Dołącz do czytelników
Brak wyników

Zdaniem psychologa

19 listopada 2019

NR 69 (Listopad 2019)

O kłopotach wychowawczych i rozsądnym ustalaniu granic

0 23

Problemy wychowawcze pojawiają się, między innymi, jako odpowiedź na niewłaściwe decyzje rodziców, ich niekonsekwencję, brak umiejętności ustalenia rozsądnych granic, konflikty. Cały wachlarz trudności wychowawczych występuje, gdy rodzice nie okazują dzieciom miłości albo robią to bardzo rzadko, na przykład w odpowiedzi na dobre zachowanie czy dobrą ocenę.

Carl Gustav Jung zauważył, iż dziecko jest tak nadzwyczajnie związane i zrośnięte z nastawieniem psychologicznym rodziców, że nic dziwnego w tym, iż pojawiające się w okresie dzieciństwa zaburzenia nerwicowe w większości należy wywodzić z zaburzonej atmosfery psychicznej pomiędzy rodzicami.1

Dziecko musi słyszeć, że jest kochane i ważne, bez względu na to, co i jak robi. To sprawia, że czuje się docenione i rośnie w poczuciu bezpieczeństwa i szacunku. Problem nie dotyczący jedynie oziębłości emocjonalnej, ale również poświęcania dzieciom coraz mniejszej ilości czasu. Kupienie nowej zabawki, drogiego telefonu czy pożądanych przez rówieśników markowych ubrań nie wypełni pustki, która będzie generowana deficytem relacji. Ponadto systematycznie powtarzane, upokarzające, poniżające, negatywne komunikaty sprawiają, że wyrasta ono w poczuciu braku własnej wartości, niskiej ocenie siebie, mimo przykładowo sukcesów zawodowych w dorosłym życiu2. Trudności wychowawcze są również odpowiedzią na atmosferę panującą w domu, pomiędzy rodzicami a dzieckiem, a także rodzeństwem. Napięcie, które to generuje musi gdzieś znaleźć upust, często w postaci agresywnego zachowania np. w szkole, również w odpowiedzi na obserwowanie agresji w Internecie, otoczeniu i tego, że nie ma na to żywiej reakcji opiekunów. Kłopoty wychowawcze mogą być także odpowiedzią na pojawianie się w rodzinie kolejnego dziecka, któremu poświęca się najwięcej czasu, szczególnie w pierwszych miesiącach życia. Cały szereg trudności wychowawczych, które można zaobserwować u dzieci, warto rozważać w kontekście systemowym – niejednokrotnie kłopotliwe zachowanie dziecka jest odzwierciedleniem kryzysu pomiędzy rodzicami. Niestety, bardzo często rodzice zgłaszają się z dzieckiem po pomoc, bez gotowości na podjęcie terapii rodzinnej czy terapii pary. Pamiętajmy, że wychowawcze kłopoty z dzieckiem czy nastolatkiem w konsekwencji prowadzą do podjęcia terapii rodziny lub terapii indywidualnej rodziców.3


O samoregulacji, czyli jak pomaga Self Reg?


Kanadyjski psycholog Stuart Shanker4 na podstawie badań, teorii oraz praktyki w pracy z dziećmi i młodzieżą stworzył metodę samoregulacji, która ma pomagać dzieciom i rodzicom opanowywać stres, umożliwić rozwój z pełnym wykorzystaniem dziecięcego potencjału oraz stworzyć warunki do budowania lepszych relacji. Metoda została oparta na poszukiwaniu w pięciu obszarach stresu przyczyn niewłaściwych zachowań, trudności w relacjach, problemów emocjonalnych. Profesor Shanker wyróżnia płaszczyzny, które mogą być źródłem stresu:

  • Obszar 1 – biologiczny. W tym zakresie stresorami są zła dieta, zbyt dużo bodźców, kłopoty z integracją sensoryczną, nieodpowiadania ilość snu, hałas oraz nieodpowiednia temperatura.
  • Obszar 2 – emocjonalny. W jego zakres wchodzą zarówno pozytywne, jak i trudne emocje.
  • Obszar 3 – poznawczy, który opisuje nadmierną ilość informacji, które nie mogą zostać zrozumiałe i przetworzone.
  • Obszar 4 – społeczny. To konflikty, uczestnictwo lub świadkowanie w kłótni, przemocy i wszelkie nieznane społeczne sytuacje.
  • Obszar 5 – prospołeczny. Konieczność radzenia sobie np. z emocjami, które przeżywają inni ludzie.

Na tej podstawie Shanker stworzył konstrukt Self Reg do realizacji w pięciu krokach:

  • Umiejętne zrozumienie i rozpoznanie nadmiernego stresu u dziecka.
  • Rozpoznanie konkretnych stresorów.
  • Redukcja stresorów.
  • Wsparcie dziecka w budowaniu samoświadomości i wiedzy na temat tego, co się dzieje i co wywołuje poszczególne reakcje.
  • Pomoc i wzmocnienie w dziecku tworzenia indywidualnych metod samoregulacji.

Self Reg to nowatorska metoda do wykorzystania nie tylko dla dzieci, ale także osób dorosłych, które chcą lepiej radzić sobie ze stresem. W Polsce rozwija się głównie w oparciu o pracę z dziećmi. Można ją stosować niezależnie od wieku, uwzględniając modyfikacje zgodne z fazami rozwoju. Jest uniwersalna, ponieważ bazuje na cyklu pobudzenia oraz wiedzy o stresie i układzie nerwowym. Metoda opiera się na fundamentalnych elementach kontaktu z dzieckiem: bliskości, akceptacji, zrozumieniu, podtrzymywaniu indywidualności i miłości. Pozwala na regulowanie zachowania u dzieci teraz i budowaniu odporności na stres w przyszłości. Bez wątpienia można ją również uznać za metodę profilaktyczną w utrzymaniu zdrowia psychicznego, poczucia własnej wartości i radzenia sobie z wyzwaniami, mimo napięcia. Aby móc pomagać dzieciom, najpierw sami musimy nauczyć się zdolności do uzyskiwania i utrzymywania spokoju w trudnych momentach. Nie ma na to gotowej, konkretnej metody. Możemy brać bez wątpienia pod uwagę wskazówki, teorie i naukowe opracowania, ale ostatecznie każdy z nas musi sam wypracować swój sposób. Samoregulacja jest metodą długofalową, u podłoża której leży podejście do dziecka opierające się na wyrozumiałości, cierpliwości i umiejętności radzenia sobie ze złością, którą wywołują pewne zachowania podopiecznych. Jeśli dorośli będą swoim zachowaniem pokazywać dzieciom, że można sobie radzić w trudnych chwilach, te zdecydowanie lepiej będą radzić sobie w przyszłości.


O granicach


W pomocy dzieciom, aby zachowywały się w sposób bardziej odpowiedni, dostosowany do warunków i środowiska, ale bez niszczenia ich indywidualności, jasne ustalanie granic stanowi regułę podstawową. Zwykle w około 1/3 przypadków, dzieci nie dostosowują się do wymagań. Gdy odbiera się maluchowi zabawkę lub zabrania się robienia czegoś, wówczas wpada w złość, krzyczy i kłóci się, co jest zupełnie naturalną reakcją. Kiedy dzieciom w wieku szkolnym zabrania się tego, na co mają ochotę, głośnio protestują i podają swoje argumenty. Jest to również zachowanie normalne, naturalne, wprawdzie irytujące lecz stanowi zdrową manifestację rozwijającej się potrzeby niezależności. Tak dzieje się w przypadku dzieci nie przejawiających trudności wychowawczych. Dzieci z zaburzeniami zachowania różnią się tym, że definitywnie odmawiają podporządkowania się czy dostosowania do obowiązujących norm w około dwóch trzecich przypadków. Oznacza to konieczność zaangażowania rodziców w próbę sił z dzieckiem przez zdecydowanie większą ilość czasu. Ten wysoki stopień nieposłuszeństwa wskazuje na konieczność ustalenia odpowiednich granic, co wydaje się być kwestią najistotniejszą i co opisuje tabela.

Przypomnijmy sobie jeszcze założenia teoretyczne kwestii granic w systemowej teorii rodzin. Reguły i normy określają, kto i w jaki sposób należy do systemu rodzinnego. Granice typujemy jako elastyczne, otwarte i wyraźne, czyli prawidłowe – takie, które dostosowują się do warunków i sytuacji, ale nie są nadmiarowe w żadną ze stron. Nieprawidłowe to te rozmyte, niejasne, nadmiernie uszczelnione czy całkowity ich brak. Każdy rodzinny system wypracowuje trzy rodzaje granic. Pierwsze obejmują przepływ informacji, emocji i relacji pomiędzy członkami rodziny. Drugie dotyczą rodzinnych podsystemów i obejmują przepływ informacji, relacji i emocji pomiędzy konkretnymi systemami (rodzice–dziecko). Trzeci rodzaj to granice zewnętrze, które stanowią o określonym przepływie relacji pomiędzy resztą środowiska a systemem rodzinnym. Trzecia opcja dotyczy szczególnie roli pracowników socjalnych wkraczających do rodziny. Ich sposób relacji z danym systemem będzie miał wpływ na to, w jaki sposób rodzina zacznie ustalać odpowiednie granice pomiędzy poszczególnymi członkami, podsystemami i środowiskiem. W rodzinach wychowawczo niewydolnych, wyłącznie przedstawicie opieki społecznej, którzy mogą stać się członkami systemu, są w stanie pomóc w pojawiających się wychowawczych kłopotach.


Praktyczne wskazówki


Warto zaproponować rodzinom borykającym się z kłopotami wychowawczymi stosowanie kodu. Zachowanie dziecka może podlegać trzem kolorom: zielonemu, pomarańczowemu i czerwonemu. To w praktycznym sensie początek ustania granic prawidłowych.

Kod zielony: „Idź do przodu” – dla takich zachowań, które są oczekiwane od dzieci wobec pożądanych działań, które powinny być chwalone. Jeśli rodzice konsekwentnie posługują się zielonym kodem od najwcześniejszych lat, wówczas w momencie, kiedy dziecko idzie do szkoły, takie zachowania powinny być już dobrze ugruntowane. Ale zanim tak się stanie, rodzice muszą dobrze znać swoje granice i oczekiwania, po to, by dzieci miały podstawę poczucia bezpieczeństwa.

Kod pomarańczowy: dotyczy zachowania „ostrożnie”, do którego dziecko nie jest zachęcane, ale które jest tolerowane, ponieważ dziecko wciąż się uczy i popełnia błędy. Dotyczy to przykładowo takich zachowań, jak: rzucanie zabawkami czy ich niszczenie, rozrzucanie po pokoju w chwilach wściekłości. Każdy rodzaj stresu, taki jak: przeprowadzka, zmiana szkoły czy przedszkola, choroba, rodzinne kłopoty, może powodować regres w zachowaniu. Trzeba pamiętać wtedy o dużej wyrozumiałości i łagodności, kiedy dziecko zacznie się przykładowo moczyć, czy w nocy z płaczem domagać obecności rodzica.

Kod czerwony: definitywne „stop”. Zachowanie, które należy ograniczyć natychmiast – przykładowo, wbieganie w jezdnię i inne zachowania, które mogą zagrażać bezpieczeństwu czy zdrowiu dziecka. Priorytety zawsze muszą być dostosowane do wieku dziecka, jego poziomu intelektualnego i emocjonalnego rozwoju. Zasady wobec maluchów muszą być inne niż wobec dzieci w wieku szkolnym czy nastolatków. Wydaje się to oczywiste, ale często granice są ustalane bez adekwatności do poziomu rozwoju. Wywołuje to nieporozumienia i napięcia. Każdy zestaw ograniczeń musi mieć na celu bezpieczeństwo, dobro oraz rozwój dziecka. Nie powinniśmy stwarzać zasad wyłącznie dla nich samych, po to tylko, żeby były. Najważniejsze, aby dziecko dokładnie je znało, żeby były jasne i żeby wiedziało, po co one są. Lista kontrolna do rodziców:

  • czy twoje zasady postępowania są proste?
  • czy jesteś sprawiedliwy w ocenach?
  • czy twoje dziecko rozumie zasady?
  • czy twoje dziecko zdaje sobie sprawę, co się stanie, jeśli nie będzie ich przestrzegać?
  • czy jesteś konsekwentny w stosowaniu zasad?
     
  Granice ścisłe Granice łagodne
Charakterystyka
  1. Jasno określone granice zachowania. Wszystko jest czytelne i oczywiste.
  2. Słowa są wspierane czynami.
  3. Dostarczają informacji niezbędnych do dokonania możliwego do zaakceptowania wyboru oraz współpracy.
  4. Zapewniają poczucie bezpieczeństwa i odpowiedzialności.
  1. Niejasno określone granice, częściej są to prośby lub życzenia.
  2. Nie występują konsekwencje w postaci czynów.
  3. Nie ma informacji koniecznych, aby pojawiła się możliwość wyboru.
  4. Nie zapewniają poczucia bezpieczeństwa i odpowiedzialności.
Przewidywane efekty
  1. Współdziałanie.
  2. Pełne zrozumienie zasad i oczekiwań.
  3. Poważne przyjmowanie słów rodziców.
  1. Opór.
  2. Zwiększone testowanie granic.
  3. Ignorowanie słów rodziców.
Dzieci uczą się
  1. „Nie”znaczy „nie”.
  2. „Oczekuje się ode mnie, że będę postępować zgodnie z ustalonymi wspólnie zasadami”.
  3. „Zasady odnoszą się do mnie tak samo, jak do innych członków naszej rodziny”.
  4. „Jestem odpowiedzialny za swoje zachowanie”.
  5. „Dorośli mają na myśli to, co mówią i robią to, co mówią”.
  1. „Nie” może czasami oznaczać „tak”.
  2. „Nie oczekuje się ode mnie, że będę postępować zgodnie z ustalonymi wspólnie zasadami”.
  3. „Zasady obowiązują tylko tych, którzy je ustalą. Mnie nie dotyczą”.
  4. „Tworzę swoje zasady i robię to, co chcę”.
  5. „Dorośli nie robią tego, co mówią”.

 

O rodzicielstwie bliskości


William Sears to amerykański psychiatra, twórca terminu „rodzicielstwo bliskości” (ang. attachment parenting). Oznacza to filozofię rodzicielstwa, która opiera się na koncepcji teorii przywiązania5 określającą silną emocjonalną więź pomiędzy dzieckiem a jego opiekunami i wpływającą na całe przyszłe życie. Rodzice, którzy są emocjonalnie dostępni, odpowiadający na potrzeby dziecka, pozwalają mu w relacji ze sobą zbudować styl przywiązywania określany jako bezpieczny. To właśnie ten model wpływa na prawidłowy społeczny, emocjonalny i psychologiczny rozwój, a tym samym daje maleństwu poczucie szczęścia i bezpieczeństwa. Rodzice czy opiekunowie emocjonalnie chłodni bądź zupełnie niedostępni, tacy, którzy nie odpowiadają na potrzeby, nie są w stanie stworzyć z dzieckiem bezpiecznego stylu przywiązania. Najprawdopodobniej dzieci wychowywane w takich warunkach w przyszłości będą miały emocjonalne problemy. Koncepcja Searsa ma umożliwić zwiększenie szans do wytworzenia się bezpiecznego stylu przywiązana, u podłoża którego leży naturalne pragnienie bliskości drugiej osoby (rodzica bądź opiekuna), dające poczucie bezpieczeństwa wtedy, gdy ta osoba jest blisko. Dzieci w sposób naturalny są związane ze swoimi rodzicami nie tylko po to, by zaspokajać swoje popędy, ale przede wszystkim dlatego, że są istotami społecznymi. W latach 50. XX wieku Bowlby przedstawił założenie deprywacji macierzyńskiej opieki, w której opisał, że pozbawienie opieki matki powoduje u dziecka depresję, ostry konflikt wewnętrzny oraz wrogość. Konsekwencją tego w dorosłym życiu jest niemożność bądź utrudnione tworzenie zdrowych, partnerskich związków. Międzynarodowa organizacja promująca idee rodzicielstwa bliskości (Attechment Parenting Internatio...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "Doradca w Pomocy Społecznej"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • pełen dostęp do archiwalnych numerów czasopisma w wersji elektronicznej
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy