Dołącz do czytelników
Brak wyników

Prawo pod lupą

7 września 2020

NR 75 (Sierpień 2020)

Nie wylać dziecka z kąpielą, czyli jak przygotować się do utworzenia centrum usług społecznych. Część VI – podsumowanie

72

Na zakończenie cyklu poświęconego Centrom Usług Społecznych (choć jesteśmy przekonane, że do tematu będziemy wracać jeszcze niejednokrotnie) warto byłoby wskazać, dlaczego tę propozycję ustawodawcy uważamy za dobry pomysł.

Znamy argumenty przeciwników zaproponowanych zmian w obszarze funkcjonowania instytucji pomocowych, że OPS-y wpisały się już w obraz życia gminy, nie trzeba nic burzyć, tworzyć od nowa, że zarówno mieszkańcy, jak i władze gmin mają poczucie, że ośrodek pomocy społecznej był, jest i powinien być, że znane są zasady funkcjonowania, koszty i zyski... Znane, czyli bezpieczne, nawet jeśli nie do końca spełniają oczekiwania mieszkańców, to już są. I to jest ich duża zaleta, wszystko co nowe budzi niepokój oraz opór przed zmianą. Czyli po co zmieniać, kiedy tyle lat funkcjonowało i było dobrze… Pytanie, czy na pewno było i jest dobrze?
Niejednokrotnie pisałyśmy o tym, że cały świat od lat 90. ubiegłego wieku uległ zmianie, a pomoc społeczna zmieniła się jedynie w niewielkim stopniu. Oczywiście mówimy o masie krytycznej zmiany, gdyż są takie miejsca, gdzie jest ona realizowana zupełnie inaczej. 
Centra Usług Społecznych w naszym odczuciu dają możliwość realizacji idei pomocy społecznej po nowemu… Chociaż czy na pewno po nowemu? Stawiamy tezę, że tak naprawdę to po staremu. Idea CUS jest bardzo głęboko zakorzeniona w wizji działań pomocowych, szczególnie tych środowiskowych, które kreślone były jeszcze przez Helenę Radlińską. Idea wsparcia wszystkich mieszkańców w ich dążeniu do dobrostanu i samodzielności bliska jest zasadom pracy socjalnej. Może warto postawić tezę, że CUS-y nie tyle są nowym obliczem pomocy społecznej, a przede wszystkim pracy socjalnej, ale raczej, że umożliwiają realizację pracy socjalnej takiej, jaka marzyła się jej prekursorom i nie ukrywajmy – autorkom artykułu również. 

POLECAMY

Dlaczego warto zmieniać?

Może dlatego, że współczesny świat, nawet ten sprzed pandemii, stał się bardzo skomplikowany, świadczenia otrzymywane w OPS nie zawsze, a nawet bardzo rzadko kiedy pozwalają na prawdziwą zmianę w życiu klientów. Współczynnik klientów długotrwale korzystających ze świadczeń pomocy społecznej jest ciągle niepokojąco wysoki. Pomimo ogólnego spadku liczby klientów, widoczna jest tendencja występowania syndromu wyuczonej bezradności oraz uzależnienia od świadczeń pomocy społecznej. 
Może dlatego, że kadra pomocy społecznej w ciągu ostatnich dziesięciu lat dokonała jakościowej zmiany. Poziom wykształcenia, permanentne uzupełnianie wiedzy doprowadziło do sytuacji, w której bardzo często pracownikom socjalnym jest „za ciasno” w skostniałych, od lat nie zmienianych strukturach OPS. Twórcy CUS w dużej mierze oparli jego funkcjonowanie właśnie na przedstawicielach tego zawodu. Nie do końca zgadzając się z częścią przyjętych rozwiązań (optujemy bowiem za dopuszczeniem do tych instytucji także przedstawicieli innych zawodów, których kompetencje podniosłyby tylko walory CUS), uważamy, że pracownicy socjalni właśnie w Centrum mogą wykazać się swoim profesjonalizmem oraz kreatywnością. Nie tylko jako pracownicy realizujący zadania w dziale pomocy społecznej pracy socjalnej, ale również jako koordynatorzy indywidualnych planów usług społecznych. CUS zmienia obraz zarówno pracy socjalnej, jak i samych pracowników socjalnych, ale również pozwala na ich rozwój.
Może dlatego, że OPS w chwili obecnej w większości gmin postrzegany jest tylko jako miejsce odbioru świadczeń finansowych, Działania skierowane są do pewnej (często mocno etykietowanej) grupy mieszkańców. Nie jest postrzegany jako miejsce kompleksowych usług dla wszystkich mieszkańców. Ten brak kompleksowości związany jest również z bardzo ograniczonym dostępem do usług, a jeszcze bardziej z brakiem wiedzy, jakie usługi są świadczone na poziomie gminy i powiatu dla mieszkańców. 
Może dlatego, że rozproszenie organizacyjne instytucji udzielających wsparcia osobom z różnymi dysfunkcjami czy potrzebami powoduje obejmowanie wsparciem nieadekwatnym do potrzeb, ale również nie zawsze zgodnym z poczuciem sprawiedliwości społecznej.
A może dlatego, że koszty nakładów na świadczenie pomocy poprzez OPS są często nieadekwatne do efektów tej pomocy. Ponownie jednak przestrzegamy przed traktowaniem CUS jako jednostki generującej oszczędności. Mamy nadzieje, że będzie to miejsce, gdzie proporcja nakładów do zysków będzie korzystniejsza niż w OPS, ale na pewno (szczególnie na początku) funkcjonowanie CUS nie będzie tańsze, niż funkcjonowanie OPS. 
Przy analizie i zważeniu tego, co bardziej skuteczne i potrzebniejsze mieszkańcom, należy pamiętać, że w przypadku CUS mówimy o realizacji usług społecznych. Zgodnie z intencją autorów projektu ustawy, dla potrzeb realizacji zadań w niej uregulowanych przyjęto, że usługi społeczne stanowią kategorię szerszą niż usługi pomocy społecznej, ale węższą niż usługi użyteczności publicznej czy też usługi świadczone w interesie ogólnym. Konstrukcja definicji usług społecznych została oparta na zadaniach gminy oraz powiatu (ze względu na możliwość realizacji przez centrum usług społecznych również usług społecznych z zakresu zadań powiatu, na podstawie porozumienia zawartego pomiędzy gminą a powiatem), określonych w ustawie o samorządzie gminnym oraz w ustawie o samorządzie powiatowym, mających szeroko rozumiany charakter społeczny. Tym samym usługi społeczne, o których mowa w ustawie, nie stanowią nowych zadań nałożonych na jednostki samorządu terytorialnego, ale mieszczą się w zakresie zadań już obecnie realizowanych przez gminę i powiat. 

Zalety CUS

CUS-y w zaproponowanej przez ustawodawcę formie (no, może z niewielkimi korektami, które już jako praktycy zauważamy) mogą przynieść kilka istotnych zmian na lepsze – o ile oczywiście będą zorganizowane w sposób racjonalny, jaki zakładali autorzy projektu ustawy. W szczególności:

  • CUS-y mogą być nie tylko miejscem, gdzie usługi społeczne będą realizowane, ale przede wszystkim będą mogły je skuteczne dystrybuować (zasada jednego okienka – pełna informacja o dostępnych usługach i możliwość dopasowania ich do konkretnych potrzeb określonego klienta). Znacznie łatwiej pracować z osobą czy rodziną, jeśli szeroka gama usług oferowana jest w jednym miejscu, bez konieczności oczekiwania na podjęcie działań (niejednokrotnie opartych na różnych procedurach) przez kilka instytucji, zwłaszcza jeśli poddane będą one koordynacji przez koordynatora indywidualnych planów usług społecznych. 
  • CUS może umożliwić wygodniejszy dostęp beneficjenta do usług. Dostęp ten jest utrudniony szczególnie w mniejszych gminach, gdzie mówi się o „pustyni instytucjonalnej”. Główny problem dostępności do usług to oddalenie miejsca ich świadczenia od beneficjenta. CUS może sprawić, że albo zorganizowane zostaną usługi wspomagające dostęp (np. transport), albo zorganizuje te usługi na miejscu w gminie, mając rozeznanie, ile osób mogłoby jeszcze z tych usług skorzystać.

Ważne

Utworzenie CUS powinno wpłynąć pozytywnie na zmianę wizerunku pomocy społecznej. W wielu przypadkach klient pomocy społecznej bywa w pewien sposób stygmatyzowany. CUS, który powstanie z przekształcenia OPS, ma szansę znacząco poszerzyć liczbę mieszkańców korzystających z usług. Pomoc społeczna nabierze wymiaru polityki społecznej. Prawidłowo funkcjonujący CUS jest szansą na zdjęcie negatywnego odium z klientów pomocy społecznej – nie będzie klienta ośrodka (czy, jak jeszcze w wielu miejscach funkcjonuje to nazewnictwo – „opieki”), będą osoby korzystające z różnych form usług, w tym społecznych.

 

  • Wsparcie oparte na indywidualnych planach usług społecznych ma szansę dostosować usługi do faktycznych potrzeb beneficjentów, a nie chaotycznych, często nakładających się, bo przyznawanych przez różne nieskoordynowane ze sobą instytucje na „tu i teraz”, na załatanie jakiejś pilnej w danym momencie potrzeby (podczas gdy zaspokojenie tej najpilniejszej potrzeby nie załatwi podstawowego, kluczowego problemu klienta. Warto również podkreślić, że taki system dawania nieskoordynowanych usług jest droższy.
  • Koordynacja indywidualnego planu usług przez jednego specjalistę – koordynatora indywidualnych planów – usług może zapewnić, że znacząco wzrośnie skuteczność zarówno samych usług, jak i wykorzystywania ich przez beneficjentów. Koordynator ma za zadanie monitorować realizację planu i ewentualnie wspólnie z usługobiorcą go weryfikować; takie założenie może spowodować zwiększenie skuteczności przyznawanych usług. Z kolei indywidualizacja planu daje również szansę na faktyczne wykorzystanie przez mieszkańca przyznanej usługi; aktualnie bardzo często osoba nie dociera do świadczącego usługi nieodpłatnie (bo finansowanego przez gminę) psychologa, prawnika czy terapeuty, do którego była umówiona – poszerzenie katalogu usług oraz wprowadzenie odpłatności za nie, jak również większy udział osoby w ustalaniu planu usług może tę sytuację zmienić.
  • Konieczność zatrudnienia w strukturach CUS organizatora społeczności lokalnej daje nadzieje na wykorzystanie potencjału środowiska lokalnego. Animacja środowiskowa pozwolić może na zmianę u społeczności z postawy roszczeniowej na współudział mieszkańców w tworzeniu efektywnego, skutecznego systemu wsparcia, który nie tylko umożliwi pokonywanie problemów, ale również zapewni możliwość rozwoju mieszkańców gminy. Ważne jest zwiększenie aktywności mieszkańców w ramach samopomocy. Organizacja i funkcjonowanie grup samopomocowych, rodzin pomocowych czy pedagogów ulicy jest szansą na zmianę aktualnie funkcjonującego w świadomości społecznej modelu wsparcia „należącego się od instytucji” na model działań środowiskowych zbliżonych do idei Konferencji Grupy Rodzinnej, w której wspólnota bierze odpowiedzialność za swoich członków na siebie. Działania takie są nie tylko skuteczniejsze, ale również tańsze. 

Dlaczego utworzenie CUS może być obarczone ryzkiem?

Wielokrotnie zwracałyśmy uwagę na to, jak należy przygotować się do tworzenia CUS i jakimi motywami kierować przy podejmowaniu decyzji o jego powstaniu. Przyglądając się dokumentacji CUS-ów, które już powstały, nie można jednak oprzeć się wrażeniu, że te motywy nie zawsze będą stanowić podstawy działania włodarzy gmin.
Po pierwsze, dlatego, że – jak zazwyczaj – chodzi o pieniądze. Tworząc CUS, nie można kierować się podejściem „oszczędnościowym”. O ile zamiarem włodarzy gminy jest jedynie połączenie kilku jednostek pod nazwą CUS, co pozwoli zaoszczędzić na kosztach ich odrębnego funkcjonowania, będzie to zaprzeczeniem idei funkcjonowania centrum. Tworząc CUS-y zgodne z intencją autorów ustawy, należy założyć najpierw poniesienie zwiększonych kosztów, a dopiero w dalszej perspektywie oczekiwać „zysku” w postaci mniejszych nakładów na usługi generujące zazwyczaj wysokie koszty oraz na zadania, które usługami społecznymi nie są (np. świadczenia pieniężne z pomocy społecznej).
Kolejnym dużym i bardzo prawdopodobnym ryzykiem jest włączenie do realizacji usług nieadekwatnych do potrzeb społeczności lokalnej – z taką sytuacją można mieć do czynienia w przypadku niewłaściwie przeprowadzonej analizy potrzeb, zasobów i potencjału społeczności lokalnej na etapie tworzenia CUS, a po jego utworzeniu – w przypadku niewłaściwej diagnozy. Jeśli tak sytuacja zaistnieje, doprowadzi do przygotowania pakietów usług społecznych, na które w danej społeczności nie ma zapotrzebowania, albo też zapotrzebowanie jest stosunkowo niewielkie. W takiej sytuacji istnieje duże prawdopodobieństwo, że CUS podobnie jak teraz często OPS, będzie funkcjonował „obok” społeczności lokalnej, nie stanie się centrum tworzenia i realizowania polityki społecznej w gminie. 
Istnieje realne ryzyko, że przy aktualny...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "Doradca w Pomocy Społecznej"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • pełen dostęp do archiwalnych numerów czasopisma w wersji elektronicznej
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy