Psychologowie i psychiatrzy, starając się uchwycić tę trudność, stworzyli cały system oceny i kategoryzacji symptomów składających się na depresję. Mówimy tu oczywiście o ICD (Międzynarodowa Statystyczna Klasyfikacja Chorób i Problemów Zdrowotnych).
Aktualnie jeszcze spotykamy się z klasyfikacją ICD-10,
POLECAMY
- w której depresję diagnozuje się, gdy:
- pacjent miał obniżony nastrój i obniżoną aktywność przez dwa tygodnie;
- nie zaobserwowano kryteriów epizodu hipomaniakalnego lub maniakalnego (F30);
- przyczyny nie wiążą się z używaniem substancji psychoaktywnych (F10-F19) ani z jakimkolwiek zaburzeniem organicznym (F00-F09);
- stwierdza się dodatkowo występowanie czterech z poniższych objawów:
- poczucie bezwartościowości lub poczucie winy,
- nawracające myśli o śmierci lub samobójstwie albo jakiekolwiek zachowania samobójcze,
- trudności z koncentracją lub podejmowaniem decyzji,
- zmęczenie lub osłabienie,
- uczucie pobudzenia lub spowolnienia w działaniu,
- zaburzenia snu wszelkiego typu,
- zaburzenia apetytu.
Jednak powoli wchodzi do użytku nowa wersja: ICD-11.
Wprowadzenie tej wersji spowodowało rewizję klasyfikacji wielu zaburzeń psychicznych, a także doprowadziło do licznych zmian opisowych w wytycznych diagnostycznych stosowanych w praktyce klinicznej. Zaburzenia nastroju oraz zaburzenia lękowe, obok uzależnień, nadal pozostają najczęstszymi zaburzeniami psychicznymi zarówno w Polsce, jak i na świecie. Precyzyjne nazewnictwo zaburzeń, wraz z dokładnym opisem każdego epizodu, stało się jednym z kluczowych priorytetów przyjętych przez ICD-11.
Epizod depresyjny w ICD-11 mierzy się występowaniem co najmniej 5 z listy 10 objawów (w ICD-10 – co najmniej 4). Występują one przez większą część dnia przez co najmniej 2 tygodnie. Jednym z tych objawów musi być obniżony nastrój lub wyraźnie zmniejszone zainteresowanie lub anhedonia (utrzymując konwencję triady depresji).
Zaburzenie nastroju niesie ze sobą upośledzenie codziennego funkcjonowania i nie może być konsekwencją innego stanu zdrowia spowodowanego działaniem substancji czy choćby żałobą. To wykluczenie żałoby jest pewną innowacją – w DSM-5 nie ma tego czynnika. Niemniej jednak nie można uznawać tego jako linijnego związku: żałoba = brak rozpoznania depresji. Epizod depresyjny u osób pogrążonych w żałobie można rozpoznać, gdy stwierdza się obecność objawów zwykle w żałobie niewystępujących (myśli samobójcze czy choćby uciążliwe poczucie winy niezwiązane ze stratą bliskiej osoby) albo też gdy wydłuży się kryterium czasowe dla podejrzewanego o występowanie u pacjenta zaburzenia nastroju.
Do listy 10 objawów epizodu depresji w ICD-11 należą (podobnie jak w ICD-10):
- obniżony nastrój,
- anhedonia,
- zmniejszona zdolność koncentracji,
- pesymistyczna fiksacja dotycząca przyszłości,
- przekonanie o niskiej własnej wartości lub nadmierne lub niewłaściwe poczucie winy,
- nawracające myśli o śmierci lub myśli samobójcze/dowody próby samobójczej,
- bezsenność lub nadmierna senność,
- znaczne zmiany apetytu lub masy ciała,
- pobudzenie lub spowolnienie psychomotoryczne,
- zmniejszona energia lub zmęczenie.
Musi występować co najmniej 5 z listy 10 objawów!
Dodatkową zmianą wprowadzoną w ICD-11 jest przyjęcie strategii wprowadzenia „kwalifikatorów” reprezentujących niejednorodność obrazu klinicznego depresji. Kwalifikatory proponowane dla depresji są podobne do specyfikatorów DSM-5. Do kodów precyzujących epizod depresyjny należą między innymi kody informujące o sile epizodu (łagodny, umiarkowany, ciężki) wraz z obecnością lub brakiem cech psychotycznych.
Udało nam się już dostrzec, że depresja u mężczyzn różni się od depresji u kobiet. Od wielu lat wiadomo bowiem, że depresję diagnozuje się dużo częściej u kobiet niż u mężczyzn, podczas gdy wskaźnik dokonanych samobójstw wykazuje odwrotną prawidłowość.
Liczne analizy wskazują, że mężczyźni umierają w wyniku podjętych prób samobójczych 3–10 razy częściej niż kobiety. Wśród prób...