to najtrudniejsze do leczenia zaburzenie osobowości z niewielkimi rokowaniami w razie podjęcia leczenia. Pojawiły się również opracowania, w których widać, że część przestępców wykazujących mocne cechy psychopatyczne, takie jak nastawienie wielkościowe, brak empatii czy niski afekt, zwiększyło zasięg recydywy po przebytej psychoterapii.

Jednocześnie badania podłużne wykonywane dodatkowo podważają jatrogenny skutek psychoterapii. 

Pamiętaj

Widać, że wysokie spotęgowanie cech psychopatycznych wyraźnie zmniejsza szanse skutecznej terapii. Osoby z nieco mniejszym nasileniem tych cech, mogą mieć motywację do zmiany, ponieważ jest szansa, że zareagują prawidłowo na negatywne konsekwencje swoich czynów i odczują w związku z tym ból emocjonalny. Jest to spora nadzieja na poprawę i pozytywne skutki lecenia, jednak zależeć to będzie od szczerości w zachowaniu potencjalnego pacjenta. W przypadku pacjentów, którzy stanowią największy odsetek ryzyka popełniania czynu karalnego działania muszą być skierowane nie na zmianę charakteru czy temperamentu, ale na czynniki, które bezpośrednio wiążą się z przestępstwem. 


Oszacowanie efektywności programów, które kierowane są na zmniejszenie symptomów antyspołecznego zaburzenia osobowości, a co za tym idzie ograniczenia recydywy, obecnie dają mieszane wyniki. Jednak ostatnie kilkanaście lat pokazuje, że brak możliwości stosowania skutecznych interwencji w tego typu zaburzeniach ulega zmianie. Opracowywane są coraz nowocześniejsze, dostosowane i nastawione na działania praktyczne strategie i programy terapeutyczne. Przestaje się przywiązywać główną wagę do leczenia zaburzonej osobowości, a raczej próbuje redukować symptomy zachowań antyspołecznych, zniekształceń poznawczych, problemów interpersonalnych czy wierzeń i założeń. Interwencje skupiają się głównie na problemach współistniejących, takich jak uzależnienia, zaburzenia lękowe i zaburzenia nastroju. Uwagę zwraca się także na zaburzające czynniki środowiskowe i fakt, że istotne przy leczeniu będzie dokonanie odpowiedniej oceny, rozeznanie ryzyka i zarządzanie nim.

O farmakoterapii


W sytuacji włączenia leków należy pamiętać o szeroko występującym problemie nieprzestrzegania lekarskich wskazań oraz ryzyku ich nadużywania bądź przedawkowania u pacjentów z antyspołecznym zaburzeniem osobowości. Tego typu działania muszą być podejmowane przy ścisłej współpracy z prowadzącym psychiatrą. Ważne, aby pamiętać, że nie ma pełnego uzasadniania dla rutynowego stosowania farmakoterapii zarówno przy omawianym zaburzeniu, jak i innych powiązanych z nim patologicznych zachowaniach, takich jak agresja czy impulsywność. Tego typu rozwiązanie wykorzystuje się w przypadku zaistnienia zaburzeń współistniejących, jak depresja czy zaburzenia lękowe i w tym przypadku leczenie winno być prowadzone w typowy dla powyższych sposób. Nie ma wystarczających, solidnych dowodów na skuteczność farmakoterapii przy zmniejszaniu symptomów charakterystycznych dla osobowości antyspołecznej. Pojawiają się jednak dowody na skuteczność obniżania współistniejących współuzależnień, chociażby alkoholizmu. W badaniach prowadzonych w grupie osób z wysokim poziomem agresji wykazuje się skuteczność stosowania fluoksetyny2 do zmniejszania poziomu agresji. Najczęściej publikowanymi są badania dotyczące efektywności społeczności terapeutycznej u osób osadzonych z problemem uzależniania od narkotyków. Szacunki podają, że około 50% spełnia kryteria zaburzenia, a reszta wykazuje jego symptomy. W tej grupie odnotowuje się dość dużą redukcję ponownego ryzyka złamania prawa, zaś u innych przestępców nie odnotowuje się jakiegokolwiek wpływu. W treningach grupowych czy społecznościach wykorzystuje się szereg technik wywodzących się z podejścia poznawczo-behawioralnego, które dedykowa...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "Doradca w Pomocy Społecznej"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • pełen dostęp do archiwalnych numerów czasopisma w wersji elektronicznej
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy