Dołącz do czytelników
Brak wyników

Prawo pod lupą

26 listopada 2021

NR 86 (Listopad 2021)

Przemoc domowa – nowe obowiązki samorządów w zapowiedzi nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie

0 120

Na stronach Rządowego Centrum Legislacji pod koniec września br. pojawił się projekt nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Analiza tego projektu prowadzi do ciekawych refleksji, które prezentujemy poniżej.

Nowelizacja ustawy z dnia 29 września 2021 r. jest kolejną próbą dopasowania przepisów do zmieniającej się rzeczywistości. Jednak – w naszej ocenie – pozostawia ona w dalszym ciągu obszary do dyskusji. Jeden z nich związany jest z propozycją zmiany nazwy (ale to nie tylko o samą nazwę – wg nas– chodzi) z ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie na ustawę o przeciwdziałaniu przemocy domowej.
Ustawa o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie była jednym z najważniejszych aktów prawnych, na podstawie którego budowano system wsparcia dla krzywdzonych i słabych. W chwili, gdy podejmuje się działania mające zmienić jej zapisy, należy, naszym zdaniem, ze szczególną rozwagą przemyśleć zakres zmian, które mają zostać wprowadzone w życie w wyniku przyjęcia omawianego projektu ustawy.
Przede wszystkim, należy rozważyć, czy w ustawie nadal powinno pojawiać się słowo „przemoc” i czy nie powinno zostać ono zastąpione określeniem „krzywdzenie”.
Definicyjnie przez „przemoc w rodzinie” należy rozumieć jednorazowe albo powtarzające się umyślne działanie lub zaniechanie naruszające prawa lub dobra osobiste osób najbliższych (małżonek, wstępny, zstępny, rodzeństwo, powinowaty w tej samej linii lub stopniu, osoba pozostająca w stosunku przysposobienia oraz jej małżonek, a także osoba pozostająca we wspólnym pożyciu) oraz innych osób wspólnie zamieszkujących lub gospodarujących, w szczególności narażające te osoby na niebezpieczeństwo utraty życia, zdrowia, naruszające ich godność, nietykalność cielesną, wolność, w tym seksualną, powodujące szkody na ich zdrowiu fizycznym lub psychicznym, a także wywołujące cierpienia i krzywdy moralne u osób dotkniętych przemocą. Znęcanie się psychiczne i wymuszanie współżycia seksualnego jest również formą przemocy. Należy zaznaczyć, że już same groźby popełnienia przestępstwa na szkodę osoby, której dotyczą, lub osoby najbliższej, są przestępstwem, jeżeli groźba wzbudza w zagrożonym uzasadnioną obawę, że będzie spełniona.
Przy takim ujęciu przemocy pamiętajmy, że w świetle zapisów Kodeksu karnego przemoc fizyczna, psychiczna, ekonomiczna, seksualna jest przestępstwem. Artykuł 207 § 1 Kodeksu karnego brzmi: „Znęcanie się fizyczne lub psychicznie nad osobą najbliższą lub nad inną osobą pozostającą w stałym lub przemijającym stosunku zależności od sprawcy albo nad małoletnim lub osobą nieporadną ze względu na jej stan psychiczny lub fizyczny – podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat”. Przestępstwo to jest ścigane z urzędu.
Teoretycznie, należałoby przyjąć, że wszędzie tam, gdzie przedstawiciele instytucji diagnozują, iż w rodzinie występuje przemoc, powinni podejmować kroki zmierzające do uruchomienia działań na podstawie Kodeksu karnego. Treść art. 12 ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie nie pozostawia w tym zakresie wątpliwości. Osoby, które w związku z wykonywaniem swoich obowiązków służbowych lub zawodowych powzięły podejrzenie o popełnieniu ściganego z urzędu przestępstwa z użyciem przemocy w rodzinie, niezwłocznie zawiadamiają o tym Policję lub prokuratora. Osoby będące świadkami przemocy w rodzinie powinny zawiadomić o tym Policję, prokuratora lub inny podmiot działający na rzecz przeciwdziałania przemocy w rodzinie.
Czy nie oznacza to, że wszystkie osoby biorące w ramach zespołu udział w działaniach, których zakończeniem jest zamkniecie „Niebieskiej Karty” z powodu zaprzestania występowania przemocy naruszają prawo? Oczywiście mamy świadomość, że przejaskrawiamy, ale może warto zastanowić się nad tym naprawdę niekorzystnym przenikaniu się działań, opartych o Kodeks karny i ustawę. Opisana sytuacja rodzi wiele wątpliwości i wprowadza duży chaos w działania zespołów interdyscyplinarnych.
Proponujemy zatem, by zastanowić się nad zmanią nazwy na np. Ustawa o przeciwdziałaniu działaniom krzywdzącym innych. Zgodnie ze słownikiem PWN „krzywdzić” to wyrządzać komuś niezasłużoną szkodę. Definicja szeroka, ale pozwalająca podejmować działania miękkie, profilaktyczne i zapobiegające niekorzystnym zdarzeniom, np. w sytuacjach, gdy krzywdę osobie starszej wyrządza sąsiad poprzez notoryczne zachowanie budzące niepokój – np. bardzo głośne rozmowy, lub wnuczek przychodzący do dziadka tylko w dniu, gdy ten otrzymuje emeryturę. Działania „miękkie” pozwalają zastosować narzędzia typu mediacje, doradztwo i wiele innych. Dodatkowo bardzo ważnym argumentem za zmianą nazwy, a co za tym idzie obszaru działania, jest kwestia przemocy czy też krzywdy wyrządzanej młodym ludziom przez ich rówieśników. „Ogólnopolska diagnoza skali i uwarunkowań krzywdzenia dzieci” przeprowadzona przez Fundację Dajemy Dzieciom Siłę – raport z badań opublikowany w 2018 roku, wskazuje na istotne znaczenie skutecznej profilaktyki oraz dostępności pomocy dla dzieci, które doświadczyły krzywdzenia. W Polsce lawinowo rośnie ilość prób samobójczych młodych ludzi, przytoczymy niektóre z wniosków zwartych w diagnozie:

POLECAMY

  • Siedmiu na dziesięciu nastolatków (72%) w wieku 11–17 lat doświadczyło w swoim życiu przynajmniej jednej z siedmiu badanych kategorii krzywdzenia.
  • Co trzecia badana osoba (32%) doświadczyła co najmniej jednej formy przestępstw konwencjonalnych (wandalizmu, rozboju lub napaści).
  • Przemocy ze strony bliskich dorosłych doświadczyło młodych ludzi. Co trzeci badany (33%) doznał ze strony bliskich dorosłych przemocy fizycznej, a co piąty (20%) – przemocy psychicznej.
  • Ponad połowa respondentów (57%) padła ofiarą przynajmniej jednej formy przemocy rówieśniczej. Spośród wszystkich badanych form przemocy rówieśniczej najwyższy odsetek nastolatków padł ofiarą przemocy fizycznej (42%), a w dalszej kolejności przemocy psychicznej (29%), napaści zbiorowej ze strony rówieśników (18%), znęcania się (14%) i przemocy na randce (6%).
  • Dzieci, które doświadczyły przemocy rówieśniczej oraz te, które doznały przemocy ze strony bliskich dorosłych, trzykrotnie częściej okaleczały się. Natomiast te, które były zaniedbywane fizycznie lub miały obciążające doświadczenia seksualne, podejmowały takie zachowania dwa razy częściej.
  • Dzieci, które doznały przemocy rówieśniczej, ponad siedem razy częściej podejmowały próby samobójcze. Te, które doświadczyły wykorzystania seksualnego lub bycia świadkiem przemocy domowej – trzy razy częściej.

Szczególnie ostatnie z przytoczonych danych, obrazują jak dużą (i ciągle rosnącą) skalę, przybiera w Polsce krzywdzenie dzieci i młodzieży przez rówieśników. Ustawa, jeśli pozostanie w niezmienionej formule, nie obejmie we wszystkich aspektach wsparciem tych, którzy w wyniku doznanej krzywdy przeżywają największą traumę – dzieci i młodzieży.
Dodatkowo argumentem za zmianą nazwy (i zakresu) ustawy jest naszym zdaniem to, że podwójna procedura – jedna oparta o Kodeks karny, druga o ustawę o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie (a w przyszłości ustawę o przeciwdziałaniu przemocy domowej) prowadzi do dyfuzji odpowiedzialności sprawców. Budzi również wiele nieporozumień związanych z funkcjonowaniem zespołów interdyscyplinarnych oraz grup roboczych.
Odnosząc się do pomysłu projektodawcy, dotyczącego zmiany nazwy ustawy, warto sięgnąć do uzasadnienia zawartego w omawianym projekcie: „Projektuje się zmianę tytułu ustawy z „ustawa o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie” na „ustawa o przeciwdziałaniu przemocy domowej”. Obowiązująca nazwa ustawy stygmatyzuje rodzinę i wskazuje, że wyłącznie rodzina jest środowiskiem, w którym dochodzi do aktów przemocy”. Trudno zrozumieć intencję ustawodawcy – czy należy rozumieć, że „dom” jest środowiskiem, w którym dochodzi do przemocy? Czy proponowana zmiana, ma nie stygmatyzować rodziny, ale ma wywoływać negatywne skojarzenia związane z „domem”? Z tej pespektywy tym bardziej za zasadne uznajemy wprowadzenie pojęcia „krzywdzenie”, zamiast „przemoc”. Wprowadzenie tego słowa, bardziej oddałoby, w naszym odczuciu, ducha ustawy, zwartego w preambule.

Nowa definicja przemocy

Zgodnie z zawartą w projekcie propozycją nowej definicji, za przemoc domową rozumieć należy jednorazowe albo powtarzające się umyślne działanie lub zaniechanie, naruszające prawa lub dobra osobiste osoby doznającej przemocy domowej, w szczególności narażające tę osobę na niebezpieczeństwo utraty życia, zdrowia, mienia, naruszające jej godność, nietykalność cielesną, wolność, w tym seksualną, powodujące szkody na jej zdrowiu fizycznym lub psychicznym, wywołujące u tej osoby cierpienia, krzywdy moralne oraz mające na celu uzyskanie kontroli w zakresie nabywania i korzystania z posiadanych przez tę osobę zasobów ekonomicznych.
Projektodawca w uzasadnieniu projektu nowelizacji wskazuje, że ze względu na fakt współwystępowania przemocy ekonomicznej z innymi jej formami oraz coraz częstsze jej stosowanie, rozszerzyć należy zakres pojęciowy przemocy o czwartą jej formę, tj. przemoc ekonomiczną. W naszej ocenie zasadność takiego rozszerzenia potwierdza choćby analiza danych zwartych w raporcie „Identyfikacja skali przemocy w rodzinie na obszarze województwa zachodniopomorskiego – diagnoza za lata 2015–2018”. Analiza danych w nim zawartych wskazuje na wzrost liczby przypadków uznawanych jako przemoc ekonomiczna – w 2015 roku odnotowano takich przypadków na terenie województwa zachodniopomorskiego 8, a w 2018 roku – 40.

Nowe definicje podmiotowe zamiast „członka rodziny”

W dotychczasowym brzmieniu ustawy funkcjonuje pojęcie członka rodziny, przez którego rozumie się zarówno osobę najbliższą w rozumieniu art. 115 § 11 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny, jak również inną osobę wspólnie zamieszkującą lub gospodarującą. W nowelizacji zastąpiono tę definicję rozbudowanymi definicjami „osoby doznającej przemocy domowej” oraz „osoby stosującej przemoc domową”, doprecyzowując tym samym zakres podmiotowy definicji. Zastosowanie przepisów projektowanej ustawy, według projektodawcy, stanowi rozszerzenie i precyzyjne określenie katalogu podmiotów.
Zwrócono przy tym szczególną uwagę na pozycję małoletniego – dokonując zarazem zdefiniowania tego pojęcia na potrzeby tej konkretnej ustawy. Zgodnie z zaproponowanym brzmieniem art. 2 pkt 3 ustawy, za małoletniego uważa się małoletniego w rozumieniu art. 10 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny. Z kolei zgodnie z art. 10 k.c., pełnoletnim jest, kto ukończył lat osiemnaście z tym wyjątkiem, że przez zawarcie małżeństwa małoletni uzyskuje pełnoletność i nie traci jej w razie unieważnienia małżeństwa. Zatem dla ustawy „przemocowej” małoletnim zasadniczo jest osoba, która nie ukończyła 18 lat.
O wiele szerszą definicję zaproponowano w odniesieniu do osoby doznającej przemocy domowej (dawniej – osoby dotkniętej przemocą czy ofiary przemocy w rodzinie). W zaproponowanym brzmieniu osobą doznającą przemocy domowej jest:

  • osoba pełnoletnia lub małoletni, którzy doznają przemocy domowej od:
  • osoby najbliższej w rozumieniu art. 115 § 11 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny (małżonek, wstępny, zstępny, rodzeństwo, powinowaty w tej samej linii lub stopniu, osoba pozostająca w stosunku przysposobienia oraz jej małżonek, a także osoba pozostająca we wspólnym pożyciu),
  • innej osoby spokrewnionej,
  • innej osoby niespokrewnionej pozostającej w faktycznym związku, niezależnie od faktu wspólnego zamieszkiwania i gospodarowania,
  • osoby wspólnie zamieszkującej i gospodarującej,
  • byłego małżonka, byłego partnera lub innego członka rodziny, niezależnie od faktu wspólnego zamieszkiwania z osobą stosującą przemoc domową;
  • małoletni będący świadkiem przemocy domowej, stosowanej przez:
  • osobę najbliższą w rozumieniu art. 115 § 11 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny,
  • inną osobę spokrewnioną,
  • inną osobę niespokrewnioną pozostającą w faktycznym związku, niezależnie od faktu wspólnego zamieszkiwania i gospodarowania,
  • osobę wspólnie zamieszkującą i gospodarującą,
  • byłego małżonka, byłego partnera lub innego członka rodziny, niezależnie od faktu wspólnego zamieszkiwania z osobą stosującą przemoc domową,
  • a także za osobę doznającą przemocy domowej uznaje się osobę pełnoletnią lub małoletniego, co do których istnieje podejrzenie, że doznają przemocy domowej od osoby stosującej przemoc domową.

O ile nie mamy żadnych zastrzeżeń co do wprowadzenia do definicji osób doznających przemocy w rodzinie małoletnich będących świadkami przemocy (no może poza jedną – w wyliczeniu osób stosujących przemoc w ostatnim odnośniku dodałybyśmy, że chodzi tu o byłego małżonka, byłego partnera rodzica lub opiekuna), to już przy wszystkich wyliczeniach zwrot „niezależnie od faktu wspólnego zamieszkiwania z osobą stosującą przemoc domową” budzi nasze obawy. Projektodawca nowelizacji w uzasadnieniu wskazał, że zasadniczo wymóg wspólnego zamieszkiwania i gospodarowania oznacza wspólne prowadzenie gospodarstwa domowego, jednak istnieją przypadki, w których mimo, iż osoby nie prowadzą wspólnego gospodarstwa domowego, łączy je silna więź emocjonalna i fizyczna. Z tego powodu zasadne jest wyodrębnienie tej kategorii w definicji osoby doznającej przemocy domowej. Mając jednakże na uwadze swoiste paradoksy w stosowaniu nie dość ścisłych przepisów poddajemy taką regulację w wątpliwość, bo w przyszłości może przyczynić się do nadmiarowego zakładania „Niebieskiej Karty”. Jakoś trudno nam dopatrywać się przemocy – czy to w rodzinie, czy domowej – w sytuacji, gdy na ulicy agresywnie zachowa się po upływie np. 15 lat od rozwodu jeden były małżonek wobec drugiego, pomimo tych kilkunastu lat braku jakiegokolwiek kontaktu między nimi.
Wątpliwości mamy także w odniesieniu do osoby pełnoletniej lub małoletniego, co do których istnieje podejrzenie, że doznają przemocy domowej od osoby stosującej przemoc domową, a także w zawartej w definicji osoby stosującej przemoc – osoby, co do której istnieje podejrzenie, że stosuje przemoc domową wobec osoby doznającej przemocy domowej (w dodanym w art. 2 pkt 5 zawierającym definicję osoby stosującej przemoc wskazano, że jest to zarówno osoba stosująca przemoc domową wobec osoby doznającej przemocy domowej, jak również osoba, co do której istnieje podejrzenie, że stosuje przemoc domową wobec osoby doznającej przemocy domowej). Wątpliwości biorą się stąd, że przepisy nowelizacji w tym zakresie wykraczają poza stosowaną choćby w przepisach prawa karnego zasadę domniemania niewinności. W postępowaniach karnych za sprawcę uważa się osobę, której udowodniono popełnienie przestępstwa, a dowody te zostały uznane za bezsporne przez sąd – dopóki nie zapadł w sprawie wyrok, mamy do czynienia z podejrzanym czy oskarżonym (w zależności od etapu postępowania przygotowawczego), ale nikt nie waży się powiedzieć o nim, że jest sprawcą. Natomiast nowelizacja ustawy zdaje się przesądzać o tym, że samo podejrzenie, że istnieje przemoc zrównuje osobę o to podejrzewaną ze sprawstwem tej przemocy.
I ponownie pojawią się wątpliwości przy tak ostrym stanowisku, czy nie mamy do czynienia z przemocą traktowaną nie jako zjawisko socjologiczne, tylko z przestępstwem.

Uzupełnienie katalogu świadczeń na rzecz osoby dotkniętej przemocą

Zgodnie z projektem nowelizacji proponuje się uzupełnienie katalogu świadczeń na rzecz osób dotkniętych przemocą określonych w art. 3 ust. 1 ustawy. Do katalogu tego – obok dotychczasowych bezpłatnych form pomocy polegających m.in. na udzieleniu osobie doznającej przemocy domowej poradnictwa medycznego, psychologicznego, prawnego, socjalnego, zawodowego i rodzinnego – ma być włączone udzielanie informacji dotyczących form wsparcia dla osób doznających przemocy domowej.
Nadto modyfikacji ulec ma zapis art. 3 ust. 1 pkt 3 ustawy – dotychczasowa pomoc polegająca na ochronie przed dalszym krzywdzeniem, przez uniemożliwienie osobom stosującym przemoc korzystania ze wspólnie zajmowanego z innymi członkami rodziny mieszkania oraz zakazanie kontaktowania się i zbliżania się do osoby pokrzywdzonej, dotyczyć będzie ochrony przed dalszym krzywdzeniem, przez uniemożliwienie osobie stosującej przemoc domową korzystania ze wspólnie zajmowanego mieszkania z osobą doznającą przemocy domowej oraz zakazanie kontaktowania się i zbliżania się do osoby doznającej przemocy domowej.”

Nowy środek wykorzystywany wobec osoby stosującej przemoc

W projektowanej ustawie, poza realizowanymi już programami korekcyjno-edukacyjnymi dla osób stosujących przemoc domową, planuje się wprowadzenie nowej formy oddziaływań dla tych osób, tj. programów psychologiczno-terapeutycznych, których standard określony zostanie rozporządzeniem ministra właściwego do spraw zabezpieczenia społecznego w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw zdrowia. Projektodawca uzasadnił wprowadzenie tego środka koniecznością dostosowania ustawy do postanowień Krajowego Programu Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie na rok 2021 oraz przepisów Kodeksu postępowania cywilnego.
W świetle aktualnie obowiązujących przepisów ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie przypominamy, że wprowadzono w nich bardzo jasno zarysowaną granicę – sprawca objęty jest programem korekcyjno-edukacyjnym, ofiara działania terapeutycznym. Podział ten ma zapewnić odpowiednie „umiejscowienie” ofiary i sprawcy w obrazie przemocy. Ofiara jest wspierana, sprawcy daje się szanse na zmianę swojego zachowania, w procesie naprawczym – edukacyjnym. 
Takie ułożenie miało służyć przede wszystkim zmniejszeniu poczucia odpowiedzialności ofiary za zaistniałą sytuację i wzmocnienie przekazu do sprawcy – „to, co się dzieje w rodzinie, jest w obszarze zmian twojego postępowania”. Sygnał taki miał, w naszym przekonaniu, szczególne znaczenie w sytuacji występowania przemocy psychicznej. Mamy świadomość bardzo skomplikowanych procesów, jakim na przestrzeni ostatnich lat podlegało zjawisko przemocy. Pojawiły się bardzo trudne dla interwentów sytuacje, gdy w rodzinie jedno z małżonków jest agresorem wobec drugiego, który z jednej strony jest ofiarą, ale jednocześnie staje się agresorem wobec dzieci. Obawiamy się jednak, że wprowadzenie wsparcia terapeutycznego dla sprawców przemocy rodzinnej czy domowej, stanie się powodem, uzasadniającym w jego świadomości to, że krzywdzi najbliższych. Użycie w odniesieniu do sprawców przemocy słowa „terapeutyczny” kojarzone dotychczas z pomocą tym, którzy chorują, czy przeżyli traumę, może zapewnić im swoiste wytłumaczenie dla stosowania przez nich przemocy. Powiedzenie „nie chcę, ale muszę” może nabrać innego i bardziej dramatycznego wymiaru.

Delegacja ustawowa dla ministrów

Zgodnie ze zmienionymi postanowieniami art. 5 ustawy oraz dodanymi art. 5a:

  • standard podstawowych usług świadczonych przez specjalistyczne ośrodki wsparcia dla osób doznających przemocy domowej,
  • kwalifikacje osób zatrudnionych w specjalistycznych ośrodkach wsparcia dla osób doznających przemocy domowej
  • standard prowadzenia programów korekcyjno-edukacyjnych dla osób stosujących przemoc domową,
  • kwalifikacje osób prowadzących programy korekcyjno-edukacyjne dla osób stosują...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "Doradca w Pomocy Społecznej"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • pełen dostęp do archiwalnych numerów czasopisma w wersji elektronicznej
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy