Dołącz do czytelników
Brak wyników

Zdaniem psychologa

26 listopada 2021

NR 86 (Listopad 2021)

Socjopatia – kryteria, studium przypadku i metody terapii

0 644

W dzisiejszych czasach terminy „psychopatia” i „socjopatia” traktowane są tożsamo i wkomponowane zostały w określenie „osobowości dyssocjalnej”.

Dyssocjalne zaburzenie osobowości oznacza nieprawidłowo ukształtowaną strukturę osobowości, którą cechuje niedojrzałość emocjonalna i zaburzenia ze sfery emocji oraz uczuciowości wyższej, niewpływające na poczytalność osoby nim dotkniętej w przypadku analizy sytuacji psychologicznej sprawców przestępstw. Początkowe rozróżnienie psychopatii od socjopatii opierało się na przyjęciu kryterium patogenezy: psychopatię opierano na czynnikach endogennych, natomiast socjopatię miały charakteryzować czynniki egzogenne (środowiskowe, w tym m.in. wychowanie). Aktualnie pojęcia te są traktowane tożsamo i należą do szerszego pojęcia osobowości dyssocjalnej (Krakowiak, 2019).

POLECAMY

Kryteria diagnostyczne według DSM-5

Według klasyfikacji diagnostycznej DSM-5, aby stwierdzić ten typ zaburzeń, muszą zostać spełnione przynajmniej 3 spośród wskazanych kryteriów (DSM-5, 2015):

  • nieprzestrzeganie norm społecznych i prawnych,
  • drażliwość,
  • lekceważenie zasad bezpieczeństwa zarówno własnego jak i innych osób,
  • posługiwanie się kłamstwem i oszukiwanie innych,
  • impulsywność, w tym trudności w planowaniu działań,
  • brak odpowiedzialności (np. lekceważenie zobowiązań finansowych),
  • brak poczucia winy z powodu własnych zachowań i krzywdzenia innych.

Konstrukt maski-persony

Jung, będący twórcą psychologii głębi, wskazywał na konstrukt maski-persony stanowiącej pewien ułamek ego ukierunkowany w stronę świata zewnętrznego. Osoby cierpiące na dyssocjalne zaburzenie osobowości, jak każdy z nas, posiadają taką maskę-personę, jednak w ich przypadku „przywdziewają” ją, ukrywając przed otoczeniem własne intencje i mankamenty w celu uśpienia czujności otoczenia i skorzystania z jego zasobów w sposób pozbawiony współpracy z innymi, wykorzystujący i manipulujący. W tym przypadku pozór „normalności” ułatwia popełnianie różnego rodzaju nadużyć, a nawet przestępstw.
Nieadekwatne do kontekstu sytuacyjnego sposoby radzenia sobie ze stresem i przeżywaniem napięcia emocjonalnego, negatywnych emocji, a także impulsywność, nieodpowiedzialność czy brak umiejętności uczenia się na własnych błędach i planowania działań powodują, że pacjenci w tej grupie zaburzeń nie tylko skłonni są kierować agresję wobec otoczenia, ale również nierzadko dokonują aktów autoagresji, w tym zachowań suicydalnych.
Tak nieprawidłowo ukształtowana osobowość nie spełnia swoich funkcji regulacyjnych i integracyjnych. Socjopatę/psychopatę charakteryzuje wobec tego znaczące zubożenie uczuciowości wyższej. Jego priorytetem jest przetrwanie bez kontynuacji rozwoju w kierunku potrzeb wyższego rzędu (miłości, przynależności, szczęścia). U pacjentów dyssocjalnych gniew nie powoduje, że tracą oni kontrolę nad swoim postępowaniem, co wyjaśnia pojęcie „zimnej” agresji. Pacjenci ci mają możliwość kontroli swojego zachowania, jednak nie uważają tego za konieczne, a co więcej –często usprawiedliwiają swoje postępowanie, pomniejszając jego konsekwencje.

Osobowość dyssocjalna

Osobowość dyssocjalna nie upośledza takich funkcji psychiki, jak: postrzeganie (brak pierwotnych omamów), intelekt, myślenie, pamięć, a także nie skutkuje zaburzeniem zdolności oceny i podejmowania decyzji. Dlatego też należy mieć na uwadze, że problematyczne funkcjonowanie osób dotkniętych dyssocjalnym zaburzeniem osobowości nie polega na tym, że nie odróżniają one dobra od zła, ale na tym, że świadomość tej różnicy nie wpływa znacząco na ich decyzyjność i wynikające z niej postępowanie.
Sprawca przemocy o osobowości dyssocjalnej najwyraźniej przeżywa duże trudności z hamowaniem zachowań agresywnych i radzeniem sobie z negatywnymi emocjami, jednak posiadając niezaburzony intelekt oraz zdolność do rozróżnienia znaczenia swojego czynu i jego następstw, może kierować własnym postępowaniem, tyle że z jego punktu widzenia nie ma ono dla niego istotnego znaczenia. Socjopata nie traci zatem kontroli nad agresywnymi odruchami całkowicie, natomiast nie internalizuje zewnętrznych norm i autorytetów, zobowiązania do przestrzegania zasad i określonych za pomocą norm warunków społecznej koegzystencji.

Kluczowe przekonania

Kluczowe przekonania pacjenta z dyssocjalnym zaburzeniem osobowości to np.: „jestem sprytniejszy od innych”, „inni dali się wykorzystać, więc zasłużyli na to, skoro są głupi”. Dlatego też jego przykładowe przekonania pośredniczące mogą być następujące: „ktoś, kto nie dba o swój interes, sam się prosi, żeby stracić”, „lepiej wykiwać innych, zanim oni wykiwają ciebie”, „to nie mój problem, że o siebie nie zadbali i nie pilnowali swoich rzeczy”, „gdybym ja nie ukradł, ukradłby ktoś inny, o co tyle zamieszania?!”. Przykładowymi strategiami behawioralnymi są kłamstwa, oszustwa, manipulacja, przekonanie o tym, że „cel uświęca środki”. Emocją dominującą jest złość.
W świetle powyższego, poprzez osobowość dyssocjalną rozumie się osobowość amoralną, psychopatyczną, socjopatyczną, aspołeczną, antysocjalną (ICD-10). Jest to osobowość, która ukształtowała się w sposób nieprawidłowy.

Cechy osobowości dyssocjalnej wg ICD-10:

  • obwinianie otoczenia, w tym innych osób, za własne niepowodzenia oraz racjonalizacja własnych zachowań bez wyrzutów sumienia,
  • niski poziom tolerancji frustracji (tj. niski próg wyzwalania zachowań agresywnych),
  • niezdolność do przeżywania poczucia winy oraz niewyciąganie prawidłowych wniosków z doświadczeń, brak uczenia się w oparciu o karę, brak wglądu we własne postępowanie, a także nieumiejętność powiązania własnych niepowodzeń z osobistymi cechami charakteru,
  • niezdolność do budowania i podtrzymywania trwałych relacji społecznych przy jednoczesnej umiejętności ich swobodnego nawiązywania,
  • brak poczucia odpowiedzialności, lekceważenie norm społecznych i ich nieprzestrzeganie,
  • bezwzględność w dążeniu do własnego celu, nieliczenie się z uczuciami innych ludzi, przedmiotowy stosunek do nich, deficyt empatii, manipulowanie otoczeniem i wykorzystywanie go.

Zaburzenia osobowości nie są chorobą psychiczną, a ich leczenie opiera się przede wszystkim na psychoterapii. Farmakologia stosowana jest wspierająco jako leczenie objawów współwystępujących, jak np. zaburzenia lękowe, depresja, zachowania agresywne, w tym autoagresja. Typ zaburzenia osobowości zazwyczaj pozostaje niezmienny, natomiast psychoterapia może łagodzić cechy i objawy, które niekorzystnie oddziałują na funkcjonowanie pacjenta i osób w jego otoczeniu. Z uwagi na powyższe, cele psychoterapii związane są nie tylko z przyczynami powstawania zaburzenia osobowości, ale także z objawami, jakie rozwinęły się w funkcjonowaniu pacjenta.

Cele terapii:

  • przynajmniej częściowa modyfikacja destrukcyjnych schematów poznawczych,
  • redukcja współwystępujących zaburzeń, tj.: jak lęk, depresja, zachowania agresywne,
  • kanalizowanie złości – emocja ta jest przeżywana jako silna i dominująca, a nierozładowana sprzyja prezentowaniu zachowań agresywnych zgodnie z teorią frustracji-agresji Dollarda i Millera,
  • nabycie alternatywnych sposobów rozładowywania przeżywanego napięcia emocjonalnego oraz radzenia sobie z emocją złości, lęku, smutku (np. poprzez narrację tych uczuć, analizowanie ich przyczyn leżących po stronie historii życia pacjenta, poziomu jego zasobów i umiejętności radzenia sobie z trudnymi sytuacjami),
  • praca z trudnościami etiologii zaburzenia, w tym traumami z dzieciństwa, uzależnieniem od substancji itp.,
  • nabycie przynajmniej częściowej umiejętności kontrolowania własnych zachowań pod wpływem przeżywania silnych emocji, w tym nabycie alternatywnych sposobów radzenia sobie z przeżywaniem silnych, negatywnych emocji,
  • ukształtowanie u pacjenta mechanizmu nieopłacalności powracania do określonych dysfunkcjonalnych i aspołecznych form jego funkcjonowania (niszczenie, atakowanie osób, wchodzenie w konflikty z prawem itp.).

Obszary pracy terapeutycznej

Cooke i Michie (2001) wskazali, że obszarami dysfunkcji objęte są 3 czynniki: interpersonalny (wykorzystywanie osobistego uroku, poczucie bycia kimś lepszym i bardziej wartościowym od innych, manipulowanie), afektywny (płytki afekt, brak wrażliwości i przeżywania poczucia winy) oraz behawioralny (nieodpowiedzialność, pasożytnictwo, zapotrzebowanie na stymulację i podatność na nudę a także brak realistycznych oraz długoterminowych celów). Badania nad psychopatią pod kierunkiem Johna Edensa (Edens i in., 2006) dodają także czwarty wymiar – antyspołeczny (słaba kontrola zachowania, wczesne trudności wychowawcze, dopuszczanie się aktów przestępczych w okresie nieletności, uchylenie warunkowego zwolnienia oraz wszechstronność przestępcza).
 

Przykład:

Pan Jan, lat 40, kawaler, bezdzietny, pozostający od roku w związku partnerskim z panią Anną lat 30. Pan Jan do psychologa zgłosił się z powodu poczucia niepokoju związanego z funkcjonowaniem relacji partnerskiej, w której przebywał, wskazując, że czuje się przytłoczony, zmęczony, znudzony obecną relacją, a między nim a partnerką dochodzi często do nieporozumień kończących się awanturami. Pan Jan rozważał dalszą możliwość kontynowania tej relacji, podając, że w trakcie awantur dochodziło do sytuacji, w których uderzył partnerkę, jednak „z jej winy stał się ofiarą i katem, którym nie byłby, gdyby nie jej zachowanie”. W dalszej narracji na temat burzliwych relacji z partnerką pacjent opowiadał, że „nie ma szczęścia do kobiet” i jego poprzednie związki kończyły się w podobny sposób: pod wpływem licznych awantur dochodziło do rozpadu relacji i odejścia partnerki. Z czasem pan Jan, „uprzedzając fakty”, pierwszy kończył relację z partnerkami. Zazwyczaj były nimi kobiety młodsze od pacjenta o 10–15 lat, studentki, pozostające w stosunku ekonomicznej zależności od pacjenta, który uważał, że z uwagi na własną bardzo dobrą kondycję finansową jest w stanie zapewnić partnerkom dostatni poziom życia, aby nie musiały „zawracać sobie głowy pracą”.
Pan Jan obwiniał każdą z partnerek o niepowodzenia w relacji i liczne nieporozumienia, dewaluował ich potrzeby, niejednokrotnie dopuszczał się zdrad, twierdząc, że nie czuł się winny nielojalności wobec partnerek, ponieważ „powinny się cieszyć, że w ogóle kogoś mają” i w dodatku „trafiły na żyłę złota, nie miały na co narzekać, a kręciły afery”. Pan Jan zrelacjonował również sytuacje wskazujące na nadużywanie przez pacjenta alkoholu i mefedronu, jak również to, że dopuszczanie się zdrad i rękoczynów wobec partnerek miało miejsce nie tylko w stanie po intoksykacji używkami ale również przy zachowaniu trzeźwości. Pan Jan podkreślał, że jako „człowiek sukcesu, ambitny i opiekuńczy” powinien być szanowany i doceniany, a partnerki „są młode i mogą się życia ode mnie uczyć”. Pacjent podkreślał, że „na szacunek muszą sobie zasłużyć”. W przeszłości (ok. 20 lat temu) pan Jan był karany za pobicie partnerki, do czego odniósł się słowami: „Przyznaję, nie powinienem się tak zachować, ale co miałem zrobić? To była straszna jędza, prowokowała mnie, dostała to, na co zasłużyła, a potem robiła z siebie ofiarę. Życie uczy i doświadcza, może w końcu wyciągnęła wnioski, jakie trzeba było wyciągnąć wcześniej i siadła na tyłku”.
O obecnej partnerce – pani Annie pacjent wyraża się w sposób dewaluujący, wskazując że wiele mu zawdzięcza, a wielu cech i umiejętności – zdaniem pacjenta – mogłaby się od niego nauczyć. W jego poczuciu jest ona „naiwna, niewdzięczna, skazana na porażkę”. Ponieważ pan Jan oczekiwał, że będzie ona zajmowała się domem i porzuci własną aktywność zawodową, jaką pacjent uważał za „niekonieczną – to strata czasu, co w tym wieku Ania mogłaby robić dobrze, co ona może umieć?”. Pacjent oczekiwał jednak w zamian, że „skoro Ania nie pracuje i zawdzięcza mi to, co ma, to powinna poświęcać mi więcej uwagi, zaspokajać moje potrzeby w większym stopniu niż szara Kowalska, bo Ania od losu dostaje bardzo dużo, a wszystko ma swoją cenę, nie wymagam przecież zbyt wiele”. Pan Jan niepokoił się: „jestem dla nich (partnerek) zbyt dobry, żerują na mnie i za grosz przyzwoitości nie mają”. Pan Jan dodał, że nie wie, czy kocha swoją partnerkę, mówił: „dałem jej wszystko”. Podkreślił także, że o swoje partnerki zawsze dbał i przyznał, że bywał o nie bardzo zazdrosny. Na temat partnerek pan Jan wypowiadał się w sposób chłodny i płytki, zapytany miał wyraźną trudność w nazywaniu i identyfikowaniu potrzeb czy uczuć innych osób, a w relacjonowanych związkach miał zajmować w swoim przekonaniu pozycję mentora, opiekuna, przewodnika, przykładu godnego do naśladowania oraz jednocześnie padać ofiarą zachowań „interesownych histeryczek” i „niestabilnych emocjonalnie wariatek”.
Atmosferę domu rodzinnego i relacje z rodzicami pan Jan określa jako „proste, zwyczajne”. Pan Jan zrelacjonował, że nigdy nie poznał swojej matki, był wychowywany przez ojca i babkę ojca. Ojciec miał stosować surowe kary fizyczne i wyzwiska wobec pacjenta, gdy ten nie spełniał jego oczekiwań. Zdaniem pacjenta: „Mój ojciec chciał dla mnie dobrze, ale nie radził sobie sam ze sobą. Przez moją matkę może. Zostawiła go z dzieckiem. Kto normalny tak robi? Ojciec był nieudacznikiem. Przeskoczyłem go życiowo, jestem człowiekiem sukcesu. Mam z ojcem dobry kontakt, jednak nie mamy o czym ze sobą rozmawiać. Mój ojciec jest zbyt prosty, aby zrozumieć moje życie. Nigdy nie będzie taki jak ja. Myślę, że mi zazdrości”. Podczas innego spotkania pacjent zrelacjonował sytuacje, z których wynikało, że sprawiał trudności opiekuńczo-wychowawcze: trudności z nauką, wysoka absencja szkolna, zmiana szkoły z powodu udziału w bójce i liczne konflikty z rówieśnikami. Rodzina objęta była nadzorem kuratora sądowego z uwagi na trudności w funkcjonowaniu szkolnym pana Jana oraz jedną ucieczkę z domu, którą pacjent wspominał z wyraźnym rozbawieniem. Podczas ucieczki z domu pacjent dopuszczał się aktów wandalizmu i kradzieży. Aktualna firma pacjenta podlega licytacji z uwagi na zadłużenia, których dopuścił się między innymi pan Jan.


Konceptualizacja przypadku

W narracji pacjenta widoczne były cechy jego funkcjonowania odpowiadające cechom osobowości dyssocjalnej, tj.:

  • impulsywność,
  • tendencja do nadużywania różnego rodzaju używek psychoaktywnych,
  • chłód uczuciowy,
  • nadmierna koncentracja na własnej osobie i pozycji (egocentryzm),
  • idealizacja obrazu własnej osoby i jednoczesne obwinianie innych,
  • polaryzacja postrzegania relacji interpersonalnych,
  • cechy myślenia i strategii behawioralnych wskazujących na stosowanie przemocy w relacji partnerskiej (poszukiwanie koalicji z psychologiem przeciwko partnerom, pomniejszanie wyrządzanej krzywdy, racjonalizacja własnych zachowań, stosowanie podwójnych standardów, przedstawianie partnerek jako osób cierpiących na różnego rodzaju zaburzenia),
  • potrzeba bycia podziwianym, instrumentalne traktowanie otoczenia społecznego i okazywanie mu wrogości (poza impulsywnymi reakcjami pacjent uciekał się również do odraczania karania otoczenia i stosowania form biernej przemocy wobec partnerek).

Jak wynikało z informacji podawanych przez pacjenta do wywiadu, w przeszłości był karany za pobicie. Analizowane funkcjonowanie interpersonalne pacjenta wskazuje na trudności w obszarze regulacji emocji, współpracy i podtrzymywania trwałych relacji z osobami z otoczenia (częste zmiany pracy, konflikty z rodziną i partnerkami, krótkotrwałe relacje intymne zakończone rozstaniem „przez partnerkę”), brak poczucia winy i odpowiedzialności za konsekwencje własnych zachowań, przewidywanie jedynie sytuacji, w których pan Jan mógłby odnieść korzyść lub uniknąć przykrych konsekwencji (brak brania pod uwagę sytuacji osób, z którymi ww. pozostawał w relacji), a także lekceważenie i naruszanie praw i przestrzeni innych osób, w tym partnerek, dewaluacja znaczenia ich potrzeb czy doświadczeń.
Doświadczenia wczesnodziecięce (przemoc), jak również brak prawidłowych i korzystnych dla rozwoju pana Jana wzorców rodzinnych oraz prezentowanie przez niego zachowań agresywnych i trudności opiekuńczo-wychowawcze, a także zachowania antyspołeczne (kradzieże, wandalizm), wskazują na utrwalony dysfunkcjonalny wzorzec funkcjonowania psychospołecznego pacjenta z wyraźnymi cechami antyspołecznymi i wrogimi.
Relacjonowane i prezentowane podczas spotkań trudności pana Jana mogą mieć swoje źródło w niedojrzałości emocjonalnej oraz związanych z tym deficytach w obszarze budowania i podtrzymywania bliskich relacji interpersonalnych opartych na zaufaniu, współpracy i miłości. Pomimo normy intelektualnej, pan Jan prezentuje osłabiony wgląd we własne trudności i cechy, które wpływają na niesatysfakcjonujące pacjenta relacje interpersonalne, jak również na odczuwane przez pacjenta konsekwencje. Aktualne nasilenie się nieadaptacyjnych osobowościowych mechanizmów regulacji (przejawiających się w postawach i zachowaniu pacjenta) najprawdopodobniej ma związek z utrwalonymi trudnościami w funkcjonowaniu emocjonalnym i społecznym pacjenta.

Przykładowe metody pracy terapeutycznej

  • Trening kontroli impulsów. W przypadku pana Jana impulsywność i agresja wpływają znacząco na bezpieczeństwo osób w jego otoczeniu oraz jakość relacji z partnerkami. Korzystna jest próba stworzenia z pacjentem „protokołu złości”, czyli techniki poznawczej opartej o ustrukturyzowaną listę sygnałów emocjonalnych i skalowania przeżywania negatywnych emocji, np. złości. Po omówieniu z pacjentem cyklu mechanizmu agresji i przemocy, ze wskazaniem momentów granicznych i opatrzenia ich wskazówkami i wartościami liczbowymi, pacjent uczy się oceny indentyfikowania swoich emocji oraz ich natężenia, a jego zadaniem jest zastosowanie omówionych z terapeutą w protokole zasad, tak aby uniknąć rozładowania emocji na obiekcie partnerki i przenieść ich wentylowanie w przestrzeń bezpieczną dla samego pacjenta i osób w jego otoczeniu.
  • Trening kompetencji społecznych (wyrażania oczekiwań, emocji, potrzeb). W sytuacji pana Jana trening ten zaczyna się od omówienia natury oczekiwań pacjenta, jak również stanów emocjonalnych, w których takie oczekiwania ulegają szczególnemu nasileniu: np. potrzeba kontroli, bycia docenionym, ważnym przy jednoczesnym unieważnianiu partnerki, dewaluacji jej potrzeb, a także stawianie własnych priorytetów ponad potrzeby partnerki, co wyklucza partnerski charakter relacji. Psychoedukacja dotyczy pojęć kluczowych związanych z sytuacją pacjenta, jak: relacja, partnerstwo, oczekiwania, potrzeby, zobowiązania czy komunikacja. W obszarze komunikacji omawia się techniki wyrażania emocji i in...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "Doradca w Pomocy Społecznej"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • pełen dostęp do archiwalnych numerów czasopisma w wersji elektronicznej
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy